Prezydent USA Donald Trump spotkał się w Białym Domu z dyrektorem generalnym Intela, Lip-Bu Tanem. Rozmowy odbyły się zaledwie kilka dni po tym, jak Trump publicznie wezwał szefa koncernu do rezygnacji w związku z zarzutami o konflikt interesów wynikającymi z inwestycji spółek powiązanych z Tanem w chiński sektor high-tech. W tym również firmy powiązane z chińską armią.
Trump określił spotkanie jako „interesujące” i zapowiedział, że w nadchodzącym tygodniu jego gabinet wspólnie z Tanem przygotuje propozycje dotyczące przyszłości firmy. „Sukces i droga zawodowa pana Tana to niezwykła historia. Moi ministrowie spędzą z nim czas i przedstawią mi rekomendacje” – napisał prezydent na platformie Truth Social. W rozmowach uczestniczyli także sekretarz handlu Howard Lutnick oraz sekretarz skarbu Scott Bessent.
Intel w kluczowym momencie dla amerykańskiego przemysłu
W oświadczeniu wydanym po spotkaniu Intel podkreślił, że rozmowa była „szczera i konstruktywna”, a jej celem było omówienie działań na rzecz wzmocnienia pozycji USA w produkcji półprzewodników. Firma zadeklarowała gotowość do bliskiej współpracy z administracją w celu „przywrócenia wielkości tej wielkiej amerykańskiej spółki”.
Intel od kilku lat zmaga się z utratą przewagi technologicznej na rzecz TSMC. Aby odzyskać pozycję lidera i rozwinąć działalność, koncern musi realizować inwestycje warte dziesiątki miliardów dolarów. Oznacza to konieczność produkcji układów w bardzo dużych wolumenach, także dla podmiotów zewnętrznych. Jednocześnie spółka ogranicza wydatki na infrastrukturę i częściowo redukuje budżet, co z kolei utrudnia realizację ambitnych planów. Tym bardziej, że reputacja oraz pozycja Intela nie jest tak niezachwiana jak jeszcze parę lat temu.
Wyzwania i znaczenie dla bezpieczeństwa USA
Pomimo trudności, Intel pozostaje jednym z czołowych producentów chipów na świecie, a jego zakłady w USA odgrywają kluczową rolę w sektorze obronnym, lotniczym i innych branżach strategicznych. Firma jest również istotnym elementem amerykańskiego ekosystemu innowacji, choć ostatnie cięcia etatów dotknęły także inżynierów i specjalistów.
Kolejnym wyzwaniem jest silne uzależnienie biznesu Intela od Chin – zarówno w zakresie przychodów, jak i łańcucha dostaw. Wśród możliwych tematów rozmów w Białym Domu mogły znaleźć się strategie ograniczania tej zależności, sposoby uniknięcia konfliktu interesów oraz potencjalne cła i restrykcje eksportowe.
Spotkanie Trump – Intel Lip-Bu Tan może zatem stać się punktem zwrotnym w relacjach pomiędzy administracją USA a jednym z wciąż najważniejszych na świecie graczy w branży półprzewodników. Oczywistym pytaniem jest: Jakie będą efekty owej współpracy?
Źródło: tomshardware, intel, truth social




Dodaj komentarz