Szaleństwo na punkcie trybu Battle Royale, które rozpoczęło się parę lat temu, a apogeum osiągnęło za sprawą takich produkcji jak PlayerUnknown’s Battlegrounds oraz Fortnite. Battle Royale wciąż ma się bardzo dobrze, a tryb ten dodawany jest do kolejnych gier. Jednak poza wyjątkami w postaci Tetrisa (!) oraz Flappy Bird (!!), BR trafiało głównie do strzelanek pierwszoosobowych lub trzecioosobowych.

Kto nie pamięta czym gry Battle Royale są – przypominamy. BR to tryb, w którym rywalizujący ze sobą online gracze lub drużyny mają za zadanie wyeliminować resztę i stać się ostatnim na placu boju. Walka rozgrywa się na dość sporych mapach, ale żeby dynamika gry nie malała wraz ze zmniejszającą się liczbą przeciwników – obszar rozgrywki co określony czas się zmniejsza, a osoby znajdujące się poza wyznaczonym obszarem – giną. W grach Battle Royale gracze rozpoczynają w różnych punktach na mapie oraz korzystają ze znalezionego ekwipunku. Rozumiecie teraz, dlaczego ten typ rozgrywki trafił przede wszystkim do shooterów?

Wracając do „Cywilizacji”. Firaxis Games, czyli postanowiło w nowej aktualizacji obdarować miłośników ich flagowej strategii turowej trybem Battle Royale, który nosi tytuł Red Death. A jeżeli w tytule jest słowo „death” , czyli „śmierć”, to musi być groźnie. I faktycznie tak jest. Gracze będą mieć za zadanie dostać się ostatni prom kosmiczny, który opuści skażoną przez promieniowanie radioaktywne, nazwane właśnie „Czerwoną Śmiercią”, Ziemię. W czasie rozgrywki pierścień „Czerwonej Śmierci” będzie stopniowo się zaciskał, a gracze będą musieli dbać o to, żeby ich jednostki nie zostały w skażonym obszarze. A z każdą turą miejsca, które jest nieskażone Czerwoną Śmiercią będzie coraz mniej.

 

 

W grze pojawią się oczywiście nowe frakcje, takie jak Prepersi, Kultyści, Mutanci czy Piraci. Aby uzupełniać straty i zyskiwać nowy ekwipunek, gracze będą mogli przeszukiwać ruiny miast oraz bazy wrażych frakcji.

Jednak jak ma się dynamika trybu Battle Royale do strategii turowej, w której nad jedną mapą można było spędzić dziesiątki godzin? Rozgrywka w „Red Death” została zaprojektowana w taki sposób, aby jedna potyczka trwała od 15 do 50 minut. Czas gry będzie zależał głównie od liczby oraz zaawansowania graczy.

Osoby chętne spróbowania swoich sił w „cywilizacyjnym” Battle Royale już mogą to zrobić, gdyż aktualizacja jest już dostępna. Zaś ci, którzy tryb BR lubią tak samo jak ból zęba nie mają powodu do obaw. Aktualizacja zawiera też kilka usprawnienia dla „klasycznego” trybu rozgrywki.

 

Źródło: civilization.com