trump lip-bu tan

Trump żąda dymisji CEO Intela. Giełda reaguje spadkami, a przyszłość firmy znowu staje pod znakiem zapytania

Dzieje się za oceanem, a rolach głównych tym razem, obok Donalda Trumpa, znalazł się CEO Intela – Lip-Bu Tan. Po niedawnym liście amerykańskiego senatora Toma Cottona, który zażądał wyjaśnień w sprawie powiązań prezesa firmy z chińskimi podmiotami technologicznymi, głos zabrał prezydent USA. Donald Trump we wpisie opublikowanym na platformie Truth Social wezwał szefa Intela do natychmiastowej rezygnacji.

„CEO INTELA jest wysoce SKONFLIKTOWANY i musi odejść, natychmiast. Nie ma innego rozwiązania tego problemu!” – napisał Trump. W efekcie tych słów akcje Intela straciły 5% na wartości w notowaniach przed otwarciem giełdy.

Kontrowersje wokół Tana wynikają z jego wcześniejszych inwestycji w chiński sektor półprzewodników. Jako szef funduszu venture capital Walden, Tan miał zainwestować co najmniej 200 milionów dolarów w chińskie firmy z branży zaawansowanej produkcji i technologii chipów. Choć nie jest to nielegalne, jeśli podmioty te nie figurują na tzw. liście CMIC (Chińskich Spółek Kompleksu Wojskowo-Przemysłowego) Departamentu Skarbu USA, senator Cotton domaga się pełnej przejrzystości w tej sprawie.

Reuters informuje, że nie ma dowodów na bezpośrednie inwestycje Tana w firmy z listy CMIC, jednak wiele jego udziałów wciąż widnieje w chińskich rejestrach jako aktywne. Intel nie skomentował jeszcze sytuacji, choć źródła twierdzą, że Tan rozpoczął proces wycofywania się z tych inwestycji.

Dodatkowo, Cotton zapytał przewodniczącego rady nadzorczej Intela, Franka Yeary’ego, czy był świadomy faktu, że firma Cadence Design Systems – kierowana przez Tana w latach 2008–2021 – została objęta dochodzeniem w sprawie nielegalnego eksportu narzędzi projektowych półprzewodników do chińskiego Uniwersytetu Technologii Obronnych (NUDT), powiązanego z chińską armią. Miało się to odbywać w latach 2015 – 2021.

Na ten moment ciężko przewidzieć, co wydarzy się następnie. Mimo że natychmiastowej rezygnacji domaga się sam Trump, to jednak jakoś trudno uwierzyć, że bez żadnego dochodzenia nowy CEO Intela spakuje walizkę i odejdzie. Lip-Bu Tan objął stanowisko prezesa Intela w marcu 2025 roku. Od tego czasu wdrożył radykalne cięcia kosztów – do końca roku firma ma zwolnić 24 tysiące pracowników. Wstrzymano także inwestycje w postaci planowanych fabryk w Niemczech i Polsce. Tymczasem Fitch obniżył rating kredytowy Intela zaledwie dwa stopnie powyżej poziomu „śmieciowego”, a doniesienia o problemach z jakością i wydajnością procesu 18A podają w wątpliwość zapowiadany powrót firmy do czołówki rynku produkcji układów scalonych.

Ewentualna rezygnacja Tana po zaledwie kilku miesiącach na stanowisku mogłaby pogłębić kryzys, z którym już paru lat boryka się amerykański gigant technologiczny.

Źródło: techspot, social truth

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *