Acer, czasami słusznie, czasami niesłusznie, jest różnie postrzegany w naszym kraju. Lecz od dobrych kilku lat Tajwańczycy przeszli do ofensywy. I w tej ofensywie zdają się unikać spektakularnych i ryzykownych manewrów, pressingu i zaskakujących zwrotów akcji, jednocześnie od czasu do czasu wbijając konkurencji szpilę, taką jak na przykład recenzowany już przeze mnie, całkiem trafiony skądinąd, Acer Swift 7 – najsmuklejszy laptop na świecie (pisemna recenzja pod tym linkiem,  a naszą wideorecenzję znajdziecie tutaj).    

Oprócz całkiem udanych komputerów dla graczy wydawanych pod nazwą Predator, laptopów konsumenckich z serii Swift oraz Aspire, Acer przecież od lat tworzy notebooki biznesowe pod nazwą TravelMate – nazwą przejętą od amerykańskiego przedsiębiorstwa Texas Instruments, którego dział komputerowy Acer wykupił w 1997 roku. I wychodzi mu to całkiem nieźle. Może nie są to maszyny spektakularnie piękne, ale użyteczności im odmówić nie można. Dwa lata temu Tajwański gigant (bo przecież Acer to nie tylko laptopy i komputery oraz adresowane im gadżety, ale też monitory i inne urządzenia peryferyjne) wypuścił na rynek TravelMate’a X349 – laptopa, który zrobił bardzo dobre wrażenie nie tylko na nas, ale też innych recenzentach. Dzisiaj zaś mamy do czynienia z sukcesorem tamtej maszyny – TravelMatem X3410.

Acer TavelMate X3410

Niewielki, 14-calowy notebook pierwsze wrażenie zrobił naprawdę dobre, a w trakcie testów konsekwentnie starał się tego dobrego startu nie zepsuć. Czy udało mu się? Zapraszamy do zapoznania się z recenzją.

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:Acer TravelMate X3410
wymiary i waga:328 x 238 x 20 mm
1,64 kg
przetestowany CPU:Intel Core i7 8550U
4 rdzenie, 8 wątków
1,8 - 4 GHz
TDP - 15 W
cache - 8 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 8550U
Intel Core i5 8250U
Intel Core i3 8130U
przetestowane GPU:Intel UHD 620
dostępne GPU:Intel UHD 620
dysk:256 GB, SSD M.2 SATA III
Micron_1100_MTFDDAV256TBN
obsługiwane dyski:1x M.2 SATA
plus
1x 2,5"
RAM:16 GB DDR4, 2400 MHz
------------------
2x 8 GB DDR4
max. 32 GB
przetestowana matryca:14,1 cala, Full HD (1920 x 1080 pikseli)
IPS, matowa
AUO403D, B140HAN04.0
dostępne matryce:Full HD, IPS, matowa
wybór portów:3x USB 3.0
USB typu C z funkcją ładowania oraz przesyłania obrazu
VGA
HDMI
LAN
audio in/out
akumulator:62 Wh, 3-komorowy
Li-Ion
wyposażenie dodatkowe:klapki serwisowe
czytnik linii papilarnych w przycisku zasilania
czytnik kart pamięci SD
opcje gwarancji:2 lata
-------------
carry in

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Osoba odpowiedzialna za projekt nowego TravelMate’a X nie poszła na łatwiznę, chociaż nie da się ukryć, że projekt bazuje na wyglądzie poprzednika. Mamy więc do czynienia z fundamentem bezpiecznym, ale niebanalnym. Znaleźć tu można zarówno elementy zgodne z najnowszymi trendami, takie jak szczuplutkie ramki ekranu, jak i klasyczne detale, chociażby takie jak delikatnie zaokrąglone narożniki czy srebrne zawiasy wyraźnie kontrastujące z matowym, czarnym korpusem laptopa.

Acer TravelMate X3410
« 1 z 4 »

Podobnie jak poprzednik, tak i X3410 zostały wykonany niemal w całości z aluminium. Czarna, jednolita płyta tworzy pulpit oraz pokrywę komputera i w obu przypadkach możemy mówić o sporej solidności. Ani podnadgarstnik, ani okolice klawiatury i touchpada nie mają tendencji do odkształcania się, a mocniejszy nacisk  prędzej ugnie cały korpus z powodu szeroko rozstawionych gumowych nóżek laptopa i braku odpowiedniego podparcia środka konstrukcji, aniżeli metalowy panel. Podobnie zaprezentowała się pokrywa TravelMate’a. Mimo że zupełnie odporna na wyginanie nie jest, to oferuje całkiem niezłą wytrzymałość na nacisk. Dopiero mocniejsze przyłożenie siły wywołuje na pracującej matrycy niewielkie artefakty, które nie są zagrożeniem dla wyświetlacza.

TravelMate X349 posiadał jeden szeroki zawias. Tutaj nieco zmieniono koncepcję i klapę wsparto na dwóch niewielkich mechanizmach pozwalających na otwarcie notebooka jedną ręką. Zawiasy oraz dekiel zostały tak ze sobą spasowane, że klapa nie zasłania tylnej krawędzi i przez to – wylotu układu chłodzenia. Skutkuje to tym, że zamknięty dekiel nie pokrywa się dokładnie z tylną krawędzią laptopa. Na szczęście nie wpływa to jakoś specjalnie na jego estetykę. A jeżeli już o estetyce mowa – matowa powierzchnia laptopa raczej stroni od tłustych śladów, które mogą zostawiać nasze dłonie. A nawet jeżeli jakiś odcisk gdzieś się pojawi, to nie jest specjalnie wyraźny i nie rzuca się w oczy.

Acer TravelMate X3410
« 2 z 6 »

Testowanego Acera mogę także pochwalić za wybór oraz rozstawienie złączy. Co prawda niektórym może tutaj brakować interfejsu Thunderbolt 3, ale nie szukajmy dziury w całym. Wszystkie porty zostały ulokowane w tylnych odcinkach bocznych krawędzi, dzięki czemu zarówno osoby prawo- jak i leworęczne unikną irytowania się na widok przewodów kłębiących się w pobliżu strefy operowania myszką. Na lewej krawędzi TravelMate’a znajdziemy gniazdo LAN, dwa wyjścia obrazu (VGA oraz HDMI), USB 3.0 oraz USB typu C w funkcją przesyłania obrazu oraz ładowania. Po prawej stronie zaś umieszczono kolejne dwa porty USB 3.0, uniwersalne złącze audio oraz gniazdo zasilania, które swoimi rozmiarami przypomina to z telefonów komórkowych sprzed ery ładowarek micro-USB i USB typu C. W związku z tym, zasilacz wyposażono w dość cieniutką wtyczkę, która wręcz budzi niepokój o przypadkowe złamanie w trakcie podłączania i odłączania laptopa od zasilania.

Acer TravelMate X3410 - porty na lewym boku
« 1 z 4 »

Bardzo miłą niespodzianką jest obecność dwóch klapek serwisowych. Jedna z nich skrywa dwa sloty SODIMM oraz jedno złącze M.2. Cieszy to tym bardziej, że w poprzednik oferował wyłącznie RAM wlutowany w płytę główną. Pod drugą klapką znajdziemy kieszeń na dysk 2,5-calowy. Dzięki temu rozwiązaniu, nawet laicy będą w stanie w prosty sposób dostać się do odpowiedniej kieszeni i zainstalować lub wymienić kość RAM czy dodatkowy nośnik.

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Monitor bohatera testu zaskoczył nas na dwa sposoby. Pierwsze zaskoczenie wynika z parametrów związanych z podświetleniem. Średnia luminacja wyniosła 273 nity, do tego mamy wyraźną czerń (0,18 cd/m2), co w efekcie przełożyło się na przyjemny dla oka, głęboki kontrast (1481:1).

 

Drugie zaskoczenie było już mniej przyjemne i dotyczyło pokrycia palety sRGB oraz AdobeRGB – odpowiednio 56% oraz 38% to nie jest wynik jakiego oczekiwaliśmy. Dla pewności pomiary wykonywałem dwa razy, za każdym razem uzyskując takie same rezultaty. Co prawda, konia z rzędem temu, kto dostrzeże różnice pomiędzy tymi wynikami a np. 60-procentowym pokryciem sRGB i 42 w przypadku AdobeRGB, co jest częstym widokiem w przypadku matryc instalowanych w laptopach biznesowych. Jednak mały niesmak pozostał.

Matryca IPS o rozdzielczości Full HD jest jedyną opcją ekranu dla TravelMate’a X3410.

Parametry matrycy:

  • luminancja: 273 cd/m2
  • kontrast: 1481:1
  • czerń: 0,18 cd/m2
  • paleta sRGB: 56%
  • paleta AdobeRGB: 38%

 

Klawiatura i touchpad

W X3410 znajdziemy klawiaturę o płytkach rozsądnej wielkości, przez co nawet osoby o większych dłoniach będą mogły z nią wygodnie pracować. Czarne płytki o z białą czcionką są wykonane z gładkiego tworzywa, które dość często można spotkać w laptopach biznesowych, szczególnie tych z nieco wyższych półek. Klawisze są miękkie i przyjemne w dotyku. Co prawda ich skok jest płaski i lekko twardy, ale sprężysta odpowiedź mechanizmu w zupełności to rekompensuje. W takcie pisania nie ma się wrażenia pukania opuszkami w plastikową deskę i to jest najważniejsze. Klawiatura wyposażona została także w białe podświetlenie. Jego intensywności, niestety, nie można regulować, ale ciężko się do tego przyczepić, gdyż LED-y świecą dobrze zbalansowanym, wyraźny, ale nie jaskrawym, światłem.

Acer TravelMate X3410 - pulpit roboczy
« 1 z 6 »

Tak jak klawiatura jest po prostu solidna i niczym specjalnym się nie wyróżnia, tak wykonanie touchpada zasługuje oklaski. Bardzo duża, wygodna płytka nie dość, że została świetnie umieszczona (bliżej jej do lewej krawędzi niż do prawej), to w dodatku jest bardzo przyjemna w dotyku. Jej powierzchnia z pewnością niejednej osobie ułatwi korzystanie z windowsowych gestów oraz obsługę notebooka w miejscach i w warunkach, gdzie z myszki korzystałoby się ciężko. Gładzik, nazwany przez Acera Precision Touchpad, posiada dwa zintegrowane ze sobą przyciski pracujące z wyraźnym, przyjemnie wyważonym klikiem.

 

Głośniki

Nierzadko przyszło nam narzekać na jakość głośników w notebookach biznesowych. Ostatnio jednak za jakość dźwięku chwaliliśmy Toshibę Tecrę X40-E, a dzisiaj w równym rzędzie z nią można ustawić testowanego Acera. Chociaż umieszczonych bo bokach głośniczków nie sygnuje żadna znana marka, to grają naprawdę przyzwoicie. Nie są przesadnie głośne, ale płynący z nich czysty dźwięk potrafi wypełnić nawet nieco większy pokój. Dochodzące do uszu fale dźwiękowe były dobrze zbalansowane i udało się tutaj uniknąć szeleszcząco-kłującej góry. Z głośniczków udało się nawet wydobyć namiastkę tonów niskich, uzyskując w ten sposób pełniejszy, przyjemniejszy w odbiorze dźwięk.

 

Funkcje bezpieczeństwa

Podoba mi się, że Acer wykorzystał w swoim nowym notebooku patent pojawiający się coraz częściej w laptopach – skaner linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem uruchomienia komputera. Niby nic wielkiego, a pozwala zachować estetykę pulpitu i uchronić ją przed wycięciem w niej dodatkowego „okienka” dla czytnika. Ot, taki detal bardziej wpływający na estetykę niż funkcjonalność. Oprócz skanera linii papilarnych, Acer posiada zabezpieczenie danych w postaci modułu TPM 2.0. Niestety, zabrakło miejsca na slot Smart Card. TravelMate nie może także zostać wyposażony w kamerkę IR lub moduł łączności zbliżeniowej NFC. Trochę szkoda.

Szerzej funkcje bezpieczeństwa w notebookach omawiamy tutaj.

 

Łączność

W kwestii łączności zdecydowano się postawić na najczęściej spotykaną opcję – kartę sieciową WLAN zintegrowaną z Blutetooth 4.2 oraz kartę LAN. Niestety Acer nie przewiduje konfiguracji wyposażonych w modem LTE, więc jeżeli będziemy korzystać z laptopa poza sieciami Wi-Fi, pozostanie nam opcja stworzenia punktu dostępowego na naszym smartfonie lub skorzystanie z modemu wpinanego do portu USB.

Acer TravelMate X3410 - zawias
« 1 z 6 »

 

Testy wydajności

Już parę razy widzieliśmy całkiem mocno okrojone taktowanie trybu Turbo w czasie testów wymagających większego zaangażowania procesora. Taki urok ośmiowątkowych jednostek nowej generacji Intela. Przestało nas to dziwić. W trakcie godzinnego testu stabilności systemu procesor pracował bardzo równo z taktowaniem oscylującym wokół 2,3 GHz. Czterordzeniowy Core i7 8550U pracuje więc z zegarem przekraczającym wartość bazową tylko o 500 MHz. „Tylko”, ponieważ procesor posiadał spory zapas termiczny utrzymując temperaturę 61-62°C. Rzecz jasna ma to swoje odbicie nie tylko w wydajności procesora, ale też w kulturze pracy ultrabooka. O tym jednak za moment.

Intel Core i7 8550Utemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.61° C2293 MHz
czas pracy – 30 min.62° C2295 MHz
czas pracy – 60 min62° C2293 MHz

Średni wynik w zapętlonym teście Cinebench R15 wyniósł 530 pkt., a najwyższa wartość w czasie testów wyniosła 537 punktów. Co ciekawe, są to wartości zbliżone do tych uzyskanych podczas niedawnego recenzowania przeze mnie Tecry X40-E… z tym, że tam mieliśmy do czynienia z Core i5 8250U. Okazuje się więc, że CPU z testowanego Acera działa z przesadną ostrożnością. Na szczęście w teście sprawdzającym wydajność pojedynczego wątku, procesor pokazał się z dużo lepszej strony.

Pisałem już, że pod jedną z klapek serwisowych znajdują się dwa gniazda dla układów pamięci operacyjnej. Model testowy wyposażono w dwie kości po 8 GB każda, co dało nam w efekcie 16 GB pamięci przesyłanej dwoma kanałami.

 

 

 

 

 

 

 

 

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

 

TravelMate X3410 to „biznesówka” o charakterze ultramobilnym, więc nie znajdziemy tutaj niezależnej karty graficznej od NVIDII czy AMD. Liczyć zatem możemy wyłącznie na „integrę” w postaci Intela UHD 620. Jej wydajność z pewnością nie zadowoliłaby graczy ani grafików 3D, ale przy zadaniach biurowych oraz prostej obróbce grafiki 2D odnajdzie się bez problemu.

 

 

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

 

W gnieździe M.2 zaś, które znajduje się pod tą samą klapką, co kości RAM, zainstalować można dysk współpracujący z interfejsem SATA III. Taki nośnik umieszczono w recenzowanym modelu. Osiągi dysku SSD o pojemności 256 GB od firmy Micron nie miały prawa rozczarować. Prezentowały raczej dobry standard dysków SSD SATA. Niemal 500 MB/s odczytu sekwencyjnego oraz ponad 450 MB/s zapisu są wynikami jak najbardziej słusznymi.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy baterii

TravelMate X3410 został wyposażony w akumulator o pojemności 62 Wh. Takiej pojemności nie można nazwać małą, ale niestety nie przełożyła się ona na długość czasu pracy laptopa. Nie ukrywam, że liczyłem na ok. 7-8 godzin pracy w trybie przeglądania Internetu, jednak finalnie uzyskaliśmy… 5,5 godziny. Wynik ma prawo rozczarować, tym bardziej, że w testowanej ostatnio Toshibie X40-E mieliśmy baterię o pojemności 48 Wh, która pozwalała pracować tym trybie przez 2 godziny dłużej.

