Nowa era psychodelików? Psylocybina na fali popularności w USA

Psylocybina, psychoaktywny związek chemiczny występujący naturalnie w tzw. „magicznych grzybach”, zyskuje w Stanach Zjednoczonych coraz większą popularność. Nowe badania wskazują, że od 2019 roku jej użycie znacząco wzrosło – zarówno wśród dorosłych, jak i młodzieży. Powodem są zmiany w przepisach, spadające społeczne tabu i rosnące zainteresowanie psylocybiną jako potencjalnym narzędziem wspomagającym leczenie problemów psychicznych i psychologicznych.

Skąd ten wzrost?

Do 2019 roku wskaźniki użycia psylocybiny pozostawały w USA stosunkowo stabilne. Przełom nastąpił wraz z pierwszymi decyzjami o dekryminalizacji tej substancji – najpierw w Denver, później w całym Oregonie i Kolorado. W rezultacie, według danych opublikowanych w Annals of Internal Medicine, liczba osób, które kiedykolwiek sięgnęły po psylocybinę, wzrosła z 10% populacji dorosłych Amerykanów w 2019 roku do 12,1% w roku 2023 – czyli z 25 mln do ponad 31 mln osób.

W jeszcze większym tempie rosła liczba osób, które użyły psylocybiny w ciągu ostatniego roku. Wśród dorosłych w wieku 18–29 lat wzrost wyniósł 44%, a wśród osób po trzydziestce – aż 188%. Co ciekawe, w 2023 roku psylocybina była drugim najczęściej używanym środkiem psychoaktywnym w USA – zaraz po konopiach indyjskich, wyprzedzając m.in. kokainę, LSD, amfetaminę i opioidy.

Czym jest i jak działa psylocybina?

Psylocybina to substancja psychodeliczna występująca w niektórych gatunkach grzybów, zwanych potocznie „magicznymi grzybkami” (ang. magic mushrooms). Po spożyciu, w organizmie przekształca się w psylocynę – związek aktywnie oddziałujący na receptory serotoninowe w mózgu. Skutkiem tego są zmiany w postrzeganiu rzeczywistości, emocjach i myśleniu, określane zbiorczo jako „trip”.

Jak wyglądają pozytywne „tripy”?

Doświadczenia po spożyciu psylocybiny mogą być bardzo zróżnicowane – od głębokich i duchowych po lekkie i euforyczne. W przypadku tzw. „pozytywnego tripu” użytkownicy najczęściej opisują:

  • Wzmożone poczucie jedności ze światem – wiele osób ma wrażenie, że są częścią większej całości lub natury, a granice między „ja” a otoczeniem zanikają.
  • Intensyfikację zmysłów – kolory stają się głębsze, dźwięki pełniejsze, a faktury bardziej wyczuwalne. Drzewa mogą „oddychać”, światło może pulsować, a obrazy przyjmują płynne, żywe formy.
  • Silne emocje i introspekcja – pozytywny trip często przynosi poczucie miłości, wdzięczności, spokoju lub radości. Może pojawić się także głęboka refleksja nad własnym życiem, relacjami czy tożsamością.
  • Zaburzenia czasu i przestrzeni – użytkownicy opisują uczucie, jakby czas się zatrzymał, rozciągnął albo zupełnie stracił znaczenie. Przestrzeń może się „falować”, a rzeczywistość sprawiać wrażenie snu.
  • Zjawiska synestetyczne – u niektórych dochodzi do tzw. synestezji, czyli przenikania się zmysłów – np. „słyszenia” kolorów lub „widzenia” dźwięków.

Choć brzmi to niezwykle, warto pamiętać, że intensywność i charakter tych przeżyć zależą od wielu czynników: dawki, otoczenia (tzw. „setting”), nastroju użytkownika („set”) oraz jego stanu psychicznego.

Kto sięga po psylocybinę?

Badania prowadzone przez Rocky Mountain Poison and Drug Safety wskazują, że nowi użytkownicy psylocybiny to w dużej mierze osoby młode, częściej mężczyźni, zwykle osoby borykające się z objawami depresji, lęku i przewlekłego bólu. Jak zaznaczyła Karilynn Rockhill, współautorka raportu i epidemiolożka z Denver, szczególnie widoczny jest wzrost zainteresowania psylocybiną wśród osób, które wcześniej nie miały doświadczenia z psychodelikami.

Dr Andrew Monte z Uniwersytetu Kolorado dodał, że wiele z tych osób nie korzysta z psylocybiny w ramach nadzorowanych terapii klinicznych, lecz na własną rękę – co rodzi konkretne zagrożenia.

– Zdecydowana większość przypadków użycia psylocybiny ma charakter rekreacyjny, nawet jeśli użytkownicy deklarują problemy ze zdrowiem psychicznym – podkreśla Monte.

Część osób stosuje tzw. mikrodozowanie – regularne przyjmowanie bardzo małych dawek psylocybiny, które nie wywołują halucynacji, ale według niektórych doniesień mogą poprawiać nastrój, koncentrację i kreatywność. Skuteczność tej praktyki nie została jednak jeszcze jednoznacznie potwierdzona naukowo.

Skutki zdrowotne – nie tylko pozytywne

Choć psylocybina uważana jest za substancję o stosunkowo niskim ryzyku toksyczności fizycznej, wzrost jej popularności przełożył się na wzrost liczby incydentów medycznych. Dane z krajowych ośrodków kontroli zatruć pokazują, że liczba zgłoszeń związanych z psylocybiną wzrosła w latach 2019–2023 o:

  • 200% wśród dorosłych,
  • 317% wśród nastolatków,
  • aż 723% wśród dzieci poniżej 11. roku życia.

W samym tylko 2023 roku odnotowano ponad 1 100 zgłoszeń dotyczących dorosłych, 500 nastolatków i prawie 300 dzieci. Część tych przypadków – jak zauważa dr Todd Korthuis z Oregon Health and Science University – mogła być wynikiem przypadkowego spożycia np. przez dzieci, które dostały się do kolorowo zapakowanych produktów zawierających psylocybinę (np. żelków).

Co ważne, mimo znacznej liczby zgłoszeń do centrów zatruć, oficjalne statystyki szpitalne z lat 2015–2021 wskazują jedynie trzy przypadki hospitalizacji z udziałem psylocybiny. Eksperci podejrzewają, że wiele takich incydentów może nie być odpowiednio klasyfikowanych ze względu na przestarzałe lub niewystarczająco precyzyjne kody diagnostyczne.

Termin „bad trip” odnosi się do silnie negatywnego doświadczenia po zażyciu substancji psychodelicznej – może ono obejmować panikę, paranoję, dezorientację, a nawet epizody psychotyczne. U niektórych osób, szczególnie tych z wcześniejszymi problemami psychicznymi, skutki mogą być długotrwałe.

Psylocybina na tle innych substancji psychoaktywnych

W kontekście rosnącej popularności psylocybiny warto przyjrzeć się, jak jej szkodliwość wypada na tle innych substancji psychoaktywnych. W 2010 roku zespół badaczy pod kierunkiem prof. Davida Nutta opublikował w czasopiśmie The Lancet analizę porównującą szkodliwość 20 popularnych substancji, uwzględniając zarówno szkody dla użytkownika, jak i dla społeczeństwa. Wyniki były zaskakujące: alkohol został uznany za najbardziej szkodliwą substancję ogółem, przewyższając heroinę i crack, głównie z powodu szerokiego rozpowszechnienia i negatywnego wpływu na innych. Psylocybina została uznana za jedną z najmniej szkodliwych substancji, podobnie jak LSD i ecstasy.

Podobne wnioski płyną z badań przeprowadzonych w Niemczech, gdzie lekarze specjaliści ds. uzależnień ocenili szkodliwość 33 substancji psychoaktywnych. Psylocybina została sklasyfikowana jako substancja o niskim potencjale szkodliwości, znacznie niższym niż alkohol, tytoń, kokaina czy heroina.

Warto również zauważyć, że badania nad potencjałem uzależniającym różnych substancji wykazały, że psylocybina ma niski potencjał uzależniający, zwłaszcza w porównaniu z substancjami takimi jak nikotyna, alkohol czy opioidy.

Eksperci podkreślają potrzebę aktualizacji polityk narkotykowych w oparciu o najnowsze dowody naukowe, aby lepiej chronić zdrowie publiczne i umożliwić badania nad potencjalnymi korzyściami terapeutycznymi psylocybiny.

Eksperci ostrzegają przed samoleczeniem

Dr Petros Petridis z NYU Grossman School of Medicine ostrzega, że bez odpowiedniego przygotowania psychologicznego i nadzoru terapeutycznego, zażywanie psylocybiny może być ryzykowne. Zwłaszcza wśród młodszych użytkowników może dojść do poważnych reakcji psychicznych, a osoby z chorobami serca mogą być narażone na dodatkowe komplikacje z powodu wzrostu ciśnienia i tętna.

Dr Charles Raison z University of Wisconsin dodaje, że u około 1 na 20 osób doświadczających psychodelików pojawiają się trudności utrzymujące się długoterminowo.

– Zdarza się, że po roku pacjenci mówią: ‘to doświadczenie zrujnowało moje relacje z bliskimi, pogłębiło moje problemy psychiczne.

Zaznacza jednak, że nie można jednoznacznie uznać psylocybiny za przyczynę późniejszych problemów – mogły je wywołać wcześniejsze zaburzenia psychiczne.

Potrzeba edukacji i regulacji

Rosnące zainteresowanie psylocybiną stawia przed społeczeństwem i systemem ochrony zdrowia nowe wyzwania. Eksperci zgodnie podkreślają, że kluczowe jest wdrożenie programów edukacyjnych, zwiększenie dostępności rzetelnych informacji oraz przemyślane podejście legislacyjne.

– Zmiana postrzegania psylocybiny jest nieunikniona. Ale wraz z nią musi iść odpowiedzialność – mówi Joshua Black z Rocky Mountain Poison and Drug Safety. Jego główne przesłanie brzmi: – Zaplanuj zanim wyruszysz w podróż – zadbaj o bezpieczne otoczenie, miej zaufaną osobę obok i nie zażywaj substancji samotnie, zwłaszcza po raz pierwszy.

Podsumowanie

Rosnąca popularność grzybów psylocybinowych w USA to zjawisko napędzane zmianami społecznymi, politycznymi i medycznymi. Choć substancja ta może nieść pewne korzyści terapeutyczne, jej stosowanie poza kontrolowanym środowiskiem niesie ryzyko – zwłaszcza dla osób zmagających się z problemami zdrowia psychicznego. Kluczowe w nadchodzących latach będzie stworzenie równowagi między dostępem, edukacją i bezpieczeństwem.

źródła: nbcnews.com, psypost.org, edition.cnn.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *