Pod koniec ubiegłego roku miałem okazję przetestować 14-calową „biznesówkę” z ASUSowej rodziny laptopów do pracy ExpertBook PM3. Tym razem udało mi się dorwać jego większego brata. Nie mam zamiaru niepotrzebnie budować tym wstępem napięcia, ani też ukrywać, że to w zasadzie ten sam laptop, ale z ekranem 16-calowym. To propozycja dla osób, które wolą większy ekran kosztem mniejszej mobilności. Częściej pracują z laptopem przy biurku niż zabierają go wszędzie, gdzie się da.
Mawia się, że „co w rodzinie, to nie zginie” i w przypadku tych dwóch maszyn jest w tym powiedzeniu sporo prawdy. Oba ExpertBooki pod kątem konfiguracji i wykonania wypadają praktycznie tak samo. Zresztą, nawet konfiguracja sprzętowa wypada niemal identycznie! Także tutaj zainstalowano procesor AMD Ryzen™ AI 7 350 z generacji Krackan Point oraz ekran IPS o rozdzielczości 1600p.
Na upartego ktoś mógłby powiedzieć, że można by zrobić tę recenzję w trybie ekspresowym, powiedzieć, że to też jest „fajna biznesówka”, jak określiłem PM3 w wersji 14-calowej, i fajrant. Pora na CS-a.
Za długo jednak chodzę po tym świecie i siedzę w tej branży, żeby wiedzieć, czym są pozory. I nie raz, nie dwa naciąłem się na to, że niby powinno być praktycznie tak samo, ale nie jest. Uruchamiam więc tryb „szkiełka i oka” i sprawdzam, co dokładnie do zaoferowania ma ASUS ExpertBook PM3 w wariancie 16-calowym i czy faktycznie jest to tak samo wdzięczny komputer, jak wariant z mniejszym ekranem.
Specyfikacja
| specyfikacja: | ASUS ExpertBook PM3 (PM3606CKA) |
| wymiary i waga: | 358 x 254 x 18 mm 1,8 kg |
| przetestowany CPU: | AMD Ryzen™ AI 7 350 Krackan Point (Zen 5) 8 rdzeni, 16 wątków 4 rdzenie Zen 5 (2 – 5 GHz), 4 rdzenie Zen 5c (2 – 3,5 GHz) dTDP – 28 W cTDP – 15 – 54 W cache – 24 MB |
| dostępne CPU: | AMD Ryzen AI 5 330 |
| NPU: | XDNA 2, 50 TOPS |
| przetestowane GPU: | AMD Radeon 860M, 8 CU |
| dostępne GPU: | j.w. AMD Radeon – w zależności od procesora |
| dysk: | 1 TB, M.2, PCIe 4.0 x4 NVMe MTFDKBA1T0QGN-1BN1AABGA (Micron 2500) |
| obsługiwane dyski: | 1x M.2 PCIe 4.0 x4 2280 1x M.2 PCIe 4.0 x4 2230 |
| RAM: | 16 GB DDR5-5600 —————— single-channel max: 64 GB 2 gniazda SODIMM |
| przetestowana matryca: | 14 cali, 2560 x 1600, 16:10 IPS, 60 Hz, matowa |
| dostępne matryce: | w. w. IPS, 1920 x 1200, matowa, 300 nitów, 45% NTSC |
| wybór portów: | 2x USB 3.2 Gen 2 typu C (10 Gb/s, Power Delivery 3.0, DisplayPort 1.4) 2x USB 3.2 Gen 1 1x HDMI 2.1 1x RJ-45 1x jack combo |
| akumulator: | 70 Wh |
| opcje łączności | WLAN: MediaTek MT7925 Wi-Fi 7 Bluetooth 5.4 LAN: RealTek RTL8168/8111 (1 Gb/s) |
| wyposażenie dodatkowe: | czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem zasilania kamerka Full HD z zasłoną prywatności i funkcją rozpoznawania twarzy głośniki stereo od Dirac podświetlana i odporna na zachlapanie klawiatura pakiet zabezpieczeń programowych ASUS ExpertGuardian |
| opcje gwarancji: | 3 lata |
Jakość wykonania i ergonomia
Kto czytał i/lub oglądał recenzję 14-calowego PM3, ten w żaden sposób zaskoczony nie będzie. Większy PM3 to także pod kątem wizualnym dokładnie to samo, ale w większym formacie.
Kto jednak nie jest zaznajomiony z tamtą recenzją, powinien wiedzieć, że mowa o sprzęcie solidnym, ale też dobrze wykonanym i uczciwie przedstawionym w materiałach producenta. Te skupiają się przede wszystkim na podkreśleniu uniwersalności 16-calowego PM3, chociaż nieco prychnąłem przy stwierdzeniu, że obudowa o wadze 1,8 kg jest „ultralekka”. Nie przesadzajmy.






