Kawa od lat budzi skrajne opinie. Jedni nie wyobrażają sobie bez niej poranka, inni traktują ją jak nałóg do ograniczenia. Najnowsze badania sugerują jednak, że filiżanka dziennie może mieć coś więcej niż tylko efekt „pobudzenia”. Chodzi o mózg.
43 lata obserwacji i ponad 130 tysięcy osób
Badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym JAMA objęło ponad 130 tys. uczestników i trwało 43 lata. W tym czasie odnotowano ponad 11 tys. przypadków demencji, co pozwoliło naukowcom przyjrzeć się zależnościom w naprawdę dużej skali.
Wniosek? Osoby pijące więcej kawy z kofeiną miały niższe ryzyko rozwoju demencji niż te, które unikały kofeiny.
„Złoty środek” to nie litry dziennie
Najciekawsze jest to, że efekt nie rośnie w nieskończoność.
Największe korzyści obserwowano przy:
- 2–3 filiżankach kawy dziennie
- lub 1–2 filiżankach herbaty
To właśnie ten poziom wiązał się z najlepszymi wynikami poznawczymi i niższym ryzykiem demencji. Więcej nie znaczyło lepiej.
Kofeina robi różnicę
Co ważne, efekt dotyczył tylko kawy z kofeiną. W przypadku kawy bezkofeinowej nie zaobserwowano podobnych korzyści.
To sugeruje, że kluczową rolę może odgrywać właśnie kofeina (a nie sama kawa jako napój).
Mózg lubi… umiarkowanie
Badanie pokazało też coś jeszcze: osoby pijące kawę częściej notowały:
- lepsze wyniki w testach poznawczych
- mniejsze subiektywne pogorszenie pamięci
Choć różnice nie były spektakularne, to przy tak dużej grupie i długim czasie obserwacji mają znaczenie.
Ale to nie jest „magiczna tarcza”
Doprecyzujmy. To badanie jest obserwacyjne, więc, pokazuje zależność, ale nie dowodzi bezpośredniej przyczyny
Innymi słowy — osoby pijące kawę mogą mieć też inne nawyki, które wpływają na zdrowie mózgu.
Dlatego naukowcy podkreślają, że kawa nie zastąpi:
- aktywności fizycznej
- snu
- zdrowej diety
Mały nawyk, duży kontekst
To, co najbardziej wybrzmiewa z tego badania, to nie „pij kawę dla zdrowia”, tylko coś innego:
nawet codzienne, małe nawyki mogą mieć znaczenie w długim okresie
A kawa — jeśli już jest częścią codzienności — może być jednym z nich. Bez presji, bez rewolucji. Po prostu element stylu życia.
źródło: national-geographic.pl, jamanetwork.com




Dodaj komentarz