Czyżby już niedługo Warzone stało się wolne od oszustów psujących zabawę uczciwym graczom? Niedawna zapowiedź Activision jasno na to wskazuje. Po ponad 1,5 roku użerania się z graczami wykorzystującymi w rozgrywce nielegalne oprogramowanie, pozwami sądowymi wytaczanymi przez firmę autorom „cheatów” oraz kilku falach banów, Activision wreszcie zakasało rękawy i postanowiło rozwiązać problem oszustów w sposób, jaki już od początku powinien mieć miejsce.

Zabezpieczenie stworzone przez ekipę z Activision pojawi się w Warzone wraz z aktualizacją Pacific, która zapowiadana jest na końcówkę tego roku (konkretnej daty na razie nie zdradzono). Będzie to update integrujący z Warzone z nową odsłoną CoD-a o podtytule Vanguard. I jak można się domyślać, nowe Call of Duty także z oprogramowania będzie korzystać. Ubiegłoroczne połączenie darmowego Warzone z Call of Duty: Black Ops Cold War przypadło na grudzień, więc niewykluczone, że w tym roku będzie podobnie.

Ricochet Anti-Cheat ma szansę okazać się skutecznym narzędziem w walce osobami psującymi zabawę uczciwym graczom. W skład zabezpieczenia będą wchodziły modernizacje serwerowe oraz sterownik działający na poziomie kernela, na bieżąco monitorujący peceta w czasie gry. Ricochet ma wyłapywać wszelkie próby ingerencji obcego oprogramowania w grę. Jedną z warstw zabezpieczenia są też algorytmy wykorzystujące uczenie maszynowe, mające uczyć się „podejrzanych zachowań” oszukujących graczy. Jednocześnie twórcy oprogramowanie deklarują, że Ricochet działał będzie tylko z włączoną grą i będzie wyłączany, kiedy zakończymy  rozgrywkę, szanując tym samym prywatność graczy.

 

 

Deweloperzy wciąż testują oprogramowanie, aby mieć pewność, że nie wpływa ono na wydajność oraz stabilność gry. Activision deklaruje też, że Ricochet Anti-Cheat będzie na bieżąco aktualizowany.

 

Źródło: callofduty.com