Nie ma to jak być graczem z nieograniczonym budżetem – w takiej sytuacji dość kontrowersyjna kwota ponad 15000 zł, czyli cena nowego flagowego monitora Alienware, nie będzie wyglądać tak groteskowo. Wypada jednak przyznać, że nie mamy do czynienia z pierwszym lepszym wyświetlaczem dla gracza, lecz z urządzeniem o budzących szacunek możliwościach.

Panel o przekątnej 55 cali został wykonany w technologii OLED, a zatem każdy piksel to dioda z własnym podświetleniem, co pozwala uzyskać imponujący kontrast  – producent deklaruje wartość 130000:1 (dla porównania – dobrej klasy IPS oferuje kontrast na poziomie ok. 1500:1). W połączeniu z rozdzielczością 4K (3840 x 2160) oraz 10-bitowym kolorem, przekładającym się na miliard barw, generowany obraz powinien wywołać opad szczęki nawet u najbardziej wymagającego użytkownika – i to nie tylko gracza. Takie parametry obrazu (DCI-P3 – 98,5 %) mogą również przyciągnąć uwagę grafików i innych profesjonalistów pracujących z multimediami. I słusznie, gdyż Alienware AW5520QF aż prosi się, by wykorzystać go do pracy i miło by było, gdyby taka inwestycja nam się zwróciła.

 

 

Ale na tym nie koniec – matryca odświeżana będzie z częstotliwością 120 Hz, co pozwoli monitorowi wyświetlić do 120 klatek na sekundę. Taką płynność animacji, w dodatku wspieraną przez technologię AMD FreeSync, szczególnie docenią miłośnicy dynamicznych gier sieciowych, gdzie idealna płynność rozgrywki oraz brak smużenia mogą być kluczem do zwycięstwa.

Także stylistyka urządzenia może się podobać. Masywna podstawa fajnie współgra z zabezpieczonym zdejmowalną płytą kuperkiem, nawiązującym do nowego designu rodziny Alienware. Z kolei górna część wyświetlacza jest niesamowicie płaska, co obecnie jest bardzo modne, a całość jest praktycznie pozbawiona ramek. Producent zadbał nawet o pilota, więc wszelkie zmiany ustawień obrazu będziemy mogli robić bez konieczności podchodzenia do urządzenia.

Alienware 55 OLED Gaming Monitor AW5520QF do sprzedaży miał trafić 30 września – póki co, nie widać go jeszcze nawet w sklepach naszych zachodnich sąsiadów, ale na dniach pewnie się to zmieni.