Góra kadłubka oraz pokrywa laptopa wykonane zostały z aluminium i tylko dolna pokrywa to tworzywo. Całość jest zwarta, bardzo dobrze spasowana, a chociaż prezentuje się bardzo surowo, to szlify przy krawędziach palm-restu oraz zagłębienie, w którym osadzono touchpad, estetycznie urozmaicają całość, jednocześnie nie zaburzając jej. Lubię też kiedy powierzchnia obudowy nie brudzi się byle dotykiem palucha albo dłoni, więc pod tym kątem stawiam ExpertBookowi kolejnego plusika.
Obudowa nie tylko sprawia wrażenie masywnej, wręcz pancernej, ale też jest taka w swojej istocie i to się chwali. Korpus jest sztywny, zwarty i ma w głębokim poważaniu próby uciskania nawet najbardziej wrażliwych miejsc. Takie samo stanowisko wobec moich prób wyginania obudowy prezentuje dekiel laptopa. Całość jest godna zaufania, włącznie z dolną ramką, którą dodatkowo usztywnił szeroki zawias. Ten pozwala też na otwarcie laptopa jedną ręką i odchylenie ekranu do kąta niemal 180 stopni, jednocześnie stabilnie trzymając nadany kąt otwarcia, bez żadnego drżenia i sprężynowania.




Ekipa z ASUSa dobrze poradziła sobie także z rozmieszczeniem portów. Wszystkie przeniesiono na tyły bocznych krawędzi, więc ani prawo-, ani leworęcznym nie powinna przeszkadzać żadna wtyczka. Do dyspozycji użytkownika oddano dwa USB-C 3.2 Gen 2 (10 Gb/s z DisplayPort), dwa USB-A 3.2 Gen 1 (po jednym na stronę), HDMI 2.1 i uniwersalnego jacka 3,5 mm. Starczyło miejsca także na klasyczną, chociaż sprytnie odchudzoną, „erjotkę”.



Mobilność
Nie da się ukryć, że 16-calowy laptop nie jest aż tak poręczny, jak np. 14-calowy ExpertBook PM3, ani tym bardziej leciutki ExpertBook Ultra z ekranem o takiej samej przekątnej. ExpertBook PM3 z 16-calowym panelem swoje waży i swoje mierzy, więc tu przyda się nieco większy plecak albo torba na laptopa. Warto o tym pamiętać. Na szczęście obudowa nie jest przesadnie gruba i po zamknięciu ma 2,3 cm w najgrubszym miejscu, więc nie trzeba też od razu sięgać po wielkie torby i plecaki. Tym bardziej, że 65-watowy zasilacz też jest niewielki.


Skoro już poruszyłem ten temat, ładowarka z kolei często może okazać się po prostu zbędna, biorąc pod uwagę, że 70-watogodzinna bateria wystarcza nawet na ponad 10 – 11 godzin pracy laptopa przy mało wymagających zadaniach. Codzienna praca z aplikacjami biurowymi, takimi jak np. pakiet Office, oraz wideorozmowy skracają ten czas do nieco ponad 7 godzin, ale jest to wciąż akceptowalny rezultat. Chociaż nie ukrywam, że raczej przy dolnej linii akceptowalności, szczególnie, że mowa o sporym akumulatorze.

