Tymon Smektała to jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk polskiego gamedevu. Nic dziwnego – pracownik Techlandu był jednocześnie dyrektorem marki Dying Light, której fanom apokalipsy zombie w wydaniu gamingowym nie trzeba przedstawiać. Polski akcyjniak z rozbudowanymi elementami survival horroru to jeden z naszych „towarów eksportowych” i zaryzykuję stwierdzenie, że druga po Wiedźminie najbardziej rozpoznawalna na świecie polska produkcja.
Smektała podzielił się ze światem swoją decyzją na platformie X.
Smektała odchodzi z Techlandu po 13 latach, aby „rozpocząć nowy rozdział”. Brzmi tajemniczo, a podstawowe pytanie w tym momencie brzmi: Czy osoba odpowiedzialna za sukces Dying Light dalej będzie działać w branży gier, czy może pożegna się z gamedevem? Na to pytanie odpowiedzi na razie nie znamy.
Warto przypomnieć, że pierwsza odsłona Dying Light ukazała się na początku 2015 roku. W lutym 2022 roku z kolei ukazał się Dying Light 2, a we wrześniu ubiegłego roku Dying Light: The Beast, która rozwija skomplikowaną historią Kyle’a Crane’a – protagonisty z „jedynki”. Co ciekawe, przez cały ten czas wszystkie części gry były wspierane i wzbogacane o nowe dodatki i zmiany w rozgrywce. Wszystko to spowodowało, że nawet pierwsza odsłona potrafi dawać frajdę po 11 latach od premiery.
Ja osobiście zawsze bawiłem się bardzo dobrze ciachając zombiaki na lewo i prawo i sprzedając im parkourowe kopy. Good night and good luck, panie Smektała!




Dodaj komentarz