Prawie trzy czwarte polskich rodziców odczuwa poczucie winy z powodu czasu, jaki ich dzieci spędzają przed ekranami – wynika z badania studia Parlini Land – autorów aplikacji edukacyjnej dla dzieci w wieku 3 – 8 lat. Jednocześnie ponad 90% dostrzega w aktywnościach cyfrowych wartość edukacyjną. To ważna zmiana, bo wydaje się, że spór o to, czy dzieci w ogóle powinny korzystać z urządzeń, wyraźnie traci na znaczeniu. Coraz bardziej liczy się to, co robią online.
Wyrzuty sumienia mają, ale zakazywać nie zamierzają
Badanie przeprowadzone przez UCE RESEARCH na zlecenie Parlini Land objęło ponad tysiąc Polaków w wieku od 18 do 80 roku życia. Wynika z niego, że 71,6% rodziców zdarza się odczuwać dyskomfort związany z czasem spędzanym przez dzieci przed ekranami, a co trzeci przyznaje się do takich odczuć często lub bardzo często. Najmłodsi rodzice, w przedziale 18–24 lata, borykają się z tym problemem najintensywniej.
Mimo to stosunek do technologii nie jest jednoznacznie negatywny. Aż 92% badanych potrafi wskazać w aktywnościach cyfrowych wartość edukacyjną lub rozwojową. Tylko 4,4% uważa, że ekrany nie niosą żadnych korzyści.
Mów do mnie obco
Wśród wszystkich aktywności cyfrowych, jakie urządzenia z ekranami „oferują” dzieciom, polscy rodzice najwyżej oceniają naukę języków obcych – wskazało ją 57,7% respondentów, niezależnie od grupy wiekowej. Najsilniej doceniają ją rodzice po czterdziestce (62,6%), nieco rzadziej ci między 25. a 34. rokiem życia (47,9%).
Na kolejnych miejscach znalazły się: oglądanie treści edukacyjnych (52,5%), gry rozwijające logiczne myślenie (50,4%) oraz korzystanie z aplikacji edukacyjnych (45,2%). Na samym końcu listy – filmy i bajki, które za wartościowe uznaje jedynie 23,9% rodziców.
Jakość zamiast limitu czasowego
Badanie kończy też dość intrygujący wniosek. Zdaniem ekspertów cytowanych w raporcie, punkt ciężkości przesuwa się z kontroli liczby godzin spędzonych przed ekranem w stronę oceny jakości tych aktywności. Rodzice coraz częściej szukają narzędzi, które wspierają rozwój dziecka, nie dodając kolejnego obowiązku. Razem z rosnącą rolą sztucznej inteligencji w edukacji będzie to wymagało jeszcze większej czujności – zarówno wobec samej treści, jak i sposobu ich projektowania oraz, finalnie, przekazywania dzieciom.
Źródło: informacja prasowa




Dodaj komentarz