Poly Voyager Focus 2 UC recenzja

Poly Voyager Focus 2 UC – recenzja. Skupienie zawsze na uszach

Pamiętna pandemia w swoim czasie wywróciła do góry nogami codzienną rutynę pracy dla wielu z nas. W moim przypadku rolę redakcji przejęło moje mieszkanie, a narady z zespołem przeszły w tryb niezliczonych telekonferencji. Problem w tym, że mój home office miał własne „atrakcje”. Tuż pod oknem – boisko szkolne, a na nim permanentny gwar rozbrykanej młodzieży. I nawet wysokość jedenastego piętra, ku mojemu zaskoczeniu, okazała się niewystarczającą barierą dla generowanej tam wrzawy.

Latem próby odcięcia się od hałasu kończyły się równie źle – zamknięte okna w mieszkaniu na ostatnim piętrze, od strony południowej, bez klimatyzatora, zamieniały M1 w saunę. Pamiętam wideokonferencję, podczas której mój rozmówca w pewnym momencie przerwał i zapytał: „Czy to dzieciaki grają w piłkę, czy ktoś właśnie otworzył okno stadionu?”. Nie było to najlepsze tło do poważnej dyskusji o nowym sprzęcie.

Szkoda, że wtedy nie miałem jeszcze okazji korzystać z Poly Voyager Focus 2 UC – bezprzewodowych słuchawek stworzonych właśnie z myślą o osobach, które muszą znaleźć spokój w chaosie i skupić się na pracy mimo niesprzyjających warunków.

Producent obiecuje krystalicznie czysty dźwięk mowy i skuteczne tłumienie hałasów otoczenia, ale jak to zwykle bywa w recenzjach – diabeł tkwi w szczegółach. Wypada więc sprawdzić, czy te obietnice przekładają się na rzeczywistość, i czy Voyager Focus 2 UC rzeczywiście stanie się wartym polecenia kompanem przy biurku.

Specyfikacja

specyfikacja:Poly Voyager Focus 2 UC
typ słuchawek: bezprzewodowe słuchawki nauszne
typ obudowy: zamknięta
materiał obudowy: tworzywo, eko-skóra, stal
waga: 175 g
redukcja hałasu: tak, ANC
zasilanie: bateria lub przewód
mikrofon: tak, zintegrowany, na pałąku
ważne cechy: – łączność Bluetooth 5.1
– wbudowane przyciski multimedialne
– certyfikacja i obsługa Microsoft Teams
– bardzo długi czas pracy na baterii
– możliwość korzystania z aplikacji Poly Lens
– wymienne poduszeczki muszli
– opcjonalna stacja ładująca
w pudełku: – przewód USB-C – USB-C
– odbiornik Bluetooth USB-C
– adapter do odbiornika USB-A
– słuchawki
– instrukcja obsługi

OFERTA

Wygląd i wykonanie

Pierwsze co zwraca uwagę biorąc Voyager Focus 2 do ręki, to lekkość. Słuchawki ważą zaledwie 175 gramów, dzięki czemu praktycznie nie czuć ich na głowie. Mimo to konstrukcja sprawia wrażenie solidnej i dopracowanej. Pałąk to cienka, metalowa listwa utrzymana w matowej szarości, pod którą znajduje się miękka, podszyta sztuczną skórą wyściółka. Pasuje ona do kształtu głowy i delikatnie ją obejmuje, dzięki jej nacisk jest nieodczuwalny nawet przy długim noszeniu. Pałąk jest regulowany – wysuwamy go i wsuwamy w prowadnice z bardzo twardego tworzywa. Spory zakres regulacji pozwala słuchawkom „zaprzyjaźnić się” z różnymi kształtami głowy.

Nauszniki są ruchome (można je lekko przekręcić, by lepiej dopasować kąt) i wyłożone miękką pianką przykrytą sztuczną skórą. Poduszki są przyjemne w dotyku i naprawdę komfortowe, co podkreśla przynależność Voyagera Focus 2 do sprzętu z wyższej półki. Nosząc je przez kilka godzin, nie czułem żadnego dyskomfortu – i nawet bite osiem godzin w nich spędzone tego nie zmieniało. Co ważne, ich konstrukcja dobrze się dogaduje z zausznikami okularów – często w słuchawkach nausznych uszy są dociskane przez muszle do tego elementu okularów, co po kilku godzinach zaczyna być męczące. W przypadku testowanych słuchawek Poly – nic takiego nie ma miejsca.

