Wygląda na to, że polski gamedev polubił się z cyberpunkową stylistyką i postapo, gdyż kolejne studio sięgnęło po tego typu klimat. ExeKiller jednak nie zamierza być kalką Cyberpunka 2077, Ghost in the Shell czy Deus Eksa i stawiać na antyutopijne metropolie, a na klimat cyberpunkowego westernu w świecie, który stał się niebezpieczną pustynią…
Podczas pokazu New Game Plus ekipa Paradark Studio pochwaliło się krótkim gameplayem z gry, którą sami opisują jako „retrofuturystyczny western” osadzony w alternatywnej rzeczywistości lat 90. XX wieku, a konkretniej w Nowym Jorku roku 1998. 20 lat wcześniej świat uległ zagładzie w wyniku Wielkiego Pożaru i tylko 30% ludności przetrwało.
W tej pierwszoosobowej strzelance z elementami RPG graczom przyjdzie wcielić się w Denzela Feniksa – łowcę nagród, tytułowego Exekillera, zabijakę na usługach potężnej korporacji Helion. Wiadomo, świat został zniszczony, jest niebezpiecznie, wszędzie promieniowanie, anarchia i walka o przetrwanie, ale czym byłoby cyberpunkowe postapo bez złej korporacji, co nie?
Z tego, co się dowiadujemy, w pewnym momencie protagonista dowiaduje się wielu nieprzyjemnych faktów o sobie, co sprawia, że staje się bardzo niewygodny dla kilku dużych frakcji trzęsących zdegradowanym światem. I tu pojawia się gracz, od którego zależy, jak cała ta intryga zostanie poprowadzona do rozwiązania. Twórcy gry chwalą się, że ExeKiller da ogromną wolność w kreowaniu postaci oraz podejmowaniu wyborów. Mało tego, opublikowany gameplay zdradza, że gra będzie mieć także elementy survivalu. Świat stał się nieprzyjazny, a gracza zabić może nie tylko banda oprychów chcąca rozgrabić jego truchło, ale też promieniowanie czy wysoka temperatura. Ponadto, ekwipunek będzie dość ograniczony, co ma zmuszać graczy do ciągłego podejmowania ryzyka: co może się przydać, a co jednak zostawić?
Na pewnego rodzaju ryzyko trzeba będzie wystawiać się także podczas wykonywania kolejnych misji i zleceń. Deweloperzy zapowiadają, że ExeKiller nie będzie grą prowadzącą gracza za rączkę. Każdą misję da się rozwiązać na kilka sposobów, włącznie z możliwością „dogadania się”. Pytanie tylko, czy pozostawiony przy życiu jegomość kiedyś nie wykorzysta naiwności głównego bohatera na jego niekorzyść?
Mimo że karta ExeKiller jest już widoczna na Steamie, to studio Paradark nie ogłosiło jeszcze nawet przybliżonej daty premiery. Niemniej, w mojej opinii – warto śledzić!
Źródło: steam, paradark studio




Dodaj komentarz