Można by rzecz: „W końcu!”. Intel po licznych zapowiedziach wreszcie wprowadził na rynek swoją niezależną kartę graficzną dla komputerów stacjonarnych. Jednak trzeba pamiętać, że nie jest to karta graficzna mająca stanąć w szranki z gamingowymi układami od NVIDII i AMD. Intel Xe to średniak przygotowany z myślą o gotowych zestawach PC i nie da się jej kupić osobno. Przynajmniej nie oficjalnymi kanałami…

DG1, bo taką nazwę kodową otrzymała karta Intela, posiada 80 jednostek wykonawczych, co oznacza, że jest ich tyle samo, co w słabszych wariantach Intel Xe dla laptopów. Tutaj jednak pojawia się 4 GB pamięci, najprawdopodobniej LPDDR4X, oparte o 128-bitową szynę. Podobnie, jak wersja dla notebooków, wariant desktopowy bazuje na litografii 10 nm. DG1 umożliwi podłączenie do trzech monitorów o rozdzielczości 4K, wspiera HDR, a nawet obsługuje Adaptive Sync.

Intel póki co zaprezentował dwa warianty – jeden od Asusa, który, co ciekawe, jest w całości chłodzony pasywnie. Drugi wariant, od Colorful, pochwalić się może za to dwoma wentylatorami. Karty nie będą prądożerne, gdyż ich TDP wynosi zaledwie 30 W. Intel nie próbuje także nikogo oszukiwać i jasno mówi, że DG1 przygotowano z myślą o przyzwoitej wydajności w rozdzielczości Full HD w domowych pecetach oraz w maszynach dla małych i średnich przedsiębiorstw.

 

Źródło: intel