Co ciekawe, Voyager Focus 2 nie ma oznaczeń „L/P” przy nausznikach. Można więc założyć słuchawki dowolnie: grają jako stereo w takiej orientacji, w jakiej je założymy, a mikrofon automatycznie dostosuje się do stron kanałów.

Boom mic – elastyczny wysięgnik mikrofonu – jest zamocowany przy jednym z nauszników. Można go swobodnie obracać w obu kierunkach (w dół nad podbródkiem do prowadzenia rozmów lub do góry, gdy słuchawki nie są używane).

Pod względem wizualnym Focus 2 ma bardzo oszczędny, „biurowy” design – dominują matowa czerń na obudowach i delikatne szare akcenty na pałąku. Materiały sprawiają dobre wrażenie: chociaż jest lekko, to obudowy nauszników wykonano z wysokiej jakości plastiku i metalowych elementów, które nadają całości szlachetny wygląd. Całość została schludnie zmontowana i sprawia wrażenie trwałej.

Obsługa i komfort noszenia

W codziennym użytkowaniu Focus 2 okazuje się bardzo wygodny. Dzięki niskiej wadze łatwo zapomnieć o jego obecności na na głowie, a konstrukcja muszli nie wywołuje fizycznego „zmęczenia uszu”, co nie jest regułą w sprzęcie tego typu. Lekka, elastyczna konstrukcja naprawdę odciąża, choć ma też drobny minus: sprzęt jest tak „giętki”, że przez chwilę bałem się lekko potrącając go, czy przypadkiem nie uszkodzę – ale to raczej moje przewrażliwienie niż realna słabość konstrukcji. Zwłaszcza, że po kilku tygodniach korzystania ze słuchawek, nadal wyglądają jak nowe.

Trzeba jednak dodać, że przez otwartą konstrukcję słuchawki nie są przylepione sztywno na głowie. Przy ostrzejszym marszu czy gwałtowniejszym ruchu zdarza im się lekko przesunąć, co wymaga od nas drobnej poprawki.

Podsumowując, wrażenia z wyglądu i jakości wykonania są pozytywne – Focus 2 łączy przyjemny dla oka, profesjonalny styl z budową nastawioną na wygodę, która pomaga nosić słuchawki przez wiele godzin bez zmęczenia.

Focus 2 ma też kilka sprytnych czujników ułatwiających życie. Gdy na chwilę zdejmiesz słuchawki, muzyka (albo rozmowa) zatrzymuje się automatycznie, a po ponownym założeniu słuchawki same wznawiają odtwarzanie. Co ciekawe, zestaw potrafi także „odbierać” połączenia poprzez samo założenie nausznika – wystarczy wziąć go na głowę, a słuchawki mogą automatycznie podjąć przychodzący telefon (ta opcja jest dostępna w ustawieniach). Z kolei wysunięcie (obrót w górę) wysięgnika mikrofonu momentalnie go wycisza. Dla przykładu, gdy chcemy szybko zagadać do osoby obok podczas rozmowy, wystarczy podnieść pałąk i naszym rozmówcom nastąpi przerwa w transmisji głosu – bez szukania przypisanego tej funkcji przycisku u nasady mikrofonu. Po opuszczeniu wysięgnika mikrofon wraca do trybu aktywnego, co jest bardzo intuicyjne i przydatne w codziennych sytuacjach.

Sterowanie połączeniami i muzyką jest proste i ergonomiczne. Na słuchawce z mikrofonem znajdują się dwa zintegrowane z bokiem muszli przyciski głośności (oznaczone „+” i „–”), a na jej dole suwak zasilania/Bluetooth. Z kolei na górnej części słuchawki umieszczono suwak przełączający tryby ANC (wyłączone/niski/wysoki). Użytkowanie tych elementów jest wygodne – wyraźnie wyczuwalne i pracujące z pewnym skokiem, tak że szybko opanujemy ich ergonomię. Przyciski reagują też podawanymi komunikatami, gdy osiągną maksymalny lub minimalny poziom głośności, co dodatkowo ułatwia obsługę.

