euro-office

Euro-Office – europejska odpowiedź na Microsoft Office już w wersji testowej

Europa wstaje z kolan! Na rynku oprogramowania biurowego pojawia się nowy gracz z naszego kontynentu. Konsorcjum firm technologicznych oraz organizacji społecznych ogłosiło start projektu Euro-Office – pakietu do edycji dokumentów, arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji, rozwijanego jako inicjatywa open source. Co ciekawe, wersja testowa oprogramowania została już udostępniona, a stabilne wydanie planowane jest na lato tego roku.

Za projektem stoją m.in. IONOS, Nextcloud, Eurostack, XWiki, OpenProject, Soverin, Abilian i BTactic. Twórcy podkreślają, że celem jest stworzenie narzędzia odpowiadającego na rosnące potrzeby europejskich instytucji w zakresie niezależności technologicznej.

Cyfrowa suwerenność stała się priorytetem

O tym że część administracji publicznej niektórych krajów UE (lub ich części) ma zamiar pożegnać się z pakietem Microsoft Office, a nawet systemem Windows mówi się już od dłuższego czasu. Jednym z głównych powodów takiej decyzji są kosztowne licencje, których kwoty mogą sumarycznie sięgać milionów euro.

Euro-Office powstaje w momencie, gdy administracja publiczna, firmy oraz sektor edukacji coraz częściej analizują swoją zależność od zagranicznych dostawców oprogramowania. Pakiety biurowe pozostają podstawowym elementem infrastruktury IT w biurach instytucji publicznych, jednak na rynku wciąż brakuje rozwiązania łączącego trzy kluczowe cechy: pełną zgodność z formatami plików od Microsoftu, znajomy interfejs oraz europejską kontrolę nad rozwojem i danymi.

Dodatkowym impulsem do zmian są ostatnie wydarzenia rynkowe. Niedawne zamknięcie chmurowej wersji ONLYOFFICE zmusiło wiele organizacji do ponownej analizy wykorzystywanych narzędzi i modeli wdrożeń.

Jak podkreśla Achim Weiss, CEO IONOS:
W obliczu zmian geopolitycznych widocznych w ostatnim roku, Europa potrzebuje niezawodnego, w pełni kompatybilnego z Microsoftem i łatwego w obsłudze pakietu biurowego rozwijanego lokalnie.

Otwarty kod i brak kompromisów

Twórcy Euro-Office wskazują, że dostępne alternatywy często wymagają kompromisów – albo w zakresie kompatybilności, albo wygody użytkowania. W wielu przypadkach pojawiają się także ograniczenia licencyjne lub brak transparentnego i konkretnego modelu rozwoju.

Nowy projekt ma rozwiązać te problemy poprzez pełną otwartość. Kod źródłowy Euro-Office udostępniono na licencji open source, bez ograniczeń wynikających ze znaków towarowych. Proces rozwoju pozostaje transparentny i otwarty na społeczność.

Frank Karlitschek, CEO Nextcloud, zwraca też uwagę na szerszy kontekst:
Europa od lat dysponowała technologicznymi fundamentami. Brakowało jednak inicjatywy, która połączy je w spójne rozwiązanie. Euro-Office to krok w stronę przejęcia odpowiedzialności za kluczową infrastrukturę cyfrową.

Znajomy interfejs i kompatybilność

Jednym z głównych założeń projektu jest minimalizacja tak zwanych barier migracyjnych. Euro-Office ma oferować interfejs przypominający popularne rozwiązania oraz bezproblemową obsługę najczęściej używanych formatów dokumentów, arkuszy i prezentacji. Chodzi przede wszystkim o to, aby zmiana oprogramowania nie wymuszała na pracownikach uczenia się jego obsługi od nowa.

To szczególnie istotne dla organizacji operujących na dużych zbiorach danych i dokumentów, gdzie każda zmiana narzędzi wiąże się z kosztami szkolenia i ryzykiem utraty kompatybilności. I tym samym – utrudnień w codziennej pracy. Programy pakietu Euro-Office poradzą sobie z takim rozszerzeniami, jak: DOCX, PPTX, XLSX, PDF, ODT, ODS, ODP, TXT oraz wieloma innymi.

Wersja testowa już dostępna

Euro-Office trafił już na GitHuba. Wczesna wersja pozwala sprawdzić podstawowe funkcje, przetestować zgodność formatów oraz zgłaszać uwagi przed premierą stabilnego wydania.

Jeśli projekt utrzyma tempo rozwoju, Euro-Office może stać się jedną z najciekawszych europejskich inicjatyw w obszarze oprogramowania biurowego – szczególnie w kontekście rosnącej potrzeby uniezależnienia się od globalnych dostawców technologii.

Źródło: github, tech.eu

Jedna odpowiedź

  1. Awatar Artur
    Artur

    Trafił na GitHuba, poważnie? Europejską inicjatywa próbująca wyrwać się z amerykańskiego ekosystemu jest dystrybuowana przez największego amerykańskiego złodzieja pomysłów?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *