iPhone 17

Apple może podnieść ceny iPhone’a 17. Oficjalnie przez innowacje, nieoficjalnie przez cła

Apple może podnieść ceny nadchodzących modeli iPhone’a 17 – poinformował dziś The Wall Street Journal, powołując się na osoby „zaznajomione ze sprawą”. Firma ma podobno rozważać przeniesienie części nowych kosztów na konsumentów, choć oficjalnie nie zamierza łączyć tej decyzji z ostatnimi zmianami w polityce handlowej Stanów Zjednoczonych.

Zgodnie z informacjami WSJ, Apple analizuje wpływ wprowadzenia 20-procentowych taryf celnych na smartfony produkowane w Chinach. Nowe regulacje zostały ogłoszone przez administrację prezydenta Donalda Trumpa w ramach szerszej strategii USA wobec Chin. Zmiany te dotyczą także urządzeń Apple montowanych przez podwykonawców, takich jak Foxconn.

Apple milczy w sprawie ceł

Apple nie odniosło się publicznie do wpływu ceł na przyszłe ceny detaliczne. Według dziennikarzy WSJ, firma rozważa wypuszczenie droższych modeli iPhone’a 17, których wyższe ceny miałyby być tłumaczone nowymi funkcjami, przeprojektowanym wyglądem i „rozwojem technologicznym”. Faktyczny powód, czyli wzrost kosztów produkcji, może zostać przemilczany – również ze względu na obawy przed reakcją administracji Trumpa.

Na razie nie wiadomo, o ile dokładnie mogą wzrosnąć ceny, plotki mówią o 9%. Decyzje w tej sprawie mają zapaść bliżej jesiennej premiery, planowanej zgodnie z dotychczasowym cyklem na wrzesień br.

Strategiczna cisza

Z informacji Wall Street Journal wynika, że Apple uważnie monitoruje rozwój sytuacji i analizuje wpływ taryf na rentowność. Jednocześnie firma – podobnie jak w przeszłości – nie planuje komentować ewentualnych powiązań między polityką handlową a poziomem cen swoich produktów.

Nowe taryfy celne to element szerszej zmiany w relacjach gospodarczych USA i Chin. Choć Apple od lat deklaruje zamiar dywersyfikacji łańcucha dostaw, w praktyce zdecydowana większość produkcji – w tym montaż iPhone’ów – wciąż odbywa się w Chinach i nic nie zapowiada, aby to się mogło w przewidywalnej przyszłości zmienić. To uzależnienie sprawia, że firma jest szczególnie podatna na zmiany w amerykańsko-chińskiej polityce handlowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *