Ależ piękna przepychanka! Raz NVIDIA, raz AMD, wymiana ciosów pomiędzy tymi dwoma gigantami może stać się dla miłośników pecetów pewnego rodzaju ozdobą jesieni. Po tym, jak AMD zapowiedziała prezentację swoich kart graficznych oraz pojawiły się przecieki dotyczące wydajności nowych Radeonów 6000, „zieloni” musieli przejść do kontrofensywy.

Plotki i przecieki sugerują, że NVIDIA ma zamiar nie tylko zgarnąć część rynku zarezerwowaną dla high-endowych kart graficznych, ale też segment dostępny szerszej rzeszy graczy i specjalistów, czyli mniej wydajnych i przez to tańszych układów. Ostatnie wiadomości sugerowały, że tam doskonale mogłyby umościć się grafiki od AMD.

NVIDIA najwyraźniej nie ma zamiaru ustąpić nawet kawałka pola, w związku z czym najprawdopodobniej już w październiku na rynek trafi GeForce RTX 3060 Ti, czyli następna RTX-a 2060 Super. Co ciekawe, premiera nastąpiłaby jeszcze przed pojawieniem się RTX-a 3060. Zaskoczeniem pewnie nie jest, że 3060 Ti ma bazować na rdzeniu GA104, czyli tym samym, co RTX 3070, ale w „obciętej” wersji. RTX 3060 Ti miałby posiadać 4864 rdzeni CUDA, 152 rdzenie Tensor, 38 rdzeni RT (odpowiedzialnych na ray tracing) oraz 8 GB pamięci GDRR6 opartej na 256-bitowej szynie. Jeżeli te dane się potwierdzą w oficjalnej specyfikacji, to RTX 3060 Ti otrzymałby wydajność bliską RTX-owi 2080 w cenie mieszczącej się w widełkach 400 – 450 USD.

To wszystko na razie plotki bazujące na ostatnich przeciekach, ale nie zmienia to faktu, że wyścig pomiędzy NVIDIĄ a AMD może być w tym roku wyjątkowo ciekawy. Pozostaje czekać na jesień i… póki co wstrzymać się od zakupu karty graficznej.

 

Źródło: techpowerup, techspot