drony nad polską

Rosyjskie drony nad Polską to temat numer 1 nie tylko w naszych mediach

Instytut Monitorowania Mediów przeprowadził analizę zainteresowania zagranicznych portali informacyjnych incydentem, który miał miejsce w nocy z 9/10 września. Wówczas to polską przestrzeń powietrzną naruszyło łącznie 19 rosyjskich dronów. Trzy z nich zostały zestrzelone, a dotychczas znaleziono szczątki 17 bezzałogowców. Incydent ten rozgrzał do czerwoności media nie tylko w naszym kraju, ale też na całym świecie, szczególnie w naszych krajach sojuszniczych.

Według IMM, w ciągu jednej doby od wydarzenia ukazało się łącznie 33,5 tys. przekazów w tym temacie, które wygenerowały zasięg szacowany na ok 1,4 mld kontaktów. Co może być zaskakujące, zdarzenie wygenerowało największą aktywność internautów w USA, Niemczech oraz Włoszech. Dalej w TOP 5 znalazły się Hiszpania i Indie. Z kolei nazwisko Donalda Trumpa częściej pojawiało się w mediach w kontekście rzeczonego wydarzenia częściej niż Karol Nawrocki czy minister obrony narodowe Władysław Kosiniak-Kamysz. Na szczycie najczęściej wymienianych w mediach nazwisk bezsprzecznie królował jednak Donald Tusk.

Liczby to nie wszystko

W analizie nie tylko pochylono się nad liczbami, ale też podjęto prześledzenie publikowanych treści, w których wyodrębniono cztery dominujące narracje:

  • Rosja jako agresor, a naruszenie przestrzeni powietrznej Polski i NATO było testem na reakcję USA i NATO właśnie.
  • Polska jako państwo przyfrontowe – w tej narracji artykuły zwracały uwagę na sąsiedztwo Polski z Ukrainą w kontekście wojny oraz pierwszej granicy do utrzymania bezpieczeństwa Europy.
  • Wymóg solidarności międzynarodowej i rola NATO – włącznie z wezwaniami do tego, aby sojusznicy okazywali sobie pełne wsparcie i gotowość do działania – zarówno politycznego, jak i militarnego. Incydent traktowany był tu jako test jedności Paktu Północnoatlantyckiego.
  • Praktyczne konsekwencje operacyjne – czyli zwrócenie uwagi na konsekwencje incydentu, m.in. destabilizację działania lotnisk, obrony powietrznej i konieczność reagowania służb.

W publikacji IMM zwrócono także uwagę na to, że rosyjskie działania na terenie Polski stały się także wydajnym narzędziem wojny informacyjnej toczonej na wielką skalę w cyberprzestrzeni. Tutaj wymieniało się dezinformację, różnego rodzaju interpretacje zdarzenie, włącznie z próbą zrzucenia winy na Ukrainę. W Sieci pojawiło się też mnóstwo prorosyjskich narracji podważających wiarygodność wszelkich działań i informacji przekazywanych przez polskie służby oraz NATO. Oczywiście celem tych działań jest szeroka rozumiana destabilizacja – od podważania zaufania do polskich władz i NATO i innych państw sojuszniczych do erozji zaufania społecznego i kolejnych prób podziału społeczeństwa.

Źródło: informacja prasowa IMM

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *