W zaledwie kilka dni po premierze grafiki NVIDIA GeForce RTX 3060 zewsząd nadeszły niepokojące informacje. Oprócz wersji z 12 GB VRAM może pojawić się opcja z 6 GB VRAM, widać także podwyżki cen wersji niereferencyjnych, nie wiadomo nadal jak będzie wyglądać sytuacja z dostępnością, a jedyną nadzieją mogą być wersje kart dla górników.

Ciężkie czasy na rynku podzespołów trwają w najlepsze. Upolowanie nowego RTX-a w bazowej cenie to wyczyn godny najdalszych lotów Kamila Stocha, półki sklepowe dosłownie świecą pustkami, a NVIDIA… zaprezentowała nowego RTX-a 3060.

 

Nvidia RTX 3060

Najnowsze dziecko NVIDII pochwalić się może rdzeniem Ampere GA106 z kolejno:

  • 3584 jednostkami cieniującymi

  • 112 jednostkami teksturującymi

  • 64 jednostkami rasteryzującymi

  • 112 rdzeniami Tensor

  • 28 jednostkami RT

  • 12 GB pamięci GDDR6 192-bit

Karta ma oferować wydajność wystarczającą do swobodnego grania w rozdzielczości 1440p oraz powinna zapewnić moc przerobową, by cieszyć się Ray Tracingiem z nieco niższymi ustawieniami graficznymi. W cenie 1550 zł to może być prawdziwy killer w segmencie średniobudżetowych kart graficznych, który zadebiutować ma pod koniec lutego.

 

Nieco mocniejsza wersja 3060 Ti może cieszyć się naprawdę ogromną popularnością, ale znając życie wszystkie referencyjne sztuki i tak wykupią boty. Nam pozostaje albo uzbroić się w cierpliwość i polować, albo… pooglądać sobie wersje od różnych producentów z nadzieją, że może coś uda się trafić.

Wersje niereferencyjne

Skoro zatem będziemy mogli popatrzeć na niereferencyjne układy, warto sobie spojrzeć chociażby na układy od EVGA. Na ten moment producent pokazał dwa modele – RTX 3060 XC oraz RTX 3060 XC Black. To prawdopodobnie „średniopółkowe” warianty 3060 z dość charakterystycznym designem, z którego znana jest ta firma.

 

XC różni się od wersji Black obecnością backplate oraz paroma kosmetycznymi zmianami. Karta może być także fabrycznie podkręcona, lecz na ten moment nie można być w 100% pewnym. Przed nami zapewne premiery wersji FTW oraz XC Ultra, przeznaczonych dla bardziej wymagających użytkowników. Cena – nieznana.

Ciekawy model zaprezentował również Zotac. AMP White Edition to wariant z wyższej linii, mogący pochwalić się śnieżnobiałym chłodzeniem IceStorm 2.0 z dwoma 90-milimetrowymi wentylatorami oraz podświetleniem LED. Długa na 231,9 mm karta prezentuje się naprawdę ładnie, lecz póki co nieznane są jej dokładne parametry i wydajność.

 

Nieco większą kartą jest ASUS RTX 3060 ROG Strix 12 GB. Wyposażona w chłodzenie z trzema wentylatorami Axial-tech reprezentować będzie tę najwyższą linię Strix od tego producenta. Oprócz niej ASUS pokazał również wersję średniopółkową – RTX 3060 TUF Gaming. Zarówno Strix jak i TUF powinny pojawić się również w wersjach OC z fabrycznie podkręconymi zegarami. Do oferty producenta z czasem dołączy prawdopodobnie RTX 3060 Dual, będący nieco tańszą propozycją.

 

Niestety na ten moment nie znamy cen oraz ostatecznej daty premiery wszystkich wariantów niereferencyjnych. Z pewnością w dniu premiery RTX 3060 w wersji referencyjnej w sklepach pojawią się konstrukcje od innych producentów, a z czasem nowe warianty będą debiutować w sieci oraz (miejmy nadzieję) na sklepowych półkach.

Musimy jednak uzbroić się w cierpliwość, albowiem NVIDIA  zapowiedziała premierę rynkową nowych kart na końcówkę lutego 2021 roku.