Komiksy na dużym ekranie, czyli Marvel Cinematic Universe vs DC Extended Universe

Nie będę ukrywał, że moim ulubionym gatunkiem filmowym są wysokobudżetowe, amerykańskie „blockbustery” nafaszerowane odpowiednią dawką wybuchów i efektów specjalnych. Czarno-białe, nieme, alternatywne kino argentyńskie jakoś nie porywa mnie w równie dużym stopniu, jak kolejna iteracja na temat inwazji zombie/obcych/potworów formatu budynku*, którym na drodze obowiązkowo musi stanąć heros/heroina/amerykańska armia/grupa dziwaków w pstrokatych trykotach*. Oczywiście nie jestem w tej miłości bezkrytyczny i nawet od twórców […]

Czytaj więcej