Nie będę pisał bzdur o tym, jak to miałem nadzieję, że Microsoft wyda kolejną odsłonę swojego symulatora lotu. Nie miałem. Ba! Nawet nie pamiętałem, że taka gra w ogóle istniała. To kompletnie nie moja bajka i nie ukrywam, że tego typu produkcje fascynują mnie równie mocno, co nowy numer czasopisma Robótki Ręczne. Serio, jest takie czasopismo. Dla fanów szydełkowania, żeby rozwiać jakiekolwiek wątpliwości i skojarzenia.

Jednak to, co zobaczyłem na wideo zapowiadającym wielki powrót Microsoft Flight Simulator zaskoczyło mnie do tego stopnia, że przez chwilę miałem wrażenie, że oglądam jakiś zwiastun, ale filmu, a nie gry. Zapowiadany na 2020 rok symulator pilota wbija w fotel widokami, jakie dane jest nam oglądać zza sterów pilotowanej maszyny. Miasta oraz krajobrazy wyglądają po prostu wspaniale i jeżeli taką grafikę ujrzymy w gotowym produkcie, to może i ja zakupię wolant i wybiorę się w podróż Dreamlinerem z Warszawy do Dubaju.  Sami się przekonajcie!