Kilka tygodni temu informowaliśmy o kampanii #VisaWaiverDlaPolski, w której amerykańska ambasada namawiała Polaków do masowego składania wniosków wizowych, co miało skutkować obniżeniem odsetka odmów poniżej 3%, czyli poziomu kwalifikującego nas automatycznie do ruchu bezwizowego. W poprzednim okresie wskaźnik ten mieścił się w przedziale między 3 a 4%, czyli od przystąpienia Polski do programu ruchu bezwizowego z USA było już bardzo blisko. Tymczasem wczorajsza wizyta prezydenta Dudy w białym domu przyniosła „sensacyjną” wiadomość o tym, jakoby od zniesienia wiz dzieliło nas około 90 dni.

 

No, to odrobina matematyki… 🙂

Odsetek odmów jest przez Amerykanów mierzony za okres od października do września, zatem jak łatwo policzyć, do końca września brakuje nam dzisiaj dokładnie 109 dni. Tzw. deklaracja prezydenta Trumpa jest zatem najprawdopodobniej niczym innym, jak tylko zawoalowanym stwierdzeniem, że dotychczasowy odsetek odmów jest już na potrzebnym poziomie i po prostu po zakończeniu badanego okresu Polska przystąpi automatycznie do programy Visa Waiver. Tak bym odczytał tę wiadomość.

Nie jest to zatem żaden sukces polskiej dyplomacji ani żadna łaska ze strony USA. Po prostu, kryteria wymagane do przystąpienia do ruchu bezwizowego zostaną prawdopodobnie przez Polskę spełnione do końca września, co automatycznie przesunie Polskę do grupy państw, obywatele których nie potrzebują wizy, aby móc wjechać na terytorium Stanów Zjednoczonych. Ewentualnie można by to odczytać jako sugestię prezydenta Trumpa dla amerykańskiej administracji w Polsce, aby „pomogła” w uzyskaniu wymaganego wskaźnika odmów, choć osobiście sądzę, że już jest po sprawie i jedyne co trzeba zrobić, to po prostu poczekać. A politycy, jak to politycy… jeśli mogą się ogrzać w cieple dobrych informacji, to z pewnością to zrobią.