Już w październiku na rynku pojawi się nowy laptop gamingowy od Lenovo – Legion Slim 7i. Będzie to 15-calowa maszyna o całkiem mocnej konfiguracji oraz grubości… 18 mm. Wygląda na to, że Lenovo pozazdrościło ultrabooków gamingowych Asusowi i Razerowi.

Legion Slim 7i będzie w całości wykonany z aluminiowych paneli. Oprócz tego, że laptop będzie bardzo smukły, jak na gamingówkę rzecz jasna (taką samą grubość posiada chociażby ROG Zephyrus G14 od Asusa), to ma być też dość lekki i ważyć niecałe 1,9 kg. Najciekawsze jednak znajduje się wewnątrz laptopa. I nie chodzi wyłącznie o CPU i kartę graficzną. Lenovo przebudowało układ chłodzenia i teraz Lenovo Legion Coldfront 2.0, jak go nazwano, ma nie tylko chłodzić wydajniej dzięki nowym wiatrakom (Lenovo chwali się, że przepływ powietrza zwiększył się o 115%), ale też dodatkowym czujnikom, które mają „przewidywać” zapotrzebowanie CPU i GPU na intensywniejsze chłodzenie. Wewnątrz obudowy znajdzie się także spora bateria o pojemności 71 Wh, mająca wystarczyć na ponad 7 godzin pracy.

 

 

No dobrze, ale co oprócz Core i9 oraz RTX-a 2060, o których wspomniałem? Nowy Legion ma być opcjonalnie wyposażony w Core i5 lub Core i7 generacji Comet Lake-H, a zamiast RTX-a, w laptopie będzie mógł znaleźć się GTX 1660 Ti Max-Q lub GTX 1650 Ti. Laptop posiadać ma 8, 16 lub 32 GB RAM-u (wygląda na to, że wlutowanego) oraz jedno gniazdo M.2 na dysk PCIe NVMe o pojemności do 2 TB.

Lenovo przygotowało dla swojego gamingowego ultrabooka trzy opcje ekranu, wszystkie o 100% odwzorowaniu palety sRGB, a wariant o rozdzielczości 4K będzie mógł pochwalić się dodatkowo 100% pokryciem przestrzeni AdobeRGB oraz HDR400. Pozostałe dwa warianty to wyświetlacze Full HD, z czego jeden z nich posiada odświeżanie 144 Hz. Ponadto, Legion Slim 7i wyposażony będzie w zestaw audio ze wsparciem Dolby Atmos, kartę LAN od Killera, bezprzewodową „sieciówkę” wspierającą Wi-Fi 6, a także kamerkę z zasłoną oraz czytnik linii papilarnych. Nareszcie, ktoś wpadł na to, że w gamingówkach też się przyda.

Zaskoczył mnie nieco wybór portów, bo chociaż są tam dwa Thunderbolty 3, dwa USB 3.1 oraz gniazdo audio, to zabrakło mi chociaż jednego, klasycznego wyjścia obrazu. Oczywiście dodatkowy monitor będzie można podłączyć pod Thunderbolt 3, ale do tego potrzebny będzie specjalny przewód albo stacja dokująca/replikator portów. Obie opcje wiążą się z dodatkowym wydatkiem.

Lenovo Legion Slim 7i nie będzie należał do tanich laptopów. Podstawowa konfiguracja została wyceniona na 1299 euro, co po przeliczeniu na złotówki wyniesie ok. 6000 zł.

 

Źródło: Lenovo