Aby móc bez przeszkód korzystać z sieci bezprzewodowej przyda się dostęp do (najlepiej zaufanego) Wi-Fi. ExpertBook PM3 niestety nie ma opcji łączności w postaci modemu WWAN, więc LTE/5G nas nie uratuje, kiedy będziemy pracować z dala od domu albo biura. Karta sieciowa od Media-Tek obsługuje nie tylko standard Wi-Fi 7, ale też Bluetooth 5.4.
Osprzęt i wyposażenie dodatkowe
Ekran
Dla 16-calowego ExpertBooka PM3 producent przygotował dwa ekrany, z czego ten o wyższych parametrach znalazł się w egzemplarzu testowym. Jest to matowy ekran IPS o rozdzielczości 2560 x 1600 pikseli i odświeżaniu 60 Hz.

Trzeba uczciwie powiedzieć, że chociaż nie rzuca on na kolana swoimi parametrami, to jednak wypada całkiem dobrze chociażby pod kątem podświetlenia. Jest wystarczająco intensywne, aby można było komfortowo pracować nawet w bardzo słoneczny dzień… ale nie na tyle, aby mieć ten sam komfort w pełnym słońcu. Co też żadną niespodzianką nie jest. Ponadto, wartość luminancji oscyluje wokół obiecanej wartości 400 nitów i okazuje się nie tłamsić przyjemnej i całkiem jednolitej czerni i mocnego (jak na panel IPS, rzecz jasna) kontrastu.
Panel wypada nieźle także pod kątem oferowanych kolorów, bo te są intensywne i ładnie nasycone, chociaż do pełnego pokrycia palety sRGB (deklarowanego w specyfikacji) nieco zabrakło. Biorąc jednak pod uwagę, że to laptop do pracy biurowej, a nie kombajn do zadań kreatywnych (te znajdziecie w rodzinie ASUS ProArt), to lekko przymykam na to oko.

Parametry matrycy:
- luminancja: 422 cd/m2
- kontrast: 1888:1
- czerń: 0,22 cd/m2
- paleta sRGB: 95%
- paleta DCI-P3: 72%
- paleta AdobeRGB: 68%
Klawiatura i touchpad
Klawiatura jest jak żywcem wyciągnięta z mniejszego ExpertBooka PM3 i nie będę udawał, że jest to dla mnie jakaś specjalna niespodzianka. Pisząc jednak te słowa, bardziej mam na myśli jej działanie: jest cicha, posiada nieco twardawy, ale wciąż przyjemny i sprężysty skok klawiszy i odpowiednio sprężystą odpowiedź, a same płytki klawiszy wykonano z miękkiego w dotyku tworzywa. Ponadto klawiatura jest podświetlana białym światłem o trzech stopniach intensywności oraz odporna na zachlapanie.
Z racji tego, że testowany PM3606 jest większy, to obszar klawiatury poszerzono o panel numeryczny. Przestrzeni na palm-reście było tyle, że nie trzeba było go sztucznie zwężać, więc osoby na co dzień wprowadzające spore ilość liczb do dokumentów powinny być ukontentowane możliwością swobodnego i intuicyjnego trafiania w poszczególne „kafelki”.






Mimo że haptyczne touchpady pojawiają się w laptopach coraz częściej, to w przypadku ExpertBooka PM3 ASUS postawił na klasyczne rozwiązanie. Producent postanowił praktycznie wykorzystać sporą przestrzeń podnadgarstnika i umieścił na niej sporą, szklaną płytkę ze zintegrowanymi z nią klawiszami. Jest gładziutka, dobrze wyczuwalna, a jej klawisze mają nieco twardy, ale dobrze wyczuwalny klik. Nic więcej nie trzeba.
Głośniki
Współpraca ASUSa z Dirac ponownie wyszła obu markom na dobre. A już na pewno dość mocno skorzystał na niej testowany notebook. Producent zainstalował w nim klasyczne stereo, które na szczęście zdecydowanie przewyższa jakością inne laptopy z nisko-średniej półki komputerów biznesowych.
Zestaw brzmi dobrze, soczyście, da się tu usłyszeć pewną przestrzeń i dźwięki nie tworzą przesyconego sopranami chaosu. Oprócz tego, że membrany wsparte softem z logo Dirac brzmią czysto, to są w stanie zaserwować dźwięk w pełni strawny nawet przy maksymalnej głośności. Co prawda wówczas soprany potrafią wybijać się nieco ponad resztę skali, ale nie atakują uszu swoją szklistością. Wszystko pozostaje uporządkowane, z odpowiednio zaznaczonymi pasmami o niższych częstotliwościach.

