Galaxy S21 może nie posiadać ładowarki i słuchawek w zestawie. Przynajmniej w niektórych krajach. Tak wynika z treści certyfikatów wystawionych przez Anatel w Brazylii, które obejmują modele Galaxy S21, S21+ oraz S21 Ultra. Szykuje się nam powtórka z “wypieraniem” gniazda jack? Na to wygląda.

Ach, jakże dobre były żarty Samsunga o tym, że Apple nie daje ładowarki w zestawie. Pamiętacie tę karuzelę śmiechu, która miała miejsce w sieci po premierze nowych iPhone’ów 12, w których zabrakło ładowarki i słuchawek? Jeżeli nie, to łapcie zrzut ekranu jednego z postów koreańskiego giganta:

Cóż, hasło “Included with your Galaxy” niedługo może odejść do lamusa. Jak donosi portal GSMArena, w Brazylii pojawił się certyfikat Anatel, krajowego organu regulacyjnego. W nim pojawiły się informacje o telefonach Samsung Galaxy S21, Galaxy S21+ oraz Galaxy S21 Ultra oraz o ich wyposażeniu. Jak się już zapewne domyślacie, ktoś poszedł drogą Apple. Po raz n-ty. Oczywiście tak jak w przypadku giganta z Curpentino, również w tym przypadku chodzić będzie o zmniejszenie liczby elektrośmieci. Oczywiście taką ładowarkę będzie można zakupić osobno.

Anatel przetestował S21 z użyciem dwóch ładowarek o mocy 25W, co może sugerować maksymalną moc obsługiwaną przez nadchodzącego flagowca. Sprawa zapewne wyjaśni się w połowie stycznia (najprawdopodobniej 14.01.2020), albowiem wtedy zadebiutować mają nowe Galaxy od Samsunga.

W sieci pojawiły się także pierwsze wizualizacje nowych flagowców. Wiemy już, że S21 Ultra pochwalić się może naprawdę potężną wysepką z aparatami. Pojawić ma się aż pięć sensorów, w tym główny 108 MPix, szeroki kąt 12 Mpix, trzykrotny zoom 10 Mpix, peryskopowy zoom 10x 10 Mpix oraz czujnik laserowy.

 

źródło: GSMArena, zdjęcia LetsGO Digital