Na kończących się już targach CES 2020 dość ciekawy patent zaprezentował Samsung. Koreańczycy wpadli na pomysł, aby dane na przenośnych nośnikach zabezpieczać mogło nie tylko hasło, ale też nasze dane biometryczne – a konkretniej – czytnik linii papilarnych. I tak powstał Samsung T7 Touch.

T7 Touch to dysk SSD schowany w aluminiowej, lekkiej obudowie w kolorze czarnym lub szarym. Nośnik będzie dostępny w trzech pojemnościach: 500 GB, 1 TB oraz 2 TB. Co ważne, szczególnie dla osób pracujących na sprzęcie różnego typu, T7 Touch współpracować będzie z systemem Windows (od Windowsa 7), Mac (MAC OS X 10.10) oraz Android (od wersji 5.1 Lollipop). W pudełku z dyskiem znajdą się także przewody USB typu C – USB typu C oraz USB typu C – USB typu A, więc podłączenie dysku do tabletu, komputera czy nawet smartfona nie powinno stanowić żadnego problemu.

 

 

Do czytnika linii papilarnych można przypisać do czterech odcisków palców. Dysk poza tym można zabezpieczyć programowym zabezpieczeniem opartym o szyfrowanie AES 256-bit. Tak rozbudowany, jak na przenośny dysk rzecz jasna, pakiet zabezpieczeń to bardzo dobry pomysł, tym bardziej, że swoimi kompaktowymi rozmiarami (85 x 57 x 8 mm) oraz niewielką wagą (58 gramów) wręcz zachęca do zabierania go poza dom czy biuro.

Samsung T7 Touch trafi na rynek już w pierwszym kwartale tego roku w cenie 669 zł za wersję 500 GB, 999 zł za 1 TB i 1909 zł za pojemność 2 TB. Do sklepów trafi także wersja T7 bez czytnika, ale to nastąpi dopiero w drugim kwartale 2020 roku. Dysk objęty zostanie 3-letnią gwarancją.

 

Źródło: Samsung