Wybory 2025

Możliwa ingerencja w kampanię wyborczą w Polsce – NASK alarmuje o zagrożeniu [AKTUALIZACJA 15.5.2025]

Aktualizacja (15 maja 2025, godz. 14:30):
Sytuacja związana z potencjalną ingerencją w kampanię wyborczą przed wyborami prezydenckimi w Polsce rozwija się dynamicznie. Oto, co już wiemy na podstawie najnowszych ustaleń:

  • Podejrzane reklamy na Facebooku: NASK zidentyfikował reklamy polityczne, na które wydano 420 tys. zł, wskazując na możliwe zagraniczne finansowanie i ingerencję w kampanię wyborczą.
  • Treść i cel reklam: reklamy, publikowane przez profile „Wiesz Jak Nie Jest” i „Stół Dorosłych”, atakowały Karola Nawrockiego oraz Sławomira Mentzena, jednocześnie promując Rafała Trzaskowskiego.
  • Zaangażowanie fundacji: osoby występujące w reklamach były związane z fundacją Akcja Demokracja, której prezes, Jakub Kocjan, ma powiązania z Koalicją Obywatelską (był asystentem posłanki KO do marca 2025 roku).
  • Zagraniczne powiązania: za kampanią stoi firma Estratos, której większościowym udziałowcem jest fundusz powiązany z amerykańską Partią Demokratyczną, co budzi podejrzenia o zagraniczne wpływy.
  • Sprzeczne informacje o zablokowaniu reklam: NASK twierdził, że reklamy zostały zablokowane po ich interwencji, jednak Meta zaprzecza, informując, że kampania reklamowa zakończyła się naturalnie. Meta potwierdziła również, że administratorzy profili działają z Polski, co podważa tezę o zagranicznej ingerencji.
  • Destabilizacja jako cel: NASK sugeruje, że kampania mogła mieć na celu destabilizację sytuacji przed wyborami, co przypomina przypadek Rumunii, gdzie podobne działania doprowadziły do wykluczenia kandydata z wyborów.
  • Brak transparentności: Akcja Demokracja początkowo zaprzeczała znajomości osób związanych z profilami, ale później przyznała, że miała z nimi kontakt.
  • Apel o śledztwo: pojawiają się głosy, że ABW powinna dokładnie zbadać sprawę, w tym potencjalne naruszenia zasad finansowania kampanii wyborczej przez środowiska związane z Rafałem Trzaskowskim i KO.

Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) poinformowała o potencjalnej próbie ingerencji w trwającą kampanię wyborczą w Polsce. Zidentyfikowano podejrzane reklamy polityczne na Facebooku, które mogły być finansowane z zagranicy i miały znamiona dezinformacji.

Podejrzane działania w mediach społecznościowych

Zespół Ośrodka Analizy Dezinformacji działający w strukturach NASK wykrył kampanię reklamową, która miała na celu promowanie wybranych kandydatów w nadchodzących wyborach prezydenckich, przy jednoczesnym zdyskredytowaniu innych. Jak podano, reklamy dotyczyły kandydatur Rafała Trzaskowskiego, Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena, miały promować jednego z tych kandydatów i dyskredytować dwóch pozostałych, a sposób ich prezentacji sugerował próbę manipulowania opinią publiczną poprzez wywoływanie konfliktu lub dezinformację.

Według informacji NASK, wydatki na te działania w ciągu zaledwie siedmiu dni przekroczyły sumy przeznaczone na reklamę przez legalnie działające komitety wyborcze, co dodatkowo wzbudziło podejrzenia o ich pochodzenie i rzeczywisty cel.

Reakcja NASK i służb państwowych

W związku z wykrytymi nieprawidłowościami, NASK zgłosił sprawę firmie Meta, właścicielowi platformy Facebook, z wnioskiem o zablokowanie kont odpowiedzialnych za emisję reklam. Sprawa została również przekazana do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), która prowadzi obecnie działania mające ustalić źródło finansowania i autorów kampanii.

Do sprawy odniósł się wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. – NASK zadziałał szybko. Uruchomiony przez nas „parasol wyborczy” zadziałał dokładnie tak, jak planowaliśmy. W Polsce, demokratycznym państwie prawa, nie ma miejsca na tego typu działania – podkreślił.

Apel do obywateli: zgłaszajcie podejrzane treści

NASK wystosował także apel do internautów, zachęcając do czujności i zgłaszania wszystkich reklam politycznych, które nie są sygnowane przez oficjalne komitety wyborcze. To – zdaniem ekspertów – jeden z kluczowych elementów zabezpieczania procesu wyborczego przed ingerencją z zewnątrz.

Przypadek ten pokazuje, jak istotne staje się dziś monitorowanie przestrzeni cyfrowej, zwłaszcza w kontekście kampanii wyborczych. Wpływ mediów społecznościowych na kształtowanie decyzji politycznych rośnie, a mechanizmy manipulacyjne stają się coraz bardziej wyrafinowane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *