Anthropic zakończył trwający tygodniami chaos wokół Fable 5 – swojego najmocniejszego modelu AI. I zrobił to w klasycznym stylu „mamy dla ciebie dwie wiadomości”.
Dobra: Fable nie znika z planów Claude.
Zła: na najtańszych abonamentach trzeba będzie za niego dopłacić.
Zmiana weszła w życie 20 lipca. I dotyczy wszystkich – także użytkowników w Polsce, bo plany Claude nie mają regionalnych wyjątków.
O co właściwie chodzi z Fable
Fable 5 to najwydajniejszy model Anthropic, należący do nowej klasy Mythos – plasowanej wyżej niż dotychczasowy Opus. To model do najbardziej wymagającego rozumowania i długich, złożonych zadań. Innymi słowy: topka oferty Claude, ta wersja, po którą sięga się do najtrudniejszej pracy.
I właśnie ona przechodzi teraz na dwie prędkości, w zależności od tego, ile płacisz.
Kto zachowuje Fable w cenie, a kto dopłaca
Podział jest prosty i brutalnie logiczny – im droższy plan, tym więcej dostajesz.
Użytkownicy Claude Max (od 100 do 200 dolarów miesięcznie) oraz Team Premium (100 dolarów miesięcznie za stanowisko) zachowują Fable 5 wliczonego w abonament – do 50 procent tygodniowego limitu użycia.
Gorzej wygląda to na tańszych planach. Osoby korzystające z Claude Pro (20 dolarów miesięcznie) i Team Standard (również 20 dolarów za stanowisko) formalnie wciąż mają dostęp do Fable – ale tylko przez tak zwane usage credits, czyli płatność za faktyczne zużycie. Stawka? Około 10 dolarów za milion tokenów wejściowych i 50 dolarów za milion wyjściowych. To mniej więcej tyle, ile kosztuje korzystanie z modelu bezpośrednio przez API Anthropic.
W praktyce oznacza to jedno: na tańszych planach Fable robi się realnie drogi.
Anthropic próbuje osłodzić zmianę – użytkownicy Pro i Team Standard dostają jednorazowy kredyt w wysokości 100 dolarów.
Skąd w ogóle to zamieszanie
Fable 5 przeszedł ostatnio prawdziwy rollercoaster. Model wrócił na początku lipca po tym, jak amerykański rząd zniósł nałożone wcześniej ograniczenia eksportowe. Wrócił jednak z licznikiem – dostęp wliczony w abonament miał obowiązywać tylko przez chwilę.
Użytkownicy byli wściekli. Anthropic kilka razy przesuwał termin odcięcia, aż w końcu obiecał, że Fable na stałe zostanie w ofercie. Słowa dotrzymał – model nigdy nie wypadł z listy planów. Tyle że, jak się teraz okazuje, nie w każdym z nich znajdzie się na wyciągnięcie ręki.
Dlaczego to ważne – i to nie tylko dla Claude
Nowa polityka Anthropic mówi coś istotnego o całym rynku AI. Wygląda na to, że najnowsze i najmocniejsze modele przestają być standardem w najtańszych abonamentach. Płacisz mało – dostajesz solidny, ale nie topowy model. Chcesz najlepsze – dopłać.
Na razie pod prąd idzie OpenAI, które trzyma swój flagowy GPT-5.6 Sol w planie ChatGPT Plus za 20 dolarów. Użytkownicy darmowego i tańszego planu Go nie mają Sola, ale korzystają ze słabszych wersji Terra i Luna. Pytanie, jak długo – nie wiadomo, co stanie się przy premierze GPT-6.
Google z kolei daje Gemini 3.1 Pro wszystkim użytkownikom, ale ten model ma już swoje za sobą – zadebiutował w lutym i powoli się starzeje.
Co to oznacza dla użytkowanika
Jeśli korzystasz z Claude w Polsce, sprawdź swój plan. Masz Maxa lub Team Premium – nic nie tracisz, Fable zostaje w cenie. Jesteś na Pro albo Team Standard – najmocniejszy model wciąż jest dostępny, ale od teraz płacisz za każde jego użycie osobno. Warto zawczasu zdecydować, do jakich zadań naprawdę potrzebujesz Fable, a gdzie spokojnie wystarczy tańszy Opus czy Sonnet.
Era „wszystko w jednej cenie” w świecie AI właśnie zaczyna się kończyć.
źródło: pcworld.com




Dodaj komentarz