chatGPT

ChatGPT za sterami statku kosmicznego

To nie scena z „Interstellar”, tylko wynik eksperymentu naukowców, którzy zaprzęgli model językowy ChatGPT do pilotowania statku kosmicznego. Wirtualnego, rzecz jasna – ale i tak sukces budzi respekt. Zwłaszcza że mówimy o modelu, który jeszcze niedawno głównie pisał eseje i pomagał studentom z kodem. A dziś? Zajął drugie miejsce w Kerbal Space Program Differential Game Challenge. I to bez zaawansowanego szkolenia.

Kosmiczny playground z prawdziwymi wyzwaniami

Konkurs oparty był na grze Kerbal Space Program, ale jego cele były jak najbardziej poważne. Uczestnicy mieli stworzyć autonomiczne systemy zdolne do wykonywania złożonych manewrów orbitalnych – od przechwytywania satelitów, po unikanie wykrycia. Wszystko w czasie rzeczywistym i w warunkach, które mocno przypominały realne misje kosmiczne.

Zamiast tradycyjnych algorytmów – coś zupełnie z innej bajki. Naukowcy postawili na LLM-y, czyli duże modele językowe w stylu ChatGPT czy LLaMA. Zamiast trenować system przez tygodnie, po prostu dawali mu tekstowy opis sytuacji statku. Model odpowiadał, co zrobić, a odpowiedź była tłumaczona na komendy dla maszyny. I działało.

Dlaczego to w ogóle ma sens?

Bo ręczne sterowanie satelitami i sondami wkrótce przestanie być wykonalne. Już dziś na orbicie mamy ok. 13 tysięcy aktywnych satelitów, a liczba ta stale rośnie. Do tego dochodzą misje międzyplanetarne, gdzie opóźnienia sygnału wynikające z prędkości światła uniemożliwiają bieżące sterowanie.

Rozwiązaniem są autonomiczne systemy, a LLM mają jedną kluczową przewagę: potrafią szybko adaptować się do nowych sytuacji, potrzebują tylko kilku prób i dobrze zaprojektowanych promptów.

Tak, ale… halucynacje

ChatGPT może i dobrze sobie poradził, ale nie obyło się bez wpadek. Modele LLM mają tendencję do tzw. „halucynacji” – generowania nonsensownych danych lub fałszywych wniosków. W kosmosie to ryzyko nie do zaakceptowania. Dlatego badacze podkreślają: potencjał jest ogromny, ale droga do wdrożeń operacyjnych jeszcze długa.

Puenta?

Może nie oddamy jeszcze sterów Marsjańskiej ekspedycji w ręce GPT, ale jedno jest pewne – AI już nie tylko pisze maile. Teraz potrafi pilotować statek kosmiczny. A to oznacza, że przyszłość eksploracji kosmosu może być bardziej autonomiczna, niż się spodziewaliśmy.

źródło: national-geographic.pl


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *