O badaniach w kierunku wykorzystania gier wideo w leczeniu albo chociaż wspieraniu leczenia różnych zaburzeń behawioralnych i/lub psychicznych słyszałem jeszcze będąc studentem pedagogiki resocjalizacyjnej, czyli dobre 8-10 lat temu. Zresztą, w 2018 roku potwierdzono, że gry potrafią wspierać terapię zaburzeń schizofrenicznych, a osoby chore mogą czerpać z takiego leczenia naprawdę sporo korzyści.

EndeavorRx natomiast jest grą powstałą z myślą o wspieraniu dzieci z nadpobudliwością psychoruchową, znaną powszechnie jako ADHD. Badania kliniczne na ponad 600 dzieciach okazały się na tyle obiecujące, że FDA, czyli amerykańska Agencja Żywności i Leków, zezwoliła na dystrybucję gry jako cyfrowego wsparcia w terapii zaburzeń związanych z nadpobudliwością ze szczególnym uwzględnieniem deficytu koncentracji uwagi. To zaś oznacza, że grę będzie można w USA zakupić… na receptę. W jednym z badań wyraźne zmniejszenie problemów ze skupieniem uwagi zauważono u co trzeciego dziecka już po czterech tygodniach stosowania elektronicznej terapii.

Gra stworzona została z myślą o dzieciach w wieku 8-12 lat, a jej rozgrywka ma bezpośrednio wspierać koncentrację oraz funkcjonowanie poznawcze. Gameplay stworzony został w taki sposób, aby wyzwania motoryczne stojące przed młodym graczem były dla niego atrakcyjne i wymagały skupienia. Gra wykorzystuje też starą jak świat metodę motywacyjną, czyli nagrody. Gracze nie są skazani na bezmyślne przechodzenie poszczególnych etapów – gra stawia przed nimi różnego rodzaju wyzwania i questy zachęcające do jak najdokładniejszego, nawet wielokrotnego przejścia danego etapu. Zdobyte w grze punkty można dalej wymieniać na skórki bohaterów i inne nagrody oferowane przez grę. Oprawa wizualna także wydaje się na tyle atrakcyjna, żeby była w stanie przyciągnąć dziecko na dłużej.

 

 

Naturalnie, oczekiwanie cudów ozdrowienia za sprawą wyłącznie gry jest niedorzeczne. EndeavorRx służy przede wszystkim wspieraniu terapii zaburzeń związanych z deficytem uwagi i nadpobudliwością psychoruchową. Cały proces wspierania i leczenia powinien być kompleksowy i brać pod uwagę także inne formy terapeutyczne, w tym farmakoterapię. Ciekawe, kiedy takie formy terapii trafią nad Wisłę.

Znowu poczułem się, jakbym pisał pracę na psychologię kliniczną…

 

Źródło: techspot.com, fda.gov