Streaming to przyszłość – przyszłość branży rozrywkowej.

Od dziś (1 sierpnia 2019 r.) lochy pod Tristram z pierwszego Diablo (1996 r.) możecie eksplorować, nie opuszczając okna swojej ulubionej przeglądarki – choć nie na każdej działa tak samo. (Posiadacze Safari skarżą się na problemy.) To, co dwadzieścia parę lat temu wymagało wcale niekiepskiej maszyny na biurku, dziś wymaga przeglądarki. Gdy o tym pomyśleć, to robi wrażenie.

W pierwsze Diablo pograć możecie zawsze i wszędzie, zarówno na wczasach, jak i podczas przerwy w pracy. Wystarczy wejść na stronę przeglądarkowej wersji gry. Oczywiście do uruchomienia produkcji wymagane jest posiadanie legalnej wersji Diablo, a konkretnie pliku DIABDAT.MPQ. Czepialscy pewnie powiedzą, że skoro posiadasz grę na dysku, to nie ma powodu, aby grać w nią w przeglądarce. Ale po co się czepiać, kiedy można się cieszyć, że są nowe możliwości? DIABDAT.MPQ możecie wysłać sobie na maila, a potem uploadować do przeglądarki – gdziekolwiek jesteście. Czy nie jest to fajne?

 

 

Nawiasem mówiąc, serce rośnie, że jedne z najstarszych produkcji Blizzarda nadal mają swoich fanów. I że wciąż prowadzone są nad nimi prace. Diablo w przeglądarce to wprawdzie news nieco mniejszego kalibru niż Starcraft Cartooned, ale – mimo wszystko – cieszy.

A propos Starcrafta Cartooned. Jeżeli jakimś cudem Wam to umknęło, to polecamy obejrzeć zwiastun. Nowe zergi są urocze.