Jak już wspomniałem, u nasady mikrofonu umieszczono czerwony przycisk wyciszania mikrofonu – w razie potrzeby łatwo można go „wymacać”. Dzięki temu zakończenie/odbieranie rozmowy, pauza/play czy zmiana głośności to standardowe ruchy, które wykonuje się intuicyjnie. Cały układ przycisków i przełączników jest zaprojektowany tak, by nie trzeba było patrzeć na słuchawki podczas rozmowy czy w czasie słuchania muzyki.

Podsumowując – Focus 2 świetnie nadaje się do pracy w biurze lub home office. Czuć, że zestaw lekko „pracuje” na głowie, ale mimo to stabilnie trzyma się nawet przy chodzeniu czy delikatnym potrząsaniu głową. Dzięki temu można prowadzić rozmowę podczas spaceru czy załatwiania spraw, bez obawy o jej przerwanie – aczkolwiek musimy się liczyć z brakiem możliwości odczepienia mikrofonu, co podczas rozmów na zewnątrz może nas jednak nieco (heh) wyróżniać.

Mikrofon boom i Acoustic Fence

W codziennych spotkaniach słuchawki Focus 2 UC spisują się znakomicie. Głosy rozmówców brzmią naturalnie i czysto, a moja własna barwa głosu pozostaje wyraźna i nienagannie zbalansowana – wrażenie jest takie, jakbym rozmawiał twarzą w twarz.

Producent obiecuje nawet „kryształowo czyste rozmowy” – faktycznie technologia Acoustic Fence zaimplementowana w mikrofonie sprawia, że rozmówcy słyszą głównie mnie, nie hałas tła. W praktyce, podczas testu w gwarnym biurze, współpracownicy nie skarżyli się na szumy tła, tylko chwalili naturalne i wyraźne brzmienie głosu, potwierdza nieprzeciętne możliwości zastosowanego mikrofonu.

Aktywna redukcja szumów (ANC)

Słuchawki oferują trzypoziomową aktywną redukcję szumów (wysoki, niski i wył.), dzięki czemu można dopasować blokadę hałasów do sytuacji. Jednak w moich testach nawet najmocniejszy tryb ANC nie do końca wygłuszał odgłosy otoczenia – szczególnie w kwestii donośnych rozmów bardziej jowialnych współpracowników, aczkolwiek dotyczyło to sytuacji, gdy „rezolutny gwar” na moment osiągał swoje „crescendo”. W przypadku normalnych rozmów głosy zdawały się dobiegać z wytłumionej bańki, co znacząco ułatwiało ich ignorowanie.

ANC odczuwalnie lepiej radziło sobie z rytmicznymi dźwiękami, całkowicie eliminując np. buczenie klimatyzacji, czy ostre dźwięki pracujących klawiatur, więc niewątpliwie jest to dodatek zwiększający komfort pracy.

Microsoft Teams – integracja i wygoda

Testowany model jest wersją Microsoft Teams Certified, więc w aplikacji Teams działa „od ręki”. Słuchawki mają specjalny przycisk Teams – jedno naciśnięcie automatycznie wywołuje okno spotkania (nawet przed dołączeniem) i pozwala łatwo wejść do rozmowy.

Certyfikacja gwarantuje też pełną zgodność przy połączeniach – Focus 2 śmiało można uznać za wyspecjalizowany „kontroler” do Teams: uwzględnia regulację głośności i intuicyjne odbieranie lub zawieszanie rozmowy – działamy odruchowo i szybciej niż na klawiaturze. Przyjemnie, że nawet trzymanie przycisku przywołuje funkcję „podnieś rękę” w Teams, co pomaga w uporządkowanych dyskusjach. Podsumowując, integracja z Teams sprawia, że Focus 2 UC to praktyczny towarzysz pracy – wszystko działa bez sterowników, tuż po włączeniu zestawu.

Bateria

Warto zaznaczyć, że testowany przeze mnie zestaw nie zawierał podstawki ładującej – producent przewidział osobny zestaw uwzględniający ten dodatek. W praktyce oznacza to, że testowany model  trzeba ładować bezpośrednio kablem USB – warto wspomnieć, że najnowsza iteracja Voyagera Focus 2 dysponuje już gniazdem ładowania w formie USB-C, które zastąpiło odchodzące już do lamusa micro-USB.

Pod względem czasu pracy na baterii Poly Voyager Focus 2 UC nie mają się czego wstydzić, oferując:

– ok. 20–25 godzin rozmów bez ANC,

– ok. 14 – 16 godzin rozmów z aktywnym ANC,

– ok. 35 – 40 godzin odtwarzania muzyki bez ANC,

– ok. 20 – 24 godziny odtwarzania muzyki z aktywnym ANC.

Ładowanie akumulatora do pełna trwa maksymalnie 2 godziny.

Możliwości muzyczne

Testy muzyczne rozpocząłem od sprawdzenia, jak Voyager Focus 2 poradzą sobie z basem w kawałku Buzzcut Season od Lorde. I już po pierwszych dźwiękach ciepłego i soczystego basu w uszach stało się jasne, że tony niskie – choć nie dominują – wybrzmiewają naturalnie i z przyjemną głębią. Minimalistyczna forma tego utworu pozwoliła słuchawkom szeroko rozłożyć poszczególne elementy aranżacji, a nad wszystkim górował klarowny, świetnie wyeksponowany wokal Nowozelandki.

A skoro o wokalu mowa, nie mogłem odmówić sobie przyjemności sprawdzenia, jak na Focus 2 zabrzmi Song to the Siren w interpretacji Rose Betts. Gęsia skórka to chyba najlepszy dowód na to, że nawet tak głęboki i wymagający głos brzmi tu znakomicie. Momentami można odnieść wrażenie, że artystka śpiewa dosłownie tuż obok, a delikatny fortepian i smyczki tylko podbijają intymny, „pościelowy” charakter utworu.

W ramach muzycznej różnorodności sięgnąłem po I Believed in You zespołu Skunk Anansie – kawałek z bardziej rockowym temperamentem. Gitary, bębny i energetyczny wokal Skin zyskały tu odpowiednią przejrzystość, a scena muzyczna pozostała szeroka i czytelna. Nie było mowy o kakofonii – każdy instrument miał swoje miejsce, a głos wokalistki, jak zwykle, powalał skalą i ekspresją.

Aby sprawdzić bardziej organiczne klimaty, włączyłem Traust w wersji live grupy Heilung. To utwór hipnotyzujący, pełen plemiennych rytmów i chóralnych zaśpiewów. Voyager Focus 2 oddały go bardzo dobrze – dudniące bębny łączyły się z wielogłosowym chórem, a delikatniejsze wokale kontrastowały z surowym rytmem, tworząc niezwykle sugestywną całość.

Nie zabrakło też miejsca dla klasycznej elektroniki – Carrying the Fire polskiego kompozytora Madis brzmiał przejrzyście i „cyfrowo naturalnie”. Tony wysokie świergotały w uszach z odpowiednią klarownością, średnie i niskie były soczyste i dobrze zbalansowane, a pogłosy budowały wrażenie szerokiej sceny.

Dla kontrastu sięgnąłem po Cold Little Heart Michaela Kiwanuki – utwór znany z niejednej ścieżki dźwiękowej. Gitara, smyczki, perkusja i potężny wokal zbudowały razem bardzo bogatą scenę dźwiękową, którą Voyager Focus 2 oddały z odpowiednią głębią i czystością. Charakterystyczna emocjonalna intensywność Kiwanuki została dobrze zachowana, choć wyższe rejestry wokalu momentami wybijały się bardziej niż na słuchawkach stricte muzycznych.

