Produkcja na poziomie sprzed 68 lat
Włoski przemysł motoryzacyjny odnotował historyczny spadek. W pierwszym kwartale 2025 roku produkcja samochodów osiągnęła poziom niewidziany od 1956 roku. Jak informuje niemiecki „Auto Motor Sport”, największy cios przyjęła na siebie Grupa Stellantis – odpowiadająca za lwią część produkcji w kraju – odnotowując 36-procentowy spadek rok do roku.
Fabryka Mirafiori pod presją
Szczególnie trudna sytuacja panuje w zakładzie Mirafiori w Turynie, jednym z symboli włoskiej motoryzacji. Obecnie produkowane są tam m.in. elektryczne Fiaty 500e i modele Maserati, jednak popyt na oba typy pojazdów okazuje się znacznie niższy od prognoz. W odpowiedzi na sytuację Stellantis ogłosił przeniesienie produkcji Maserati GranTurismo i GranCabrio do zakładów w Modenie.
Elektromobilność bez rynku
Przyczyn kryzysu jest kilka. Jedną z kluczowych jest niski popyt na samochody elektryczne – mimo intensywnej presji regulacyjnej ze strony Unii Europejskiej. Fiat 500e, który miał być sztandarowym modelem przejścia na elektromobilność, nie sprzedaje się zgodnie z założeniami. Wysokie koszty produkcji – związane m.in. z opłatami za emisje i surowce – dodatkowo pogarszają konkurencyjność włoskich zakładów.
Problemy eksportowe i strukturalne
Dodatkowym czynnikiem ograniczającym działalność Stellantis są nowe cła na importowane samochody wprowadzone przez USA. W połączeniu z presją inflacyjną i brakiem nowych modeli w ofercie, firma znalazła się pod rosnącą presją rynkową.
Branża mierzy się również z zarzutami o zbyt wolne tempo innowacji, zbyt wysokie marże i niewystarczające dostosowanie produktów do zmieniających się potrzeb rynku, zwłaszcza w odniesieniu do tempa narzuconego przez chińskich konkurentów.
Inwestycje z opóźnionym efektem
W grudniu 2024 roku Stellantis ogłosił plan inwestycji o wartości 2 miliardów euro w rozwój włoskich zakładów i nowe modele. Jednak, jak przyznał zarząd, efekty tych działań będą widoczne dopiero od 2026 roku, co nie rozwiązuje bieżących problemów sektora.
Kontekst europejski
Kryzys we włoskiej motoryzacji wpisuje się w szerszy trend regresu przemysłowego w Europie. Podobne problemy dotykają sektor stali, a dane z ostatnich dekad pokazują wyraźny odpływ ciężkiego przemysłu z Europy do Azji – przede wszystkim do Chin.
Przyszłość pod znakiem zapytania
Związki zawodowe i przedstawiciele przemysłu apelują o przegląd unijnej polityki klimatycznej, która – ich zdaniem – w obecnym kształcie pogłębia problemy produkcyjne. W tle pojawiają się też dyskusje o możliwym powrocie do produkcji pojazdów spalinowych na szerszą skalę – śladem decyzji niektórych niemieckich producentów.
Włoska motoryzacja znalazła się w najpoważniejszym kryzysie od dekad. Produkcja samochodów spadła do poziomu sprzed 68 lat, a Stellantis, główny gracz na rynku, zmaga się z brakiem popytu i strukturalnymi ograniczeniami. Przyszłość zależy od skuteczności zapowiedzianych inwestycji oraz decyzji politycznych, które mogą zrewidować ramy Zielonego Ładu.




Dodaj komentarz