Pracownicy amerykańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego w Utah dokonali dość nietypowego „odkrycia”. Podczas przelotów nad tym gorącym i górzystym stanem w celu zliczenia populacji muflonów kanadyjskich, załoga helikoptera zauważyła błyszczący w słońcu obiekt. Skryta między skałami konstrukcja okazała się… ponad 3 metrowym monolitem, kojarzącym się cyklem powieści Arthura C. Clarka i opartymi na jego motywach filmami 2001 oraz 2010: Odyseja kosmiczna.

I chociaż odkryta instalacja nie jest idealną repliką filmowego monolitu, w przeciwieństwie do pierwowzoru jest srebrna i ma trzy boki, to nawiązanie do tego legendarnego cyklu s/f zdaje się być oczywiste. Dokładna lokacja monolitu wciąż pozostaje tajemnicą – muflony kanadyjskie żyją w odległych i trudnych rejonach Utah, więc pracownicy DBP postanowili oszczędzić im wizyt „ekspertów” od UFO, poszukiwaczy zaginionych cywilizacji oraz zwykłych ciekawskich. Tym bardziej, że panujący tu bardzo gorący klimat potrafi zaskoczyć nawet ekspertów od surwiwalu , więc mógłby okazać się zagrożeniem dla zdrowia i życia amatorów wycieczek po bezdrożach.

 

 

Na chwilę obecną nikt nie przyznał się do tej nietuzinkowej akcji. Możliwe, że nigdy nie poznamy jego autora lub autorów, gdyż terenem na którym został postawiony, zarządzają władze federalne i bez specjalnej zgody Biura Gospodarki Gruntami nie wolno tu stawiać żadnych instalacji czy budynków. A jeśli mamy do czynienia z marketingiem viralowym, to jestem ciekaw, czy przyciągnięta uwaga świata okaże się więcej warta, niż mandat za brak pozwolenia na budowę… 😛