Mamy tu więc jednocześnie niemały potencjał multimedialny (filmy, gry, seriale) i jednocześnie odpowiedni zestaw do wideokonferencji, gdyż ekspozycja mowy także wypada całkiem nieźle, wyraźnie wysuwając ją na pierwszy plan podczas połączeń.
Bezpieczeństwo
Coraz więcej producentów sprzętu biznesowego posiada swoje oprogramowanie mające chronić komputer, dane i użytkownika. Chociaż w kontekście pakietu ASUS ExpertGuardian mamy w zasadzie do czynienia z całym systemem zabezpieczeń, obejmującym także BIOS. I tu warto wiedzieć, że ten spełnia normę NIST SP 800-155.
Pod tym tajemniczo brzmiącym kodem kryje się zabezpieczenie chroniące niższe poziomy konfiguracji komputera. Norma ta oznacza, że BIOS jest zabezpieczony m.in. przed nieautoryzowanymi zmianami zapisywanymi w pamięci flash, a dodatkowo pozwala na raportowanie wszelkich zmian w ustawieniach BIOS-u. To dość ważne biorąc pod uwagę, że wiele ataków na firmowe komputery czy infrastrukturę zaczyna się właśnie na poziomach poniżej systemu operacyjnego. ExpertGuardian potrafi też zrobić użytek z modułu szyfrującego TPM 2.0.
Jako że PM3 to sprzęt z podstawowej rodziny laptopów biznesowych, to próżno tu szukać chociażby czytnika Smart Card albo NFC. Nie zabrakło w nim natomiast czytnika linii papilarnych zintegrowanego z przyciskiem zasilania, funkcji rozpoznawania twarzy w kamerce oraz mechanicznej zasłony obiektywu.





Testy wydajności
Procesor

ASUS po raz kolejny postawił na chipy od AMD. Tym razem konkretnie na AMD Ryzen™ AI 7 350. To dość wszechstronny przedstawiciel debiutującej w 2025 roku generacji Krackan Point, przeznaczony przede wszystkim do napędzania najbardziej mobilnych pecetów, w tym oczywiście laptopów. I nie bez przyczyny w pełnej nazwie procesora znalazło się „AI”, albowiem trzeba pamiętać, że w tych jednostkach znalazło się NPU (AMD XDNA), oferujące 50 TOPS wydajności w zadaniach związanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Dlatego też ASUS z czystym sumieniem może określać ExpertBooka PM3 jako „Copilot+ AI PC”.
Co jeszcze oferuje zainstalowany SoC? AMD zdecydowało się na 8 fizycznych rdzeni z możliwością liczenia dwóch wątków jednocześnie. Tu warto przypomnieć, że producent sięgnął po podobne rozwiązanie, co Intel w swoich nowych procesorach, a więc podział na rdzenie odpowiedzialne za zapewnienie jak najwyższej wydajności (Zen 5) oraz równoważące wydajność z energooszczędnością (Zen 5c).
Sporym atutem chipów Ryzen™ AI 300 jest także ich wszechstronność, czym wpisują się w obecny współcześnie na rynku chipów mobilnych trend. Domyślne TDP dla testowanego układu wynosi, co prawda 28 W, ale „widełki” konfiguracyjne mają rozpiętość od 15 do 54 W. To pozwala na wykorzystanie procesora zarówno w smukłych i filigranowych ultrabookach, jak i w komputerach skupionych przede wszystkim na wydajności.











W trakcie testów okazało się, że ASUS postanowił korzystać z domyślnej mocy procesora i przez cały test pracy pod obciążeniem jednostka trzymała się stabilnie mocy 28 W. Jednocześnie zauważyłem, że taktowanie również trzymało się mniej więcej równego poziomu, tylko lekko falując o 100 – 200 Hz. Dało się też zauważyć, że producent pozwolił rdzeniom Zen 5 na całkiem sporo, a jednocześnie udało się zachować bezpieczną dla układu i laptopa temperaturę procesora ok. 75° C. To oczywiście także zasługa układu chłodzenia, ale do tego jeszcze wrócę.
| AMD Ryzen™ AI 7 350 | temperatura: | taktowanie: |
| czas pracy – 15 min | 74° C | Rdzenie Zen 5: 3,7 – 4,0 GHz Rdzenie Zen 5c: 2,7 – 2,9 GH |
| czas pracy – 30 min | 74° C | Rdzenie Zen 5: 3,8 – 3,9 GHz Rdzenie Zen 5c: 2,7 – 2,9 GHz |
| czas pracy – 60 min | 76° C | Rdzenie Zen 5: 3,8 – 3,9 GHz Rdzenie Zen 5c: 2,8 – 2,9 GHz |
Pod kątem wydajności Ryzen™ AI 7 350 z 16-calowego PM3 wypadł podobnie do tego z 14-calowego PM3, chociaż pod kątem „suchych” liczb lepiej jednak wypada „czternastka.” Nie są to jednak wartości mogące realnie wpływać na wydajność całej konfiguracji, ale z obowiązku muszę to tym wspomnieć.
Ryzen™ AI 7 350 wypada za to zdecydowanie lepiej niż Core Ultra 7 255U, który może uchodzić za jego konkurenta, chociaż premierę jednego i drugiego chipu dzieli kilka miesięcy.
Karta graficzna

Nie da się ukryć, że kolejny element całego SoC, czyli zintegrowana z procesorem grafika AMD Radeon™ 860M, potencjał multimedialny ma niespecjalnie rozbudowany. Układ wykorzystuje znane jeszcze z poprzedniej generacji chipów rdzenie z generacji Navi III, ale oferuje wsparcie dla bibliotek DirectX 12 Ultimate, a więc i dla sprzętowego śledzenia promieni, a także jest w stanie zrobić pożytek z włączonego FSR.
Trzeba jednak pamiętać, że testowana grafika wykorzystuje pamięć systemu, a z racji że testowana konfiguracja miała 16 GB pamięci przesyłanej jednym kanałem, to i iGPU nie miało specjalnie z czego „podbierać”. Warto wziąć to pod uwagę i jeżeli zależy komuś na wyższej wydajności GPU, to warto zdecydować się na konfigurację z zapasem RAM-u, najlepiej umieszczonego w dwóch kościach.
Efekt jest taki, że o komfortowe granie w nowe i najbardziej wymagające tytuły nawet na niskich ustawieniach graficznych będzie trudno. Ale już do starszych pozycji albo tych zdecydowanie bardziej leciwych – wystarczy. Warto też wziąć pod uwagę, że GPU poradzi sobie z obsługą czterech wyświetlaczy i obsługuje HDMI 2.1 oraz DisplayPort 2.1 wraz z AMD FreeSync. Ważna rzecz w kontekście rozbudowy swojego stanowiska pracy o kolejne ekrany.


Dysk
Podoba mi się, że w ExpertBooku PM3 w większym wariancie również można zainstalować dwa dyski PCIe 4.0 x4. Trzeba tylko wziąć pod uwagę, że ten drugi musi być w formacie M.2 2230.

