knp cyberatak

Jedno słabe hasło pogrążyło całą firmę. Ku przestrodze

Hakerzy specjalizujący się w atakach ransomware zazwyczaj nie biorą jeńców. Tak też było w przypadku brytyjskiej firmy transportowej KNP. Mimo że firma zabezpieczyła się przed cyberatakiem między innymi poprzez specjalne ubezpieczenie, to i tak okazało się to za mało, a zawiódł – jak to nierzadko w takich sytuacjach bywa – czynnik ludzki.

KNP stała się celem ataku hakerów, którym udało się odgadnąć hasło jednego z pracowników. W ten sposób cyberprzestępcy zablokowali jego komputer oraz zhakowali dane uwierzytelniające, co w efekcie doprowadziło do lawiny konsekwencji. Hakerom udało się zablokować systemy firmy i w efekcie całkowicie uniemożliwić prowadzenie działalności. Finalnie skończyło się, że firma posiadająca w swojej flocie ponad 500 ciężarówek i zatrudniająca ponad 700 pracowników zbankrutowała.

„Jeśli to czytasz, oznacza to, że wewnętrzna infrastruktura Twojej firmy jest całkowicie lub częściowo martwa… Zachowajmy łzy i żale dla siebie i spróbujmy nawiązać konstruktywny dialog” – w taki sposób grupa skontaktowała się z firmą KNP. Jedyną opcją na odzyskanie danych oraz dostępu do swojej sieci (jak podkreśla Paul Abbot, były właściciel KNP – odpowiednio przygotowanej i spełniającej standardy bezpieczeństwa) był okup. Chociaż przestępcy nie podali konkretnej kwoty, to firma specjalizująca w szacowaniu strat obliczyła, że okup może wynieść nawet 5 mln funtów. Firmy nie było na to stać i tu nawet kwota z ubezpieczenia na niewiele się zdała. KNP finalnie musiało zakończyć swoją 158-letnią historię na rynku transportowym.

Jak podaje BBC w rozmowie z Suzanne Grimmer z National Crime Agency, liczba ataków ransomware obecnie wzrosła do ok. 35 – 40 tygodniowo, co jest dwukrotnie wyższą liczbą niż dwa lata temu.

Źródło: bbc, techspot

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *