Pamiętacie jeszcze o Anthem? Nie? To przypomnijcie sobie, bo stanowi bardzo dobrą egzemplifikację tego, jak bardzo zepsuty od środka może być gamedev, jak łatwo oszukać graczy, a później wodzić ich za nos obiecując złote góry. Dotyczy to nawet tak uznanych deweloperów, jak BioWare, które przecież dało graczom jedne z najlepszych gier RPG w historii.

Niestety, BioWare od lat udowadnia, że lata świetności ma za sobą, a kryzys, którego niektórzy doszukują się już w trakcie tworzenia wydanego w 2017 roku Mass Effect: Andromeda (a niektórzy jeszcze wcześniej), wydaje się wciąż trwać.

Producent wykonawczy BioWare, Christian Dailey, opublikował wczoraj wiadomość mówiącą, że prace nad Anthem Next, czy też Anthem 2.0, zostały anulowane. Gra pozostanie w takim stanie, w jakim jest dzisiaj. Studio zaś bardziej skupi się na projektach z serii Mass Effect, Dragon Age oraz Star Wars: The Old Republic. Jednocześnie Dailey zapewnił, że serwery Anthem wciąż będą aktywne.

Podsumujmy zatem: w lutym 2019 premierę ma Anthem. Tytuł projektowany jako gra-usługa o bardzo długim wsparciu. Na premierę gra zebrała kiepskie noty, szczególnie od graczy. Gra nijak miała się do tego, co mogliśmy zobaczyć na trailerach i usłyszeć w zapowiedziach, downgrade graficzny był ogromny, rozgrywka, chociaż dynamiczna, to po krótkim czasie stawała się diabelnie nudna i powtarzalna. No i grze brakowało przede wszystkim treści godnej gry-usługi. Nie dziwi więc, że gracze dość szybko zaczęli opuszczać serwery, a gra zaczęła umierać. Anthem miało być groźną konkurencja dla Destiny 2, a okazało się wycieraczką, w którą ekipa z Bungie może sobie co najwyżej wytrzeć buty po ostatnich roztopach.

Dlatego rok po premierze i po roku łatania i prób naprawienia Anthem BioWare ogłosiło, że oto przygotowują ogromną aktualizację do swojego looter-shootera. Patcha tak wielkiego, że całkowicie zmieni oblicze gry. Na tyle, że otrzyma tytuł Anthem Next, pierwotnie nazywanym Anthem 2.0. Jednak już na starcie BioWare zaznaczyło, że na rewolucyjną aktualizację będzie trzeba poczekać dłuższy czas. Ale będzie warto!

W tym momencie dochodzimy do dzisiaj, kiedy to BioWare ogłasza, że jednak Anthem Next nie powstanie, żadnych zmian w rozgrywce nie będzie, a poza tym to są ważniejsze projekty niż jakiś tam Anthem. Oczywiście w tle pojawił się jeszcze wątek epidemii COVID-19 i tego jak ciężko się teraz pracuje. I tak oto Anthem umarł po raz drugi.

Co z samymi graczami? Pozostali na lodzie, najprościej rzecz ujmując. Dali się oszukać. Pierwszy raz na premierę, a drugi raz, wierząc, że Anthem powstanie jak jakiś Feniks z popiołów. Uwierzyli, że BioWare będzie drugim Hello Games – studiem, które przeprosiło graczy za stan No Man’s Sky na premierę, obiecało poprawę i faktycznie wywiązało się ze swoich obietnic. Co prawda znacznie po premierze, ale nie olało graczy, a gra jest konsekwentnie rozwijana po dziś dzień.

Na subreddicie poświęconym tytułowi gracze zaczęli nawoływać do bojkotu EA oraz BioWare, składania pozwów przeciwko wydawcy oraz deweloperowi pod zarzutem oszustwa, niektórzy postanowili domagać się zwrotu pieniędzy za grę (co, umówmy się, dwa lata po premierze jest raczej niemożliwe), a inni po prostu wylewają swoją frustrację w mniej lub bardziej kulturalny sposób. Nie brakuje też wpisów, gdzie miłośnicy gry po prostu żegnają się ze sobą i mówią, że do Anthem już nie wrócą, bo i nie ma do czego wracać.

Czy cała ta afera będzie miała jeszcze jakiś epilog? Czas pokaże.

 

Źródło: bioware