Chociaż od dawna z obozu „Redów” dobiegają informacje o pracach nad drugą odsłoną gry Cyberpunk 2077, to dopiero teraz tak naprawdę otrzymaliśmy jedną z najważniejszych informacji dotyczących gry. Kontynuacja Cyberpunka, znana wcześniej pod nazwą kodową Orion, osiągnęła kolejny kamień milowy i przeszła do fazy preprodukcji, co oznacza, że prace nad nią powoli ruszają pełną parą.
Oczywiście to nie jest tak, że studio od 2022 roku, czyli od czasu, kiedy pojawił się pierwszy oficjalny news od tym, że projekt Orion to tak naprawdę nowy Cyberpunk CD Projekt RED siedział sobie i czekał nie wiadomo na co. W tym czasie studio zbierało ekipę oraz tworzyło bardzo wstępne i szerokie ramy tego, czym nowy Cyberpunk miałby być. Faza preprodukcji z kolei pozwoli tworzyć całą bazę teoretyczną gry i pozwoli procesowi tworzenia nabrać odpowiedniego kierunku. To z bardziej pozytywnych informacji.
Z tych mniej – faza preprodukcji to wciąż początek całej drogi i na tym etapie twórcy mogą wciąż zmieniać decyzje, koncepcje, szkice, projekty i założenia dotyczące gry. To oznacza z kolei, że ciężko określić ile czasu preprodukcja potrwa. Może trwać miesiąc, a równe dobrze może trwać rok i więcej. W skrajnych przypadkach, a takich w historii gier nie brakowało – cały projekt może zostać wywrócony do góry nogami, a nawet anulowany. Nie sądzę jednak, że CD Projekt RED miałoby tak uczynić ze swoim drugą największą marką, zaraz po Wiedźminie.
Do premiery zatem jeszcze daleka, daleka droga… Biorąc pod uwagę, że Wiedźmin 4 jest obecnie na etapie pełnej produkcji, a jego premiera i tak jest zaplanowana wstępnie na 2027 rok, to na nowego Cyberpunka z pewnością poczekamy zdecydowanie dłużej.




Dodaj komentarz