7 najciekawszych samochodów elektrycznych, które możesz kupić w Polsce w 2025 roku

Tesla Model Y (2025 Juniper) – elektryczny besteller z nowym szlifem

Tesla nie zrezygnowała z dominacji na rynku EV i model Y po faceliftingu jest tego najlepszym dowodem. W 2025 roku to nie tylko najpopularniejszy elektryczny SUV świata, ale też jeden z najlepiej dopracowanych. Zmiany nie są kosmetyczne. Zmodyfikowany pas przedni, nowe światła LED i ambientowe podświetlenie wnętrza podnoszą standard. Kabina zyskała ekran dla pasażerów tylnej kanapy, ulepszoną izolację akustyczną i wentylowane fotele. Zasięg sięga 586 km w wersji Long Range AWD, a 0–100 km/h zajmuje tylko 4,8 sekundy. Auto produkowane w Berlinie już dostępne jest w polskich salonach. Cena od: 204 990 zł (RWD).

Renault 5 E-Tech Electric – francuski retro-elektromobilizm

Ten samochód to nie tylko nostalgia, ale i realna odpowiedź Renault na miejskie potrzeby elektromobilności. Renault 5 E-Tech to odważna reinterpretacja klasyka z lat 70. – przyciąga wzrok żółtą karoserią, nowoczesną sylwetką i cyfrowym wnętrzem z 10-calowym wyświetlaczem. Auto oferowane jest z dwoma bateriami – 40 i 52 kWh – zapewniając odpowiednio 300 i 410 km zasięgu. Zbudowane na platformie AmpR, oferuje dobrą zwrotność i kompaktowe wymiary idealne do jazdy miejskiej. Dodatkowo: opcjonalna pompa ciepła, nowoczesne systemy wsparcia kierowcy i bardzo przyzwoite osiągi jak na segment B. Cena od: 120 900 zł.

Skoda Elroq – czeska ofensywa w klasie kompaktowych SUV-ów

Skoda Elroq to duchowy następca Karoqa, ale już w pełni elektryczny i oparty na platformie MEB. Choć jeszcze nie trafiła do salonów, Elroq zapowiada się na hit sprzedaży – zasięg do 560 km, cztery wersje napędowe i przestronne wnętrze. SUV mierzy nieco ponad 4,4 metra, ale oferuje bagażnik o pojemności ponad 500 litrów i wnętrze o klasie wyższej niż konkurencja z Korei. Elroq ma zmodernizowaną deskę rozdzielczą, nowy system infotainment i adaptacyjne zawieszenie w wyższych wersjach. To typowy samochód dla rodziny 2+2 – do miasta, w trasę i na wakacje. Cena od: 149 900 zł.

Kia EV4 – koreańska ofensywa w klasie kompaktów

Kia EV4 zrywa z konserwatywną linią stylistyczną segmentu C. To elektryczny sedan z zapędami ku crossoverowi, osadzony na platformie E-GMP. Auto mierzy 4,5 metra długości, ma wyraźnie zarysowaną maskę, agresywną linię boczną i ciekawie zaprojektowane tylne światła. Zasięg? W wersji z baterią 77 kWh – do 630 km. Środek? Minimalistyczny, dwuekranowy kokpit i tapicerka z recyklingu. Kia EV4 ma być przystępna cenowo – dlatego w bazie dostaniemy mniejszą baterię, napęd na przód i ograniczoną liczbę dodatków. Ale nawet w tej wersji auto będzie wyposażone w najnowsze systemy bezpieczeństwa i autonomii jazdy. Cena jeszcze nie potwierdzona, dostępność w Q4 2025.

MG ES5 – elektryczny SUV, który zaskakuje

MG ES5 to najnowszy SUV chińsko-brytyjskiej marki, który próbuje konkurować z takimi graczami jak VW ID.4 czy Hyundai Kona Electric. Zasięg deklarowany przez producenta to aż 525 km, przy baterii o pojemności 61 kWh i bardzo przyzwoitym zużyciu energii. Wnętrze? Obszerne, z 13-calowym ekranem centralnym, klasycznymi przyciskami klimatyzacji i wygodnymi fotelami. Co istotne – MG stawia na trwałość i oferuje 7-letnią gwarancję. Do tego: bogate wyposażenie już w bazie, przyspieszenie do setki w 6,5 s i aktywne zawieszenie w wyższych wersjach. Cena od: ok. 154 000 zł.

Peugeot e-408 – francuska elegancja w elektrycznym wydaniu

Peugeot e-408 to nie hatchback, nie SUV, ale fastback – i to w pełni elektryczny. Francuzi konsekwentnie stawiają na stylistykę, a e-408 wygląda jak auto z klasy premium. Pod maską bateria o pojemności 54 kWh (zasięg do 453 km), a w środku i-Cockpit z kompaktową kierownicą, dużym ekranem głównym i rozszerzonym HUD-em. Peugeot kładzie nacisk na komfort jazdy, wyciszenie wnętrza i jakość wykończenia. Choć moc wynosi 156 KM, w zupełności wystarcza do codziennej jazdy, a tryb sport sprawia, że auto zyskuje dynamikę. Cena od: 208 700 zł.

Leapmotor T03 – mały, tani, elektryczny i… z Polski

Leapmotor T03 to sympatyczny chiński maluch montowany w Polsce, który może całkiem namieszać na rynku miejskich EV. Auto jest mikroskopijne (3,6 m długości), ale czterodrzwiowe i czteroosobowe. W standardzie dostajemy m.in. system multimedialny z Android Auto i Apple CarPlay, cyfrowe zegary i kamerę cofania. Bateria? 41,3 kWh, zasięg: 265 km. Idealne do miasta – mały promień skrętu, szybkie ładowanie (AC i DC), niskie koszty serwisowe. Leapmotor kusi też rozsądnym podejściem do gwarancji i ceną, która bije na głowę konkurencję. Cena od: 84 900 zł.

Dopłaty nawet do 40 000 zł – co oferuje program „NaszEauto”?

Na koniec warto przypomnieć, że wielu z wymienionych producentów kwalifikuje swoje modele do programu „NaszEauto”, w ramach którego można uzyskać dopłatę do zakupu samochodu elektrycznego. Kwoty wsparcia sięgają nawet 40 000 zł, szczególnie w przypadku leasingu operacyjnego i użytkowania auta do celów służbowych. Program premiuje także nabywców indywidualnych z Kartą Dużej Rodziny. O programie „NaszEauto” pisałem więcej w osobnym materiale który znajdziecie tutaj.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *