Wczoraj Lenovo oficjalnie pokazało światu swojego pierwszego smartfona dla graczy. Przez miesiące oczekiwania na premierę można było przeczytać sporo plotek i przecieków na jego temat. Część się potwierdziła, a część, jak to z plotkami bywa, okazała się wyssana z palca. Patrząc jednak na to, co Lenovo zaprezentowało wydaje się, że odpowiedź na pytanie zawarte w tytule może być tylko jedna: ma na to spore szanse.  

 

 

Sam wygląd smartfona nie pozostawia wątpliwości – jest bardzo gamingowy. Może nie tak, jak konkurencyjny Asus ROG Phone, ale design nie pozostawia wątpliwości do kogo adresowany jest smartfon. No i nawiązuje stylistyką do innych urządzeń z serii Legion, co dodatkowo potwierdza przynależność urządzenia do tej gamingowej rodziny. Zanim przejdę do specyfikacji, warto pochylić się nad samą konstrukcją telefonu-konsoli.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to wysuwany aparat selfie (20 MP z możliwością nagrywania 4K w 30 klatka na sekundę), który tym razem nie znalazł się na górnej krawędzi, a na środku bocznej. To spore ułatwienie dla osób lubiących streamować swoją rozgrywkę. Oczywiście kamera współpracuje z wszystkimi najpopularniejszymi aplikacjami do streamowania. Tylne kamery (64 MP główna oraz 16 MP szerokokątna) umieszczone są natomiast bliżej środka obudowy niż górnej krawędzi – niegłupi pomysł, zważywszy że częściej telefon będziemy trzymać w orientacji poziomej niż pionowej – nie będziemy sobie zasłaniać obiektywów paluchami. Smarfon posiada także głośniczki stereo skierowane w stronę gracza, które wspierane są technologią Dirac Audio, mającą symulować dźwięk przestrzenny. Do tego dochodzi system czterech(!) mikrofonów wyposażonych w system redukcji hałasu i szumu.

Lenovo wpadło też na inny, całkiem sensowny w kontekście smartfona gamingowego, pomysł – dwa porty USB typu C. Jeden z nich umieszczono na środku jednej z dłuższych krawędzi, a drugi – bardziej klasycznie, na krótszej. Tak więc nawet granie ze smartfonem podłączonym do ładowarki nie powinno być dla nikogo problemem.

Zadbano też o odpowiednie wyważenie smartfona. Dwie zainstalowane baterie (po 2500 mAh każda, łącznie 5000 mAh) znajdują się bliżej krótszych krawędzi telefonu, podobnie rozmieszczono termopady mająca zapobiegać przegrzewaniu się smartfona.

I w tym momencie płynnie przejdę do specyfikacji: pomiędzy bateriami znajduje się serce Legiona Phone Duel, czyli procesor Qualcomm Snapdragon 865+ z GPU Adreno 650, 12 lub 16 GB RAM-u (LPDDR5) oraz 256 lub 512 GB pamięci trwałej (UFS 3.1).

Ekran – tu także jest o czym pisać. AMOLED-owy wyświetlacz posiada przekątną długości 6,65” (dla porównania w ROG Phonie III jest to 6,6”, przy czym Legion Phone Duel ma bardzo podobne wymiary obudowy), rozdzielczość Full HD+ (2340 x 1080 pikseli) oraz proporcję 19,5:9. Lenovo nie zapomniało o odpowiednio wysokiej częstotliwości odświeżania ekranu i ta wynosi 144 Hz oraz 240 Hz dla reakcji na dotyk.

Wśród dodatkowych elementów wyposażenia Legiona Phone Duel nie zabraknie czytnika linii papilarnych wbudowanego w ekran czy szybkiego ładowania 65 W lub 90 W, przy czym żeby móc korzystać z możliwości pełnego naładowania baterii smartfona w 30 min, konieczne będzie podłączenie ładowarki do obu gniazd USB-C. Smartfon będzie gotowy do obsługi sieci 5G oraz Wi-Fi 6, a także będzie obsługiwał Bluetooth 5.0 oraz NFC.

Lenovo Legion Phone Duel dostępny będzie w dwóch kolorach – czerwonym i niebieskim. Na rynkach zacznie pojawiać się już w lipcu, ale tutaj trzeba założyć, że smartfon najpierw pojawi się w sklepach chińskich, a dopiero później w pozostałych krajach Azji, Europy, Afryki i obu Ameryk.  

 

Źródło: lenovo