Ugoda sądowa w USA. Użytkownicy mogą dostać do 100 dolarów za nieautoryzowane nagrania
Apple zgodziło się wypłacić 95 milionów dolarów w ramach ugody w amerykańskim pozwie zbiorowym, dotyczącym zarzutów o nieautoryzowane nagrywanie rozmów przez Siri. Chociaż porozumienie obejmuje wyłącznie użytkowników w Stanach Zjednoczonych, sprawa wywołuje szerszą dyskusję o prywatności danych w urządzeniach mobilnych – również w kontekście europejskim.
Czego dotyczył pozew?
Pozew Lopez v. Apple Inc., złożony w 2021 roku w Kalifornii, zarzucał firmie, że Siri była uruchamiana bez zgody użytkowników – na przykład po usłyszeniu dźwięków podobnych do komendy „Hey Siri”. W rezultacie urządzenia mogły rejestrować prywatne rozmowy, hasła, dane medyczne czy informacje finansowe, które następnie – według powodów – trafiały do analityków w celu „poprawy jakości usług”.
Skargi dotyczyły m.in. sytuacji, w których rozmowy miały być wykorzystywane do targetowania reklam, co stanowiłoby naruszenie nie tylko prawa, ale i wcześniejszych zapewnień Apple o nieprzetwarzaniu danych osobowych użytkowników do celów marketingowych.
Kto dostanie pieniądze?
Zgodnie z warunkami ugody:
- Każdy użytkownik Siri w USA, który korzystał z urządzenia Apple między 17 września 2014 r. a 31 grudnia 2024 r., może złożyć wniosek o odszkodowanie.
- Wypłata wyniesie maksymalnie 20 dolarów za urządzenie, do pięciu urządzeń na osobę – czyli do 100 dolarów.
- Wnioski można składać na stronie: lopezvoiceassistantsettlement.com
Termin zgłoszeń mija 2 lipca 2025 r.
Rozprawa zatwierdzająca ugodę planowana jest na 1 sierpnia.
Apple: „Nie wykorzystywaliśmy danych do reklamy”
Apple nie przyznało się do winy, ale w rozmowie z serwisem WIRED przedstawiciel firmy zapewnił, że:
„Apple nigdy nie wykorzystywało nagrań Siri do tworzenia profili marketingowych ani nie przekazywało danych osobom trzecim. Większość danych przetwarzana jest lokalnie na urządzeniu”
W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik cytowany przez New York Post, podkreślając, że:
„Apple nie używa danych Siri do celów reklamowych i nie monetyzuje tej usługi”
Apple podkreśliło również, że nagrania głosowe są przechowywane wyłącznie po wyrażeniu zgody przez użytkownika, a ich celem jest poprawa działania Siri.
Czy to dotyczy użytkowników w Polsce?
Bezpośrednio – nie. Ugoda sądowa została zawarta w USA i obejmuje wyłącznie amerykańskich użytkowników. Polscy konsumenci nie mogą ubiegać się o wypłatę.
Pośrednio – tak. Sprawa jest istotna w kontekście zaufania do technologii głosowych i asystentów AI. Apple, podobnie jak Google i Amazon, gromadzi dane głosowe w celach analitycznych – co może być sprzeczne z wyobrażeniami użytkowników o prywatności, nawet jeśli technicznie nie narusza to lokalnego prawa.




Dodaj komentarz