Na koniec sprawdziłem, jak Focus 2 radzą sobie z kinem – tym razem padło na Thunderbolts* z muzyką autorstwa Son Lux, czyli soundtrackiem pełnym napięcia i elektronicznych kontrastów. Słuchawki zaskakująco dobrze oddały ciężar basu i wieloplanowość kompozycji, zachowując przy tym odpowiednią dynamikę. Choć to zestaw biznesowy, całkiem nieźle poradził sobie z wymaganiami tak złożonej muzyki filmowej.

Aplikacja Poly Lens

Aplikacja Poly Lens dla Windows zapewnia łatwy podgląd stanu słuchawek i szybki dostęp do ustawień. W zakładce Przegląd widać nazwę urządzenia, status połączenia (np. „Połączono” z zieloną kropką) oraz poziom naładowania baterii (tutaj 70%). Jest też informacja o wersji oprogramowania. Dzięki temu od razu sprawdzisz, czy słuchawki są połączone z komputerem i ile mają baterii.

W Ustawieniach aplikacja oferuje wiele opcji personalizacji. Możemy tam:

  • włączać lub wyłączać komunikaty głosowe i sygnały (np. potwierdzenie odbioru rozmowy lub informację o wyciszeniu mikrofonu) oraz lampkę informującą o połączeniu;
  • sterować głośnością dzwonków, dźwięków systemowych i sposobem powiadamiania o połączeniach;
  • wybrać język komunikatów głosowych (na zrzucie wybrano angielski (USA)… gdyż polskiego nie uwzględniono – oj, nieładnie…);
  • zarządzać inteligentnymi czujnikami (np. ustawić automatyczne pauzowanie muzyki lub samoczynne odbieranie połączeń po założeniu słuchawek);
  • korzystać z integracji z aplikacjami do rozmów i multimediów – w sekcji Softfony i odtwarzacze multimedialne można np. włączyć sygnał wybierania dla połączeń internetowych.

Te ustawienia pozwalają dokładnie dopasować działanie słuchawek do potrzeb użytkownika. Dodatkowo w zakładce Ustawienia są dostępne opcje serwisowe: Przywracanie ustawień fabrycznych służy do zresetowania słuchawek, a opcja Usuwania urządzeń – do wyczyszczenia pamięci sparowanych sprzętów. W razie problemów z połączeniem lub zmianą sprzętu przyciski te pozwalają szybko zrestartować lub zapomnieć wcześniejsze parowanie.

Adapter USB BT700

Zakładka Adapter USB dotyczy dołączonego dongla BT700 (Bluetooth). Pokazuje ona stan adaptera (również „Połączono”) oraz wersję jego oprogramowania. Jest tu też przycisk Sparuj nowe urządzenie, który pozwala włączyć tryb parowania słuchawek lub innego sprzętu z komputerem. Dzięki temu szybko sprawdzisz, czy adapter działa poprawnie i sparujesz nowy sprzęt.

Pomoc techniczna

Aplikacja zawiera zakładkę Pomoc techniczna, gdzie znajdziesz materiały pomocnicze i kontakt do wsparcia. Są tam linki do skróconej instrukcji i pełnego podręcznika użytkownika oraz przycisk do pobierania plików dzienników urządzenia. Można stąd również skontaktować się bezpośrednio z obsługą Poly. Centralizacja dokumentacji i wsparcia ułatwia szybkie rozwiązywanie ewentualnych problemów.

Podsumowanie

Voyager Focus 2 to słuchawki, które bardzo szybko dają się polubić. Są wygodne, nieźle tłumią otoczenie i zapewniają czysty dźwięk w rozmowach, więc w codziennej pracy po prostu nie zawodzą. Nawet po kilku godzinach wideokonferencji nie ma poczucia ciężaru na głowie, a mikrofon radzi sobie z odfiltrowaniem typowych biurowych przeszkadzajek. Do tego dochodzi wsparcie aplikacji Poly Lens, dzięki której łatwo ogarnąć ustawienia i aktualizacje. Całość sprawia wrażenie sprzętu przemyślanego pod kątem profesjonalistów, ale na tyle udanego pod względem multimedialnym, że spokojnie można w nich spędzić też wieczór przy muzyce czy serialu.

OFERTA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *