ChatGPT też myli się jak człowiek? Naukowcy ustalili, że AI dzieli z nami te same błędy poznawcze

Choć może się wydawać, że sztuczna inteligencja to bezstronny i logiczny system oparty na danych, najnowsze badania pokazują coś zupełnie innego. ChatGPT, popularny chatbot oparty na sztucznej inteligencji, w wielu sytuacjach myśli… jak człowiek. I niestety – nie zawsze jest to komplement.

Zespół naukowców z Kanady i Australii przeanalizował zachowanie modeli GPT-3.5 i GPT-4, czyli dwóch wersji dużych modeli językowych (LLM) opracowanych przez OpenAI. Testy polegały na sprawdzeniu, czy sztuczna inteligencja ulega tym samym błędom poznawczym co ludzie. Wyniki? Aż w połowie przypadków ChatGPT popełniał identyczne błędy, jakie obserwujemy u ludzi podczas podejmowania decyzji.

Eksperyment: testy na błędach poznawczych

Badanie opublikowano w kwietniu w czasopiśmie Manufacturing & Service Operations Management. Naukowcy sprawdzali reakcje ChatGPT w kontekście dobrze udokumentowanych zjawisk psychologicznych, takich jak:

  • Efekt gorącej ręki – błędne przekonanie, że sukcesy zwiększają szansę kolejnych sukcesów (np. w grze).
  • Nadmierna pewność siebie – przecenianie własnych możliwości czy wiedzy.
  • Awersja do niejednoznaczności – unikanie sytuacji, w których brakuje jasnych danych.
  • Błąd koniunkcji – myślenie, że dwa zdarzenia jednoczesne są bardziej prawdopodobne niż jedno z nich samodzielnie.

Podczas testów modele były pytane zarówno o klasyczne scenariusze psychologiczne, jak i o symulacje biznesowe: decyzje w logistyce, zarządzaniu zapasami, czy negocjacjach z dostawcami. Co ważne, wyniki nie zależały od kontekstu – niezależnie od formy pytania, AI często wykazywała te same błędy, co sugeruje, że nie chodziło o zapamiętane schematy, lecz o sposób „rozumowania”.

Błędy poznawcze to zniekształcenia w myśleniu, które prowadzą do nieracjonalnych decyzji. U ludzi powstają one zwykle na skutek ograniczonego czasu, dostępnych informacji lub emocji. Przykład: inwestor trzyma akcje, które tracą na wartości, bo już dużo na nie wydał (tzw. „efekt utopionych kosztów”).

GPT-4 mądrzejszy, ale nie wolny od uprzedzeń

Nowszy model GPT-4 rzeczywiście radził sobie lepiej z zadaniami matematycznymi i logicznymi niż jego poprzednik, GPT-3.5. Kiedy odpowiedź była jednoznaczna i oparta na wzorze – AI nie zawodziła. Problem pojawiał się w bardziej „ludzkich” kontekstach, gdzie odpowiedzi opierały się na intuicji, preferencjach lub strategii.

– Kiedy decyzja ma jednoznacznie poprawne rozwiązanie, AI radzi sobie świetnie – lepiej niż większość ludzi – podkreśla prof. Anton Ovchinnikov z Queen’s University. – Ale tam, gdzie potrzebna jest ocena sytuacji, może wpaść w te same pułapki co człowiek.

Niepokojącym odkryciem było to, że GPT-4 czasem wręcz wzmacniał niektóre błędy – na przykład zawsze udzielał odpowiedzi zgodnych z efektem potwierdzenia (czyli wybierał informacje, które potwierdzały założenia z pytania). W niektórych testach, jak tzw. efekt gorącej ręki, GPT-4 wypadł nawet gorzej niż GPT-3.5.

Efekt potwierdzenia to skłonność do szukania, zapamiętywania i interpretowania informacji w sposób, który potwierdza nasze wcześniejsze przekonania – ignorując fakty, które im przeczą.

Dlaczego sztuczna inteligencja myśli jak człowiek?

Zdaniem naukowców przyczyną jest sposób, w jaki AI uczy się świata – na podstawie ogromnych zbiorów tekstów pisanych przez ludzi. A skoro my myślimy w sposób nie do końca racjonalny, to i modele uczone na naszych wypowiedziach przejmują nasze błędy. Dodatkowo, w procesie tzw. fine-tuningu (czyli dopracowywania modelu na podstawie ocenianych odpowiedzi), faworyzowane są odpowiedzi „brzmiące sensownie” – nawet jeśli są nieracjonalne.

– Jeśli zależy nam na dokładnym i bezstronnym wsparciu decyzyjnym, należy używać AI tam, gdzie już dzisiaj ufamy kalkulatorom – zauważa dr Yang Chen, główny autor badania i profesor na Western University. – W sytuacjach wymagających subiektywnej oceny lub strategii potrzebna jest ludzka kontrola.

Uwaga: AI to nie bezstronny arbiter

Badacze są zgodni: sztuczna inteligencja powinna być traktowana jak pracownik – taki, który może podejmować istotne decyzje, ale wymaga nadzoru i etycznych ram działania.

– W przeciwnym razie zamiast poprawiać nasze błędy, zautomatyzujemy ich powielanie – ostrzega prof. Meena Andiappan z McMaster University.

Głos w tej sprawie zabrał także Daryl Lim, ekspert ds. prawa technologicznego z Penn State Dickinson Law, który podkreślił wagę etyki i przejrzystości:

– AI to nie tylko kod – to system norm, który wpływa na ludzkie zachowania i decyzje. Szczególnie tam, gdzie występują nierówności władzy – jak sądy czy systemy zdrowia – nadzór etyczny jest kluczowy.

„Etyczny nadzór” nad AI to zbiór zasad i procedur, które mają zapobiegać nadużyciom – np. programowanie zgodne z prawami człowieka, regularne audyty działania algorytmów, publiczne raporty z testów w obszarach o dużym wpływie społecznym (np. edukacja, prawo, zdrowie).

Wnioski: z AI trzeba ostrożnie

Choć sztuczna inteligencja może być nieocenionym narzędziem – szczególnie tam, gdzie liczy się precyzja i szybkość – nie wolno zapominać, że jej decyzje nie są wolne od ludzkich błędów. W miarę jak AI staje się coraz bardziej złożona i „ludzka”, potrzeba kontroli rośnie.

– Ewolucja od GPT-3.5 do GPT-4 pokazuje, że nowe modele są bardziej ludzkie w niektórych aspektach, ale bardziej precyzyjne w innych – podsumowuje prof. Tracy Jenkin z Queen’s University. – To oznacza, że menedżerowie muszą stale oceniać, które modele sprawdzą się w ich firmie i jak często należy je aktualizować. Niektóre przypadki użycia będą wymagały dodatkowego dostrojenia modelu.

Na razie warto pamiętać: AI nie zastąpi zdrowego rozsądku – ale może być jego sprzymierzeńcem, jeśli dobrze ją zaprogramujemy.

źródła: thedebrief.org, livescience.com


3 odpowiedzi

  1. Awatar Piotr

    Ciekawe ujęcie. Pokazuje, że AI nie jest tak obiektywna, jak czasem zakładamy. Skoro modele uczą się z naszych tekstów, to przejmują też nasze skróty myślowe.

    1. Awatar Kuba Kutzmann

      Yup, nie wróży to najlepiej naszym przyszłym relacjom z AI…

      1. Awatar Piotr

        Może i tak, ale przynajmniej wiemy, że AI nie jest aż tak „nieludzka”, jak się wydaje. Choć to trochę straszne, to też daje punkt wyjścia do lepszej współpracy… albo ostrożności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *