Ransomware od lat jest jednym z najgroźniejszych zagrożeń cyberbezpieczeństwa – to rodzaj złośliwego oprogramowania szyfrujący pliki i wymuszający okup. Mimo wysiłków specjalistów problem narasta: na początku 2025 roku liczba ataków osiągnęła rekord, a cyberprzestępcy wyłudzają setki milionów dolarów rocznie. Nowy czynnik ryzyka to generatywna sztuczna inteligencja (GenAI), z której przestępcy coraz chętniej korzystają – od pisania wiadomości phishingowych po tworzenie fragmentów złośliwego kodu. Najnowszym przykładem jest ransomware PromptLock, pierwsze oprogramowanie tego typu oparte na GenAI.
Ransomware i sztuczna inteligencja – nowy wymiar zagrożenia
Tradycyjne ransomware powstawało ręcznie – programiści tworzyli kod szyfrujący i mechanizmy unikania detekcji. GenAI zmienia ten model, pozwalając na automatyczne generowanie treści i kodu. Początkowo służyła do tworzenia bardziej przekonujących not okupu i e-maili phishingowych, dziś jednak wykorzystywana jest już bezpośrednio do konstruowania malware’u i wspierania ataków.
Dzięki temu bariera wejścia dla przestępców znacząco spadła. Nawet osoby bez dużego doświadczenia programistycznego mogą – przy wsparciu AI – zbudować działające ransomware i sprzedawać je w sieci. Efekt to większa skala i złożoność ataków, które stają się jeszcze trudniejsze do powstrzymania.
Przypadek PromptLock: ransomware z generatywnym modelem AI
ESET odkrył PromptLock – pierwsze znane ransomware korzystające z generatywnej AI podczas ataku. Napisane w Go, używa modelu gpt-oss:20b (OpenAI) przez API Ollama. Podczas infekcji moduł AI generuje w czasie rzeczywistym złośliwe skrypty w Lua, które wykonują się na systemie ofiary.
Skrypty odpowiadają za skanowanie i analizę plików oraz decydują, które dane wykradać, a które szyfrować. Dzięki multiplatformowości Lua malware działa na Windows, Linux i macOS. Wykorzystuje szyfrowanie SPECK 128-bit, a w kodzie znajduje się też nieaktywna funkcja niszczenia danych. Ransomware tworzy spersonalizowaną notę okupu zależną od rodzaju zaszyfrowanych systemów – od PC po sterowniki infrastruktury krytycznej. W jednym z promptów znalazł się adres Bitcoina przypisywany Satoshiemu Nakamoto, prawdopodobnie jako żart lub zmylenie analityków.
Próbki PromptLock trafiły do VirusTotal 25 sierpnia 2025 i traktowane są jako proof-of-concept – brak dowodów na jego realne użycie. Sam fakt jego powstania dowodzi jednak, że AI może pełnić rolę „mózgu” ransomware’u, dynamicznie wykonując zadania, które wcześniej wymagały ręcznej implementacji.