Podstawowy nośnik, jaki został zainstalowany w testowanej konfiguracji, nie rozczarowuje i oferuje wyniki jakich po tej półce cenowej oczekiwałem. Nic więcej, nic mniej. Micron 2500, który trafił do obudowy testowanego ExpertBooka oferuje 1 TB przestrzeni na dane w kościach QLC oraz wysoką prędkość zarówno odczytu, jak i zapisu. Przy czym ta pierwsza wartość oferuje o niemal 1000 MB/s wyższą wydajność wg testu CrystalDiskMark 8. Co prawda interfejs PCIe 4.0 x4 w teorii byłby w stanie wycisnąć z nośnika jeszcze więcej, ale uzyskane przez dysk wartości są zgodne ze specyfikacją dysku. Nie mam prawa więc niczego się czepiać.
Kultura pracy
ASUS po raz kolejny chwali się zastosowaniem w laptopie swojego systemu chłodzenia ExpertCool i po raz kolejny mogę napisać, że system ten działa jak należy.
Na pierwszy rzut oka nie ma tu nic odkrywczego – wiatrak układu chłodzenia czerpie chłodne powietrze od dołu i wydmuchuje je za tylną krawędź obudowy. ASUS chwali się, że dzięki specjalnie zaprojektowanej konstrukcji, ciepłe powietrze jest wydajnie usuwane z obudowy zarówno kiedy laptop jest otwarty, jak i zamknięty. I mogę potwierdzić, że chłodzenie daje sobie radę w obu tych scenariuszach.
Wypada mi wręcz napisać, że chłodzenie radzi sobie zaskakująco dobrze, bo nawet przy intensywnej pracy podzespołów maksymalna temperatura na spodzie tylko symbolicznie przekraczała 40° C, a przy pracy obciążającej CPU i GPU w niewielkim stopniu obudowa było co najwyżej letnia. Dobrze też, że otwory wentylacyjne pod spodem obudowy rozmieszczono na całej szerokości, dzięki czemu nie było opcji, że trzymając laptopa na kolanach – zakryję je.




Wiatraczek zdecydowanie należy do tych cichych i nawet przy pełnym, długotrwałym obciążeniu SoC jego jednostajny szum generował co najwyżej 41 dB. To niewiele, dzięki czemu szum łatwo jest ignorować.

Podsumowanie
Zebrawszy wszystkie dane do kupy i porządkując moje wrażenia i doświadczenia zdobyte podczas testów, nie boję się stwierdzić, że ASUS ExpertBook PM3 (PM3606) to także całkiem „fajna biznesówka” – jak określiłem PM3 w wersji 14-calowej. Argumentów na poparcie tego wniosku udało się zebrać całkiem sporo.
PM3 na pewno robi bardzo dobre wrażenie pod kątem wizualnym oraz wykonania. Do najsmuklejszych i najlżejszych „szesnastek” na rynku mu daleko, ale ASUS ewidentnie pokazał, że priorytety przy tworzeniu obudowy obejmowały jej solidność i wytrzymałość. I w mojej opinii – ta sztuka się udała.




Pod kątem wyposażenia mamy tu w zasadzie wszystko, co laptop biznesowy tej rangi powinien mieć. A nawet dodatkowe elementy, takie jak chociażby rozbudowany pakiet zabezpieczeń. Laptop broni się także pod kątem kultury pracy, wydajności oraz możliwości rozbudowy konfiguracji o dodatkową kość RAM-u oraz dysk. Szczególnie pamięci operacyjnej przyda się więcej, zwłaszcza jeżeli ktoś chciałby nieco wyższej wydajności iGPU.
Wyposażenie dodatkowe także wypada porządnie. Wygodna klawiatura, duży touchpad oraz porządne głośniki zapewniają komfort pracy, podobnie zresztą jak ekran. Szkoda tylko, że 100% sRGB widnieje tylko w specyfikacji. Czas pracy na baterii natomiast może i nie powala, ale z drugiej strony – wystarczy, żeby móc przez kilka długich godzin zapomnieć o gniazdku i zasilaczu. Czy te argumenty są w stanie Was przekonać?
| Podsumowanie: | ASUS ExpertBook PM3 (PM3606CKA) |
| segment: | laptop biznesowy |
| optymalne zastosowanie: | – szeroko rozumiana praca biurowa – praca ze prostymi projektami i narzędziami AI |
| mobilność: | – dobra |
| kultura pracy: | – bardzo dobra |
| modem WWAN w opcji: | – nie |
| opcje dokowania: | – stacja dokująca USB-C |
| ważne cechy: | – wydajność procesora AMD Ryzen™ AI 7 350 wraz z AMD XDNA – zwarta obudowa z aluminium – możliwość rozbudowy RAM-u i dołożenia dysku – bogate wyposażenie – wysoka kultura pracy |
Sprzęt do testów dostarczyła firma ASUS. Opinie wyrażone w recenzji należą w 100% do autora i żadne osoby trzecie nie ingerowały w jej treść.




Dodaj komentarz