Czas pracy na baterii okazał się sporą skazą na bohaterze testu. Bo jak inaczej określić sytuację, gdzie ultramobilny notebook, z nie najmniejszą przecież baterią, umożliwia pracę tylko przez nieco ponad 5 godzin? Coś tutaj ewidentnie nie zagrało tak jak powinno, a szkoda.

 

 

Testy kultury pracy

Największe rozczarowanie mamy już za sobą, więc przejdźmy do nieco przyjemniejszych spraw. Kultura pracy nowego Acera, w przeciwieństwie do baterii, nie zawiodła. W trakcie pracy o charakterze biurowym oraz w podczas przeglądania stron WWW układ chłodzenia nie miał zbyt wiele do zrobienia, w związku z czym wiatraczek pozostawał praktycznie uśpiony. Dopiero w czasie trwania testu stabilności systemu dało się usłyszeć cichy, jednostajny szmer układu chłodzenia, dochodzący do 40 dB. Tak więc śmiało można założyć, że w zgiełku biura, a nawet domowego pokoju ten dźwięk będzie raczej niedostrzegalny.

 

 

Wcześniej pisaliśmy, ze procesor, nawet w czasie ambitniejszych zadań, nie nagrzewa się zbyt mocno, pracując ze sporym zapasem termicznym. Skutkiem tego, obudowa laptopa także nie ma okazji do rozgrzania się. Widać wyraźnie też, że w trakcie pracy z pakietem biurowym laptop próbuje chłodzić się pasywnie. To że niektórych miejscach obudowy temperatura w trybie pracy biurowej jest nieco wyższa niż w przypadku chłodzenia zapracowanych podzespołów za pomocą wiatraczka jest naturalnym następstwem tego stanu rzeczy. Ostatecznie, laptop zachowywał bardzo wysoką kulturę pracy przez cały czas trwania testów, a z niskiej temperatury obudowy ucieszą się osoby lubiące pracować z laptopem położonym na kolanach.

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

 

Podsumowanie

O nowym laptopie z rodziny TravelMate możemy powiedzieć dużo dobrego. Maszyna okazała się godnym następcą udanego TravelMate’a X349, chociaż nie można powiedzieć, że X3410 wypadł wzorowo. Ale po kolei.

Acer stworzył laptopa o stylistyce nawiązującej do współczesnych trendów, jednocześnie pozostającego w stu procentach TravelMatem. Wykonana głównie z aluminium czarna obudowa okazała się całkiem solidna, a przy tym wygląda bardzo schludnie. Na jej bokach znajdziemy w pełni zadowalającą liczbę portów, a klapki serwisowe umieszczone na spodzie są istnym strzałem w dziesiątkę. Podobnie zresztą jak możliwość łatwej rozbudowy notebooka.

Trudno nie szczędzić miłych słów wyposażeniu notebooka – świetny touchpad, wygodna, podświetlana klawiatura i przyjemne dla ucha głośniki tworzą udany zespół. Szkoda tylko, że matryca IPS prezentuje sobą tylko minimum przyzwoitości. Oprócz tego, niektórym może brakować możliwości instalacji modemu WWAN, a krótki czas pracy na baterii może nie zadowolić osób często korzystających z laptopa poza domem lub biurem.

Pod względem zestawu podzespołów X3410 wypada całkiem nieźle, chociaż asekuracyjne pracujący CPU zostawił pewien niedosyt w czasie testów korzystających z wielordzeniowości. Nie zawiódł za to dysk SATA. Podsumowując – Acer TravelMate X3410 to całkiem porządny laptop, ale do perfekcji nieco zabrakło. Szkoda. Może kolejny TravelMate X stanie się jeszcze bliższy ideałowi?

Podsumowanie:Acer TravelMate X3410
segment:ultrabook biznesowy
optymalne zastosowanie:- praca biurowo-administracyjna
- praca z pakietem Office oraz innymi aplikacjami biznesowymi
- praca z przeglądarką internetową
- praca z tekstem
mobilność:- wysoka
kultura pracy:- świetna
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- USB typu C
ważne cechy:- wytrzymała obudowa z aluminium
- klapki serwisowe na spodzie obudowy
- możliwość zainstalowania dwóch dysków
- świetny, duży touchpad
- czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem zasilania
- rozbudowany wybór portów