– Pojawienie się narzędzi takich jak PromptLock pokazuje, że krajobraz cyberzagrożeń ulega istotnej zmianie – powiedział Anton Cherepanov, starszy analityk złośliwego oprogramowania w ESET.
Atakujący nie muszą już implementować statycznych funkcji – mogą polegać na generatywnej AI, która dynamicznie dostosowuje się do sytuacji. To oznacza także utrudnienie dla obrony. Indykatory włamania (IoC) w przypadku PromptLock mogą być za każdym razem inne, bo za każdym uruchomieniem model AI może wygenerować nieco inny kod i nazwy plików. Jak zauważa ESET, taka zmienność stanowi wyzwanie dla systemów wykrywania zagrożeń, opartych dotąd często na sygnaturach – przy dobrze zaimplementowanym AI-ransomware tradycyjne metody identyfikacji mogą okazać się niewystarczające.
– Dzięki wykorzystaniu AI tworzenie zaawansowanych ataków stało się znacznie prostsze. Nie potrzeba już zespołów doświadczonych programistów. Dobrze skonfigurowany model sztucznej inteligencji wystarczy dziś, by stworzyć złożone, samodostosowujące się złośliwe oprogramowanie. Jeśli takie zagrożenia zostaną odpowiednio wdrożone, mogą poważnie utrudnić ich wykrywanie i znacząco skomplikować pracę specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa – dodaje Cherepanov.
Warto podkreślić, że PromptLock nie wymaga przenoszenia na komputer ofiary całego ogromnego modelu AI (który ważyłby kilkanaście gigabajtów). Zamiast tego malware może tunelować zapytania do modelu zdalnego – wystarczy, że atakujący zestawi z zainfekowanej sieci połączenie do własnego serwera z uruchomionym API Ollama i modelem gpt-oss:20b. Dzięki temu złośliwa AI działa pozornie “lokalnie”, ale jej ciężar obliczeniowy spoczywa na serwerze kontrolowanym przez przestępców. Ta architektura to odpowiedź na wyzwanie, jakie stanowią duże modele AI – ich rozmiar i wymagania sprzętowe.
– Uruchamianie ransomware wspomaganego AI napotyka pewne trudności, głównie z uwagi na rozmiar modeli i ich duże zapotrzebowanie na zasoby obliczeniowe. Możliwe jednak, że cyberprzestępcy znajdą sposoby, by obejść te ograniczenia” – ocenili odkrywcy PromptLock z ESET w komentarzu dla mediów.
Cyberprzestępcy sięgają po narzędzia AI
PromptLock nie jest odosobniony. Firma Anthropic ujawniła, że przestępcy coraz częściej wykorzystują jej modele z rodziny Claude. W raporcie opisano dwie grupy: GTG-5004 i GTG-2002.
GTG-5004 działa od 2024 roku w Wielkiej Brytanii i traktuje Claude jako „współprogramistę”. Dzięki niemu tworzy i sprzedaje ransomware z mechanizmami unikania detekcji, oferując je w formie usług (RaaS) za 400–1200 dolarów. Analizy wykazały, że autor nie był w stanie samodzielnie wdrożyć kluczowych funkcji, jak algorytmy szyfrowania czy techniki antyanalizy – pomógł mu w tym właśnie model AI. Anthropic zablokował konto tej grupy i wdrożył dodatkowe zabezpieczenia, m.in. reguły YARA wykrywające próby generowania malware’u.
Jak zauważają badacze, „operator ten nie wydaje się zdolny do zaimplementowania algorytmów szyfrowania, technik antyanalizy czy manipulacji wewnątrz systemu Windows bez pomocy Claude”. Ten przykład dobitnie pokazuje, że AI umożliwia mniej doświadczonym przestępcom tworzenie groźnego malware’u, podczas gdy wcześniej wymagałoby to udziału ekspertów.

GTG-2002 korzystała z Claude Code do pełnej automatyzacji ataków: od wyboru ofiar, przez włamanie, po analizę wykradzionych danych i przygotowanie not okupu. W ciągu miesiąca zaatakowała co najmniej 17 organizacji z sektora publicznego, medycznego i religijnego, wykorzystując AI do wskazania najbardziej wrażliwych informacji i maksymalizacji presji na ofiary.
– Operacja ta pokazuje niepokojącą ewolucję cyberprzestępczości wspomaganej AI, gdzie sztuczna inteligencja pełni rolę zarówno konsultanta, jak i wykonawcy – umożliwiając ataki, które dla pojedynczych aktorów byłyby o wiele trudniejsze i bardziej czasochłonne – stwierdzili badacze Anthropic w swoim raporcie.
Choć nie wszystkie gangi ransomware stosują AI, trend rośnie. Jak zauważa Allan Liska z Recorded Future, obecnie częściej używa się jej w fazie początkowego dostępu – np. do phishingu. Przykłady GTG-5004 i GTG-2002 są jednak ostrzeżeniem, że AI czyni złożone ataki łatwiej dostępnymi nawet dla mniej doświadczonych przestępców.
Nowe techniki ataku: od prompt injection po PROMISQROUTE
Włączenie AI do cyberataków tworzy nowe wektory zagrożeń. Jednym z nich jest prompt injection – wstrzyknięcie do komunikacji z modelem poleceń, które skłaniają go do szkodliwych działań. PromptLock to przykład „twardo zakodowanego” prompt injection – model AI został zmuszony do skanowania i szyfrowania plików czy kradzieży danych.
Ataki tego typu zagrażają nie tylko malware’owi, lecz także wszystkim systemom AI wdrożonym w firmach. Jeśli agent AI posiada wysokie uprawnienia, może zostać zmanipulowany do ujawnienia poufnych danych czy usunięcia plików. Eksperci ostrzegają, że nawet modele z zabezpieczeniami są podatne na obejścia (jailbreaki), a prompt injection może prowadzić do nieautoryzowanych transakcji czy wycieku danych.

Drugą nową techniką jest PROMISQROUTE, opisana przez Adversa AI. Atak wykorzystuje mechanizm model routingu, gdzie dostawcy – dla oszczędności – kierują proste zapytania do tańszych modeli. Dodając frazy typu „use compatibility mode” czy „fast response needed”, napastnik zmusza system do przekazania zapytania starszemu, słabiej chronionemu modelowi. W efekcie omija się zabezpieczenia, nad którymi pracowano latami.
Te przykłady pokazują, że w erze AI pojawiają się całkiem nowe wektory ataku. Luki w modelach i mechanizmach ich obsługi stają się kolejną areną walki między napastnikami a obrońcami, wymagając od społeczności bezpieczeństwa ciągłego monitorowania i adaptacji.
Konsekwencje dla firm, infrastruktury krytycznej i użytkowników
Konsekwencje trendów AI-ransomware są dalekosiężne. Organizacje muszą liczyć się z bardziej zaawansowanymi kampaniami prowadzonymi szybciej i na większą skalę. Automatyzacja sprawia, że nawet mniejsze grupy mogą tworzyć złożone ataki. PromptLock pokazuje, że ransomware może dynamicznie dostosowywać się do środowiska ofiary i wybierać wartościowe dane, co utrudnia obronę i wydłuża czas reakcji. Firmy ryzykują utratę danych i przestoje, a AI może dodatkowo wspierać przestępców w analizie wykradzionych informacji, by zwiększyć presję na zapłatę.
Szczególnie narażona jest infrastruktura krytyczna – szpitale, sieci energetyczne czy instytucje publiczne. W kodzie PromptLock znaleziono odniesienia do systemów SCADA/ICS, sugerujące, że autorzy brali pod uwagę także ataki na sterowniki dystrybucji energii. Tego typu operacje mogłyby oznaczać przerwy w dostawach prądu i wody czy zagrożenie dla życia pacjentów. Już dziś odnotowano incydenty, w których AI wspierała przestępców w atakach na sektor zdrowia i administrację (np. grupa GTG-2002).
Niebezpieczeństwo dotyczy również użytkowników indywidualnych. AI może generować spersonalizowane kampanie phishingowe i deepfake’i wideo lub głosowe, wykorzystywane do szantażu. Zagrożeniem jest także integracja AI w urządzeniach domowych – podatność na prompt injection może prowadzić do przejęcia kontroli nad asystentami głosowymi czy systemami alarmowymi.
Podsumowując, generatywna AI działa jak akcelerator: umożliwia szybsze i bardziej złożone ataki, co zmusza obronę do adaptacji i przyspieszonego rozwoju.

Zabezpieczenia i środki ostrożności
Pojawienie się AI-ransomware wymaga dodatkowych zabezpieczeń na kilku poziomach:
- Techniczne: Niezbędne jest unowocześnienie narzędzi detekcji, które zamiast samych sygnatur analizują zachowanie procesów. Warto monitorować nietypowe użycie bibliotek ML, ruch tunelowany do modeli AI oraz wdrażać reguły YARA identyfikujące artefakty kodu generowanego przez AI. Kluczowe jest też stosowanie filtrów wejściowych ograniczających prompt injection i minimalizowanie uprawnień agentów AI.
- Organizacyjne: Firmy powinny aktualizować polityki bezpieczeństwa i plany reagowania, a zespoły IT szkolić z zagrożeń związanych z GenAI. Ważna jest współpraca z dostawcami usług AI i włączenie zarządzania ryzykiem AI do ogólnej strategii – np. określenie, jakie dane mogą trafiać do zewnętrznych modeli oraz przygotowanie procedur awaryjnych.
- Edukacja: Pracownicy muszą być świadomi, że treści generowane przez AI mogą służyć oszustwom. Szkolenia powinny obejmować scenariusze z phishingiem wspieranym deepfake’ami. Użytkownikom indywidualnym i małym firmom zaleca się podstawy: regularne kopie zapasowe offline, aktualizacje, dobre oprogramowanie zabezpieczające i ostrożność wobec nietypowych komunikatów.
Podsumowanie
Generatywna sztuczna inteligencja wprowadza nową jakość do świata cyberzagrożeń. PromptLock pokazuje, że era AI-malware już się rozpoczęła – przestępcy wykorzystują modele do zwiększania skuteczności ataków, a jednocześnie same systemy AI stają się celem. Ta podwójna rola oznacza, że obrona musi działać dwutorowo i proaktywnie.
Z jednej strony konieczne jest monitorowanie i dzielenie się informacjami o nowych zagrożeniach, takich jak AI-ransomware czy prompt injection. Z drugiej – wykorzystanie AI w obronie: do wykrywania incydentów, analizy malware i testowych symulacji ataków. Walka wkracza na nowy poziom, gdzie liczą się kreatywność i szybkość reakcji.
Doświadczenia ESET i Anthropic pokazują, że współpraca ekspertów AI i cyberbezpieczeństwa jest kluczowa. Nowa era ransomware dopiero się rozwija, ale świadomość, przygotowanie i innowacyjne narzędzia mogą zwiększyć nasze szanse w starciu z inteligentnymi zagrożeniami. Biznes, rządy, dostawcy technologii i użytkownicy muszą być gotowi na wyzwania, bo stawką jest bezpieczeństwo cyfrowe wszystkich.
źródła: wired.com, thehackernews.com, ESET




Dodaj komentarz