To niepozorne zdjęcie z naklejką w formie emotikony wywołało niesamowite poruszenie na Facebooku w ciągu ostatnich dni. Chociaż przedstawiający mężczyznę na plaży obrazek nie wzbudza jakichkolwiek podejrzeń, o tyle za oryginał może nawet grozić odpowiedzialność karna.

Źródło oryginalnego zdjęcia nie jest dokładnie znane, lecz prawdopodobnie pochodzi z kraju, którego urzędowym językiem jest hiszpański. Wywnioskować to można po opisie, który dodawany jest do zdjęcia – „Yo en la playa cuando era niño”, oznaczające „Ja na plaży, gdy jeszcze byłem dzieckiem”.

 

I tak oto przechodzimy do sedna sprawy, dlaczego za publikację tego zdjęcia bez obramowania można dostać bana. W oryginalnej wersji za cenzurą w formie emotikony obecna jest dwójka nagich dzieci w wieku poniżej 12 lat, w dość wyzywającej pozycji.

Nie dziwi zatem fakt, że algorytmy Facebooka momentalnie zakwalifikowały zdjęcie jako pornografię dziecięcą. Każda osoba, która udostępnia zdjęcie dalej, zostaje zbanowana na okres 72 godzin. Co ciekawe, również w przypadku wersji z emotikoną zdarzają się użytkownicy, których konta zostały zablokowane.

Dopiero wersja z cenzurą i dodatkowym obramowaniem jest akceptowana przez serwis, a raczej niewyłapywana przez algorytm. Z tego też powodu ludzie „prankują” swoich znajomych, prosząc ich o przykadrowanie tego zdjęcia, w celu pozbycia się ramki. Tak oto ofiara publikująca obrazek w serwisie lub w komunikatorze Messenger może szybko zapewnić sobie 3-dniowy urlop od Facebooka.

Chociaż trend już powoli wygasa, warto zaznajomić się ze sprawą ku przestrodze. Uważajcie na podejrzane zdjęcia i prośby znajomych, jeśli nie chcecie skończyć z banem-niespodzianką! 🙂