Ledwie wczoraj pisałem o Snapdragonie 8 Elite Gen 5, który ma napędzać najnowsze flagowe smartfony większości producentów, a tu już mamy świeżutkich debiutantów z nowym „Snapem” pod maską. Xiaomi przedstawiło swoje smartfony z najwyższej półki. Xiaomi 17 oraz Xiaomi 17 Pro mogą pochwalić się kompaktowymi rozmiarami z 6,3-calowym ekranem, a Xiaomi 17 Pro i Xiaomi 17 Pro Max, oprócz tego, że otrzymały nazewnictwo mocno „inspirowane” Apple, to mogą pochwalić się obecnością dwóch ekranów, przy czym nie są to przecież „składaki”.
Co łączy całą trójkę?
Oprócz tego, że wszystkie zaprezentowane smartfony otrzymały najnowszego Snapdragona 8 Elite Gen 5, to mogą się także pochwalić obecnością ekranów M10 z technologią SuperRED. Smartfony otrzymały także aparaty Leica Summilux oraz możliwość ładowania baterii z mocą 100 W przewodowo lub 50 W bezprzewodowo. Mało tego, wszystkie modele z tej serii będą mogły pochwalić się także sporymi akumulatorami. Za pierwszy przykład niech posłuży…
Xiaomi 17 – kompakt z ogromną baterią
Chińczycy postanowili bawić się w półśrodki i do 6,3-calowego smartfona baterię o zawrotnej pojemności 7000 mAh i nie powinno nikogo dziwić, że jest to obecnie rekord jeżeli chodzi o smartfony z ekranem o przekątnej 6,3 cala. Xiaomi 17 może także pochwalić się jeszcze bardziej odchudzonymi ramkami ekranu oraz wyszczuploną wyspą aparatów.
Wraz z najnowszym chipem od Qualcomm, w smartfonie znajdzie się także 12 lub 16 GB pamięci operacyjnej oraz 256 lub 512 GB pamięci na dane (UFS 4.1).

Początkowo Xiaomi 17 dostępne będą na rynku chińskim i tam ich sprzedaż ruszy już 27 września. Na rynek europejski, w tym także polski, smartfony trafią z pewnością z kilkutygodniowym opóźnieniem. Chińczycy jednak postarali się, aby ceny były atrakcyjne dla klientów. I tak:
Za Xiaomi 17 w wersji 12/256 GB trzeba będzie zapłacić ok. 2800 zł, 12/512 GB to koszt ok. 3000 zł, a 16/512 GB wyjdzie ok. 3150 zł. Oczywiście są to ceny orientacyjne.
Xiaomi 17 Pro oraz Pro Max
Zaskakujące jest to, że Xiaomi 17 Pro otrzymało mniejszą baterię niż standardowy model. Tutaj do dyspozycji jest 6300 mAh, ale za to w Xiaomi 17 Pro Max ulokowano akumulator 7500 mAh. Mniejsza bateria szczególnie zaskakuje, gdy weźmiemy pod uwagę, że warianty Pro oraz Pro Max otrzymały drugi ekran umiejscowiony… na wyspie aparatów. Niewielki wyświetlacz będzie mógł przydać się do odbioru powiadomień i wyświetlania zawierających je kafelków, a także do dbania o… wirtualnego pupila Pangda. Panel pomoże także w robieniu selfie za pomocą głównych aparatów pełniąc rolę podglądu.
Warianty Pro oraz Pro Max mają też otrzymać ulepszony względem podstawowej wersji zestaw aparatów. Główne „oczko” otrzyma sensor Light Fusion 950L wraz technologią LOFIC mającą zapobiegać prześwietleniom zdjęć w jasnych scenach. Dodatkowo Xiaomi 17 Pro będzie mógł pochwalić się pływającym teleobiektywem z makro od 20 cm, a wersja Pro Max zaoferuje dodatkowo 5-krotny zoom peryskopowy.

Podobnie jak w przypadku Xiaomi 17, także tutaj ceny wydają się wręcz nietypowo atrakcyjne. Przynajmniej w przeliczeniu juanów na dolary, a z dolarów – na złotówki. Trzeba też brać pod uwagę, że nie wszystkie wariantu muszą znaleźć się także na naszym rynku. Ceny są orientacyjne.
Xiaomi 17 Pro:
12/256 GB – ok. 3150 zł
12/512 GB – ok. 3300 zł
16/512 GB – ok. 3500 zł
16/1 TB – ok. 3800 zł
Xiaomi 17 Pro Max:
12/512 GB – ok. 3800 zł
16/512 GB – ok. 4000 zł
16/1 TB – ok. 4400 zł.
Źródło: xiaomi




Dodaj komentarz