Saga o niezależnych kartach Intela chyli się ku końcowi i finał tej opowieści wydaje się być pozytywny. Przynajmniej na ten moment. Długo zapowiadane karty graficzne z rodziny Arc już niebawem, bo 30 marca, zaczną pojawiać się w laptopach. Co ciekawe, układy zadebiutują początkowo w najlżejszych laptopach wyposażonych w procesory Intel Alder Lake, nawet tych objętych certyfikacją Intel Evo.

 

 

Intel oczywiście nie poprzestanie na doposażeniu laptopów. Amerykanie deklarują, że Intel Arc mają odnaleźć się tak samo dobrze w sprzęcie dla graczy, jak i maszynach dla twórców kreatywnych i stacjach roboczych. Intel Arc pojawią się także w desktopach, jednak na to trzeba będzie poczekać do drugiego kwartału tego roku. W trzecim zaś mają ukazać się wersje dla stacji roboczych właśnie, co oznaczałoby, że układy z rodziny NVIDIA Quadro i Quadro RTX, a także AMD Radeon Pro wreszcie otrzymają konkurenta na tym polu.

Według zapowiedzi „Niebieskich”, oparte na architekturze Xe HPG grafiki mają stanowić realną alternatywę dla układów od AMD czy NVIDII. Przynajmniej pod kątem możliwości. Intel Arc obsługiwać mają DirectX 12 Ultimate, co sugeruje obsługę ray tracingu. Intel zaimplementował także własną technologię upscalingu opartego na sztucznej inteligencji, czyli alternatywę dla DLSS od NVIDII. XeSS, bo tak Intel nazwał swoją autorską funkcję, pojawić ma się w takich tytułach, jak Hitman 3, GRID Legends, Death Stranding Director’s Cut czy Rift Breaker.

Pierwszym układem, który trafi do sprzedaży będzie najprawdopodobniej Intel Arc 370M, który ma zagarnąć dla siebie kawałek rynku średniopółkowych GPU. Jednak kwestia ostatecznej wydajności wciąż owiana jest tajemnicą, a wiarygodnych, potwierdzonych testów brak. Wiadomo natomiast, że pierwsza grafika Intel Arc ma pochwalić się nawet dwukrotnie wyższą wydajnością niż zintegrowany Intel Iris Xe w swojej najwydajniejszej wersji, czyli z 96 jednostkami wykonawczymi. Wynik ten uzyskano testując Metro Exodus w rozdzielczości Full HD i na średnich ustawieniach graficznych.

Trzeba mieć nadzieję, że 30 marca wszyscy oczekujący kart graficznych od Intela otrzymają więcej odpowiedzi dot. debiutującej rodziny GPU. Szczególnie ciekawie może przedstawiać się kwestia wydajności, to oczywiste, ale też ceny. No i stosunku ceny do możliwości. Zobaczymy też, czy trzeci gracz na rynku kart graficznych będzie w stanie zmienić coś w polityce wydawniczej NVIDII oraz AMD. A także, czy Intel będzie w stanie im w jakikolwiek sposób zagrozić.

 

Źródło: intel