Wygląda na to, że rynek gier wzbogaci się niebawem o nową pozycję. Na początku tygodnia EA zakomunikowało, że odchodzi od nazwy „FIFA” w swoim symulatorze piłkarskim. FIFA 23 będzie ostatnią odsłoną gry od EA pod tą nazwą. Następne produkcje będą zatytułowane EA Sports FC. A co z nazwą „FIFA”?

Okazuje się, że na rynku wciąż pojawiać się będą gry spod szyldu FIFA, gdyż Światowa Federacja Piłki Nożnej, której przewodzi Gianni Infantino, postanowiła, że chce mieć własne gry piłkarskie. Tak, nie „grę”, a „gry”. W planie jest powstanie kilku mniejszych tytułów piłkarskich, które miałyby pojawić się już trzecim kwartale 2022 roku, a także pełnoprawny symulator.

Termin z pewnością nie jest przypadkowy, gdyż pamiętać trzeba, że listopadzie i grudniu tego roku rozgrywane będą piłkarskie mistrzostwa świata w Katarze. Chociaż FIFA twierdzi, że „niesymulacyjne” gry są już w produkcji, to Federacja nie wspomniała kto tworzy gry, ani kto jest wydawcą. Podobnie zresztą jest w przypadku właściwego, „dużego” symulatora. FIFA ma nadzieję, że ten ukaże się już 2024 roku, ale póki co nie wiadomo jakie studio miałoby taki projekt stworzyć. Gianni Infantino zapewnia jednak, że „jedyna autentyczna, prawdziwa gra nosząca nazwę FIFA będzie najlepszą dostępną dla graczy i fanów piłki nożnej. Nazwa FIFA jest jedynym globalnym, oryginalnym tytułem. FIFA 23, FIFA 24, FIFA 25 i FIFA 26 i tak dalej – stałą jest nazwa FIFA i pozostanie na zawsze i pozostanie NAJLEPSZA”.

Czy tak będzie? Zobaczymy. Na ten moment pojawia się jeszcze jedna wątpliwość – co z licencjami na nazwiska piłkarzy, nazwy i stroje drużyn, ligi oraz stadiony? Skoro FIFA chce, aby to właśnie ich gra piłkarska była „tym prawdziwym tytułem”, czy po lipcu 2023 (do tego momentu obowiązuje umowa licencyjna na nazwę „FIFA” dla EA) „Elektronicy” pożegnają się również z pozostałymi zgodami? Ta kwestia póki co pozostaje niejasna.

 

Źródło: fifa, polygon, ign