Być może na przesadną radość jeszcze zbyt wcześnie, wszak mamy dopiero połowę kwietnia, ale sam fakt, że Niemcy planują powrócić w tym roku do normalnej formuły największych technologicznych targów w Europie napawa sporym optymizmem.

W zeszłym roku z wiadomych przyczyn IFA odbywała się w bardzo ograniczonym wydaniu i w imprezie mogły brać udział wyłącznie osoby zaproszone, zaś spora część pokazów odbywała się online. W efekcie hale Berlin Messe były po prostu na pół puste, a sam widok stali bywalcy targów określili jako „przygnębiający”.

Tegoroczne targi IFA odbywać się będą w dniach 3- 7 września i już na ten moment organizatorzy chwalą się zarezerwowaniem przez wystawców ponad 80% miejsc. Impreza oczywiście nie będzie wyglądać identycznie, jak w 2019 roku, czyli jeszcze przed epidemią koronawirusa. Przez cały czas zarząd Messe Berlin wraz z organami zdrowia publicznego opracowują strategię mającą zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa sanitarnego w trakcie targów. Tak zwany „reżim sanitarny” będzie obowiązywać, ale jeszcze nie wiadomo dokładnie w jakiej formie i w jakim stopniu.

Tegoroczna edycja IFA ma przynieść dwa nowe wydarzenia: Tech Up for Women oraz Berlin Photo Week. O pierwszej konferencji wiadomo tyle, że będzie to wydarzenie „zaprojektowane przez kobiety i dla kobiet”, a główną ideą jest tutaj dzielenie się z doświadczeniami pań pełniących funkcje kierownicze, eksperckie i naukowe z innymi kobietami.

Berlin Photo Week będzie wspierać równolegle odbywającą się w Berlinie imprezę o tej samej nazwie. W jej ramach będzie można podziwiać prace fotografów na całych terenach targów IFA.

Miejmy nadzieję, że plany Berlin Messe nie zmienią się i IFA faktycznie powróci w swojej klasycznej formie. No chyba, że przyjdzie któraś tam z kolei fala…

 

Źródło: engadget, ifa-berlin