Sony znów postawiło na ulubioną strategię: duża zmiana, zero komunikatu. Najnowsze modele PlayStation 5, PS5 Slim oraz odświeżone serie PS5 z roku 2025 dostały poprawiony system chłodzenia oparty na ciekłym metalu. To ta sama technologia, którą wcześniej wdrożono w PS5 Pro — i ta sama, która ma w końcu rozwiązać problem, o którym Sony mówiło wyjątkowo niechętnie.
Chodzi o wycieki ciekłego metalu, czyli materiału termicznego stosowanego na układzie APU/SoC. Rozwiązanie świetne pod względem przewodzenia ciepła, ale kiepskie, jeśli zaczyna się przemieszczać — szczególnie w konsolach ustawionych pionowo albo regularnie przestawianych z miejsca na miejsce.
Co się właściwie zmieniło?
Według serwisantów i użytkowników analizujących nowe konstrukcje Sony:
- przeprojektowało podstawę radiatora,
- dodało charakterystyczne, głębsze rowki i żłobienia,
- zabezpieczyło obszar Liquid Metal TIM, aby ten nie „wychodził” spod SoC.
To dokładnie ta sama modyfikacja, którą znamy z PS5 Pro — proste rozwiązanie, a jak się okazuje jedno z najbardziej skutecznych w całej historii chłodzenia PS5.
Zmiany trafiają do modeli oznaczonych jako:
- CFI-2116 (PS5 / PS5 Slim – wersje najnowsze),
- potwierdzane także w nowszych rewizjach CFI-2100 i CFI-2200.
Sygnałem nowej konstrukcji są linie grawerowane wokół warstwy ciekłego metalu. Jeśli powierzchnia radiatora jest idealnie gładka, to starsza wersja bez aktualizacji.
A co ze starszymi PS5?
Jeśli konsola działa stabilnie i nie łapie wysokich temperatur — panika nie jest potrzebna. Źródła podkreślają jednak, że seria CFI-2016 była szczególnie podatna na problemy z przemieszczaniem ciekłego metalu po dłuższym czasie użytkowania.
Eksperci są zgodni:
Jeśli coś zaczyna się przegrzewać, wymianę TIM-u należy zlecić profesjonalistom.
Samodzielna zabawa w tym przypadku to zdecydowanie „nie rób tego w domu”.
Kupujesz nową konsolę? Patrz na oznaczenia
Jeśli dopiero polujesz na PS5 lub PS5 Slim, warto rozglądać się za wariantami:
- CFI-2116 (najczęściej wskazywany jako ten z poprawionym chłodzeniem),
- CFI-2116 B01Y (wprost potwierdzony jako wyposażony w zaktualizowany Liquid Metal TIM).
W skrócie: nowe rewizje mają mniejszą szansę na awarię i lepiej znoszą pionową pracę. Starsze — niekoniecznie.
Słowem podsumowania
Sony nie powiedziało oficjalnie ani słowa, ale zrobiło coś, na co wielu liczyło od lat:
naprawiło najgroźniejszy problem PlayStation 5.
Nowe modele wyglądają tak samo, ale pod maską są po prostu bezpieczniejsze.
A Ty — jeśli akurat polujesz na „plejaka” — wiesz już, na jaki kod na pudełku patrzeć.
źródło: ithardware.pl, telepolis.pl




Dodaj komentarz